Siatkówka

Trener wciąż szuka

Zbigniew Bartman (w środku) był najskuteczniejszy w drugim meczu – zdobył 19 punktów
Fotorzepa, Bartosz Sadowski BS Bartosz Sadowski
Polacy wygrali we Wrocławiu z Wenezuelą w piątek 3:0 i w sobotę 3:1
Daniel Castellani przed tymi meczami zachwycał się Halą Stulecia we Wrocławiu i mówił, że potrzebujemy dwóch zwycięstw.
Na widowni tradycyjnie już nie było wolnych miejsc, a polscy siatkarze po dwóch porażkach w Łodzi z Brazylią pokazali, że z rywalem nie tak wymagającym jak mistrzowie świata radzą sobie bardzo dobrze. Drugie spotkanie było bardziej zacięte niż pierwsze, ale i tym razem goście nie zdobyli żadnego punktu. Zgodnie z nowym regulaminem LŚ, żeby w przegranym meczu taki punkt zdobyć, trzeba wygrać dwa sety.
Jeśli ktoś liczył, że Castellani zrezygnuje z radykalnych zmian i postawi na tych, którzy w piątek roznieśli Wenezuelę 3:0, musiał być zaskoczony, bo Argentyńczyk chyba chce udowodnić, że ma dwa równorzędne składy. Zostawił tylko libero Pawła Zatorskiego i dwóch środkowych: Piotra Nowakowskiego i Marcina Możdżonka. Zamiast najlepiej punktujących w pierwszym meczu Bartosza Kurka i Jakuba Jarosza grali Zbigniew Bartman i Marcel Gromadowski. Ten pierwszy był najskuteczniejszy w naszej drużynie, zdobywając 19 pkt, a drugi do chwili, gdy zmienił go Jarosz, pokazał się z dobrej strony. Gromadowskiego w trzecim secie zaczęły jednak łapać skurcze, stąd zmiana. To niejedyne roszady, których dokonywał trener polskiego zespołu. Zamiast Grzegorza Łomacza rozgrywał Paweł Woicki i potwierdził, że rywalizacja na tej pozycji nie jest zakończona. Od początku grał też Michał Ruciak, a zabrakło Bąkiewicza. Ruciak dobrze przyjmuje, ma stabilny serwis i potrafi atakować po szybkim dograniu. A to zwiększa pole manewru Castellaniego. Na najlepszego gracza drugiego meczu wybrano Możdżonka, który w piątek był w cieniu Nowakowskiego. Sobotnie spotkanie to popis mierzącego 211 cm siatkarza Skry Bełchatów. – Marcin będzie się teraz śnił Wenezuelczykom po nocach. Najpierw zatrzymał ich w Caracas, teraz tu. To była demolka – skomentował Bartman. I nie przesadzał. Dziewięć bloków naszego wieżowca musiało zrobić wrażenie, tym bardziej że rywale grali lepiej niż dzień wcześniej. Po tej kolejce spotkań Polacy są na drugim miejscu w grupie D, za Brazylią. W środę lecą do Finlandii na dwa mecze z reprezentacją tego kraju, która sensacyjnie wygrała drugi mecz z Brazylią. [ramka][srodtytul]Opinia[/srodtytul] [b]Ryszard Bosek mistrz olimpijski, były trener kadry [/b] [srodtytul]Widać postęp[/srodtytul] W meczach z Wenezuelą wystąpiły dwie polskie drużyny i trudno ocenić, która grała lepiej. Cieszy mnie, że nasi wysocy zawodnicy zaczynają bronić. Jak widzę Nowakowskiego w skutecznej obronie, to serce się raduje, bo wiem doskonale, że ma z tym problem. Cieszy też, że atakujący myślą i obijają blok. Castellani słusznie chce sprawdzić każdego z powołanych, zobaczyć, co potrafią, jak sobie radzą w trudnych sytuacjach. I dobrze, że jest konsekwentny, bo postępy naszych siatkarzy są widoczne. Kurek i Bartman przyjmują o niebo lepiej niż kiedyś. Jedno jest pewne: kiedy wrócą starsi, bardziej doświadczeni zawodnicy, Castellani będzie miał okazję stworzyć wybuchową mieszankę rutyny z młodością. [i]—j.p.[/i][/ramka] [ramka][srodtytul]Wyniki sportowe[/srodtytul] [b]GRUPA D:[/b] • Polska – Wenezuela 3:0 (25:15, 25:22, 25:20) i 3:1 (27:29, 25:14, 25:21, 25:22) • Finlandia – Brazylia 0:3 (19:25, 15:25, 23:25) i 3:2 (22:25, 23:25, 25:22, 25:22, 17:15). Tabela: 1. Brazylia 8 7 1 23-6 21, 2. Polska 8 4 4 13-15 11, 3. Finlandia 8 4 4 14-17 11, 4. Wenezuela 8 1 7 9-21 5. [b]GRUPA A:[/b] • Włochy – Holandia 3:0 i 3:0 • Chiny – USA 3:2 i 1:3. Tabela: 1. USA 8 6-2 20-11 18, 2. Włochy 8 5-3 17-11 14, 3. Holandia 8 3-5 13-15 11, 4. Chiny 8 2-6 7-20 5. [b]GRUPA B:[/b] • Francja – Serbia 1:3 i 1:3 • Argentyna – Korea Płd. 2:3.Tabela: 1. Serbia 8 5-3 17-13 16, 2. Francja 8 4-4 17-17 11, 3. Korea Płd. 7 3-4 15-16 9, 4. Argentyna 7 3-4 15-18 9. [b]GRUPA C:[/b] • Rosja – Kuba 3:2 i 0:3 • Japonia – Bułgaria 1:3 i 3:2.Tabela: 1. Kuba 8 6-2 22-10 19, 2. Rosja 8 5-3 18-14 14, 3. Bułgaria 8 3-5 14-18 10, 4. Japonia 8 2-6 9-21 5. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL