Miliony wykute w słowie

Joanne K. Rowling z rocznym dochodem 300 mln dolarów dystansuje konkurencję
AP
Literackie gwiazdy doby pop są niewolnikami wydawców domagających się od nich kolejnych bestsellerów i mediów, bez których nie mogłyby zaistnieć
Wbrew nasilającym się utyskiwaniom Kasandr wieszczących kres epoki Gutenberga, pracując „w słowie”, wciąż można zrobić karierę, i to olśniewającą. Pod warunkiem jednak, że będzie to słowo w języku angielskim i nie poniesie ze sobą przesadnych ambicji intelektualnych.Na to, że kariera literacka w dobie popkultury staje się udziałem jakiegoś autora piszącego po niemiecku, hiszpańsku (tak, tak!), włosku, nie wspominając już o tak egzotycznym języku jak polski, nie ma szans najmniejszych. Niezależnie od tego, komu czcigodne gremium Akademii Królewskiej w Sztokholmie przyznawać będzie kolejne Nagrody Nobla, te bowiem od dawna już nie kreują pisarskich sukcesów, a śmiem twierdzić, że nie decydują nawet o randze poszczególnych twórców. Z faktu, że media zajmują się literaturą raz w roku, jesienią, właśnie przy okazji ogłaszania werdyktu noblowskiego, wyciągany jest z gruntu fałszywy wniosek, jakoby to ta nagroda koronowała kariery artystó...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL