Historia

Wyspy w centrum oceanu

Wybrzeże wyspy Oahu, mal. James Gay Sawkins, 1852 r.
Archiwum „Mówią wieki”
Kiedy w styczniu roku 1778 angielski żeglarz James Cook dotarł w trakcie swej trzeciej wyprawy na Hawaje, nazwane na cześć ówczesnego pierwszego lorda admiralicji Wyspami Sandwicha, zapewne w najśmielszych snach nie był w stanie przewidzieć, jak wielkie znaczenie strategiczne zyska ten archipelag w przyszłości.
W 1840 roku miejscowy król Kamehameha III nadał swym poddanym konstytucję wzorowaną na amerykańskiej. Na wyspy napływać zaczęli cudzoziemcy, w tym misjonarze. Większość przyciągnęła jednak nie misja chrystianizacji tubylców, lecz chęć zbicia fortuny na uprawie trzciny cukrowej. W 1851 roku Stany Zjednoczone stały się gwarantem niepodległości wysp. Waszyngton nie był jednak wówczas zainteresowany ekspansją na Pacyfiku i dopiero kilkanaście lat po zakończeniu wojny secesyjnej Amerykanie zaczęli dostrzegać pojawiające się tam możliwości. Przejawem tego było uzyskanie w roku 1887 zgody na budowę bazy morskiej w Pearl Harbor.
Na początku ostatniej dekady XIX wieku znacząco wzrosła siła organizowanych przez cudzoziemców, głównie Amerykanów, tzw. klubów aneksyjnych opowiadających się za inkorporacją wysp przez Stany Zjednoczone. W 1893 roku aneksjoniści wsparci przez oddział amerykańskiej piechoty morskiej z krążownika pancernego „Boston” przeprowadzili zamach stanu, obalili królową Lili’uokalani i proklamowali utworzenie Republiki Hawajów (4 lipca 1894). W roku 1895 rojaliści usiłowali przywrócić tron królowej, ale kontrzamach się nie powiódł. W sierpniu 1898 roku Stany Zjednoczone ogłosiły oficjalnie aneksję Hawajów. Tym samym Amerykanie objęli panowanie nad kluczowym archipelagiem centralnej części Pacyfiku, który wraz z Samoa Wschodnimi (opanowane przez USA w 1889 roku) stanowił podstawę ich potęgi w regionie. [srodtytul]Perłowy Port[/srodtytul]
Wewnętrzna zatoka na wyspie Oahu zwana Pearl Harbor (od hawajskiego Pu’uloa, co dosłownie tłumaczyć można jako Perłowy Port) wbrew pozorom nie jest naturalnym kotwicowiskiem okrętów i statków. Przez większość wieku XIX uznawano ją za nieprzydatną dla żeglugi ze względu na niewielką głębokość kanału prowadzącego na otwarte morze. Głównym portem Hawajów było wówczas Honolulu, gdzie założono m.in. stację węglową. Osłonięty od wiatrów i falowania Perłowy Port nie umknął jednak uwagi oficerów US Navy i w 1901 roku rozpoczęto prace nad pogłębieniem kanału między zatoką a otwartym morzem. Tam też przeniesiono stację węglową. Znaczenie Hawajów bardzo wzrosło po wojnie amerykańsko-hiszpańskiej, w wyniku której Stany Zjednoczone zyskały kontrolę nad Filipinami. Baza pośrodku Pacyfiku przejęła rolę naturalnego łącznika między metropolią a zespołami floty operującymi na wodach azjatyckich. W grudniu 1911 roku kanał prowadzący do Pearl Harbor był już na tyle głęboki, że zawinął tam pierwszy duży okręt wojenny – krążownik pancerny „California”. Równocześnie marynarka wykupywała grunty wokół zatoki z przeznaczeniem na budynki i instalacje bazy morskiej. Aby uczynić zeń prawdziwy punkt oparcia dla floty, porównywalny z bazami na Zachodnim Wybrzeżu, już w 1908 roku w Pearl Harbor uruchomiono stocznię, którą 11 lat później wzbogacono o suchy dok. W 1917 roku na Wyspie Forda położonej w centrum zatoki rozpoczęto budowę lotniska dla sił powietrznych marynarki i wojsk lądowych (US Air Force jako odrębny rodzaj sił zbrojnych jeszcze nie istniały). Do 1934 roku na rozbudowę bazy wydano 47 mln dolarów, dzięki czemu mogła ona obsługiwać większość jednostek Floty Pacyfiku (dla największych, jak lotniskowce typu „Lexington”, stała się dostępna tuż przed wybuchem wojny). W 1941 roku Hawaje z rozbudowaną infrastrukturą bazową i stoczniowo-logistyczną oraz kompleksem lotnisk stanowiły jeden z najważniejszych amerykańskich bastionów na Pacyfiku, prawdziwy „niezatapialny lotniskowiec”. Do maja 1940 roku główną bazą Floty Pacyfiku było San Diego, a okręty przemieszczono na Hawaje dopiero w obliczu narastania napięcia międzynarodowego. Zmiana dyslokacji wywołała krytykę wielu oficerów twierdzących, że Hawaje są narażone na japoński atak. Admirała Richardsona, dowódcę Floty Pacyfiku w latach 1940 – 1941, próba przekonania prezydenta z pominięciem drogi służbowej, żeby pozostawić rdzeń sił na Zachodnim Wybrzeżu USA, kosztowała utratę stanowiska. [srodtytul]Żółte mocarstwo Azji[/srodtytul] Japonia, w której proces intensywnej modernizacji rozpoczął się w drugiej połowie XIX wieku, z olbrzymią determinacją budowała własną strefę wpływów w Azji. Mocarstwo regionalne uczyniły z tego kraju zwycięskie wojny z Chinami (lata 1894 – 1895) i Rosją (1904 – 1905). Przyłączając się w 1914 roku do wojny przeciwko Niemcom, Kraj Kwitnącej Wiśni zapewnił sobie – minimalnym kosztem – część kolonii niemieckich położonych na Pacyfiku (Karoliny, Palau, Mariany bez Guam, Wyspy Marshalla) oraz chińską enklawę Kiauczou (w 1922 roku zwrócono ją jednak Chinom). Wraz ze zdobytym wcześniej Tajwanem terytoria te tworzyły solidną podstawę ekspansji na południe i południowy zachód. Część japońskich elit nie była jednak zadowolona z wyników wielkiej wojny i przeświadczona, że ich kraj został potraktowany jako sojusznik drugiej kategorii. Przeświadczenie to umocniły wyniki waszyngtońskiej konferencji rozbrojeniowej z lat 1921 – 1922, gdyż Japonii przyznano niższy niż mocarstwom anglosaskim limit tonażu w grupie ciężkich okrętów nawodnych (315 tys. ton wobec 525 ton dla Royal Navy i US Navy) i okrętów lotniczych (81 tys. ton wobec 135 tys. ton). Japonię mocno dotknęła powojenna recesja i wielki kryzys. Problemy wewnętrzne doprowadziły do osłabienia cywilnej kontroli nad armią. Kręgi wojskowe zaczęły samodzielnie prowadzić politykę ekspansji w Chinach. W 1931 r. armia wywołała tzw. incydent mandżurski, który doprowadził do wojny i podboju Mandżurii – utworzono tam marionetkowe cesarstwo Mandżukuo. Rok później Japonia wystąpiła z Ligi Narodów. W 1936 roku doszło do nieudanego puczu wojskowego, ale mimo jego udaremnienia cesarz i rząd pod naciskiem kół przemysłowo-wojskowych poparli politykę ekspansji. Umocniwszy się w Mandżurii, w 1937 roku Japonia rozpoczęła podbój północnych Chin, zajmując olbrzymie połacie tego kraju z Pekinem, Tiencinem, Szanghajem i Nankinem. Agresywna polityka Japonii budziła sprzeciw mocarstw europejskich i Stanów Zjednoczonych, ale wobec pogarszania się sytuacji na Starym Kontynencie i trwania USA w izolacjonizmie potęgi ograniczyły się do werbalnych protestów. Z kolei Japonia podpisała w 1936 roku pakt antykominternowski z Niemcami, ale był on raczej deklaracją zbieżnych celów w polityce międzynarodowej niż formalnym sojuszem (podobnie jak podpisany w 1940 roku pakt trzech). Rok 1940 przyniósł upadek pod ciosami niemieckiego Wehrmachtu Francji i Holandii, posiadających rozległe terytoria zależne w Azji. O ile francuskie Indochiny postrzegane były przez Japończyków głównie jako arteria transportowa, którą płynęła broń dla walczącego z nimi w Chinach Kuomintangu, i ewentualnie odskocznia do dalszych działań w kierunku południowym, o tyle holenderskie Indie Wschod- nie z dużymi złożami ropy miały kluczowe znaczenie dla japońskiej gospodarki i cesarskiej marynarki, która nie miała pewnych źródeł zaopatrzenia w paliwo. Wojska japońskie jesienią 1940 roku wkroczyły do Indochin, zmuszając francuską administrację podległą rządowi Vichy do zaakceptowania tego kroku. Armia cesarska stanęła u progu brytyjskich Malajów i Indii Holenderskich. W odpowiedzi Stany Zjednoczone i Wielka Brytania nałożyły na Japonię embargo na dostawy ropy naftowej i innych materiałów o znaczeniu strategicznym. Zdobycie surowców stało się dla cesarstwa kwestią życia i śmierci. Zasadniczego ruchu na południe nie można było jednak wykonać, dopóki na Pacyfiku panowała US Navy. [srodtytul]Japończycy trenują, Amerykanie śpią[/srodtytul] Przebazowanie sił głównych amerykańskiej Floty Pacyfiku na Hawaje nie zaskoczyło Japończyków. Postanowili to wykorzystać, planując atak na Pearl Harbor. Przygotowania rozpoczęły się wiosną 1940 roku, gdy japońskie elity porozumiały się w sprawie południowego kierunku ekspansji. Inspiratorem przedsięwzięcia był dowódca Połączonej Floty admirał Isoroku Yamamoto. W miarę upływu czasu nieliczny początkowo zespół studyjno-analityczny rozrósł się i przekształcił w sztab. Prace nabrały dynamiki zwłaszcza po brytyjskim ataku na włoski Tarent (nocą z 11 na 12 listopada 1940 roku), który dowiódł, że można skutecznie zaatakować torpedami lotniczymi na stosunkowo płytkim kotwicowisku. Attaché morski Japonii w Berlinie kmdr por. Naito w lutym 1941 roku przeprowadził szczegółowe „badania terenowe” we włoskim porcie. Oficerem odpowiedzialnym za szczegółowe zaplanowanie ataku został kmdr ppor. Minoru Genda z lotnictwa morskiego. Ten etap przygotowań zakończono w maju 1941 roku. Już od kwietnia marynarka japońska przeprowadzała ćwiczenia w rejonie wyspy Kuoshu. W ich trakcie piloci lotnictwa morskiego atakowali okręt-cel – pancernik „Settu”. Załogi okrętów trenowały pobieranie paliwa na morzu, co było krytycznym elementem planu, gdyż większość jednostek floty cesarskiej miała zbyt mały zasięg, aby wykonać zadania bez uzupełniania zapasów. Później piloci zaczęli trenować zrzut torped i bombardowanie na makietach. Ostatnie tury szkoleniowe, już z udziałem większości sił wydzielonych do operacji, ale bez lotniskowców „Shokaku” (został odebrany ze stoczni 8 sierpnia) i „Zaikaku” (wcielony do służby 25 września), przeprowadzono w listopadzie 1941 roku. Ich wyniki były zadowalające i dowódca Połączonej Floty uznał, że jego podkomendni są gotowi do wykonania ważnej i bardzo ryzykownej misji. Amerykanie zdawali sobie sprawę, że zaskakujący atak na Hawaje nie jest wykluczony. Jeszcze w 1932 roku admirał Schofield przeprowadził ćwiczenia Floty Pacyfiku, w trakcie których samoloty z lotniskowców całkowicie zaskoczyły obrońców Perłowego Portu. Mimo narastającego napięcia politycznego ówczesny dowódca Floty Pacyfiku admirał Kimmel nie otrzymał od przełożonych informacji czy instrukcji nakazujących podniesienie poziomu gotowości bojowej sił na Hawajach. Wniosków nie wyciągnięto również ze wzmożonej aktywności japońskiej agentury na wyspach (instrukcje dla agentów zostały przez Amerykanów przechwycone i rozszyfrowane). Generalnie można przyjąć, że Flota Pacyfiku mimo narastania symptomów zagrożenia pozostawała na stopie pokojowej, co nie budziło zastrzeżeń ani dowództwa wojskowego, ani kierownictwa politycznego USA. [srodtytul]W ciszy ku Hawajom[/srodtytul] W listopadzie Japończycy posłali w rejon Hawajów 27 okrętów podwodnych. Ich zadaniem było prowadzenie rozpoznania, a następnie atakowanie sił amerykańskich uchodzących z bazy atakowanej przez lotnictwo. Ponadto pięć jednostek transportowało miniaturowe okręty podwodne, zwane kaitenami, które miały się wedrzeć do Pearl Harbor, a jedna była odpowiedzialna za podejmowanie z wody zestrzelonych pilotów. Do 18 listopada ojczyste bazy opuściły 32 okręty nawodne. Koncentrację sił przeprowadzono w zatoce Hitokappu na Kurylach. 26 listopada 1941 roku o godz. 6 rano wszystkie jednostki zespołu uderzeniowego dowodzonego przez admirała Chuichi Nagumo podniosły kotwice. W całkowitej ciszy radiowej Nagumo wiódł na południowy wschód, posuwając się za zasłoną zimowych sztormów, sześć lotniskowców: „Akagi”, „Kaga”, „Hiryu”, „Soryu”, „Zuikaku” i „Shokaku”, z 380 samolotami na pokładach (w tym 143 torpedowców, 129 bombowców nurkujących oraz 108 myśliwców). Osłonę lotniskowców stanowiły pancerniki „Hiei” i „Kirishima”, dwa ciężkie i jeden lekki krążownik oraz dziewięć niszczycieli. Paliwo dla okrętów wiozło osiem zbiornikowców, a zespołowi towarzyszyły ponadto trzy oceaniczne okręty podwodne. Gdy okręty wychodziły w morze, kierownictwo japońskie nie podjęło jeszcze ostatecznej decyzji o rozpoczęciu wojny przeciwko Stanom Zjednoczonym. Zapadła ona dopiero 1 grudnia. Następnego dnia admirał Nagumo otrzymał zakodowany sygnał „Wspinaj się na górę Nitaka. 12.08), wyznaczający 8 grudnia dniem rozpoczęcia działań bojowych. Zespół uderzeniowy znajdował się wówczas 940 mil morskich na północ od Midway. Następnego dnia zdecydowano się jednak zaatakować Hawaje dobę wcześniej. Amerykański wywiad radiowy odnotował, że 1 grudnia marynarka japońska zmieniła wszystkie kody, co pośrednio zapowiadało akcję, zwłaszcza że podobną operację o charakterze rutynowym przeprowadzono zaledwie miesiąc wcześniej. Przechwycono też wysłane do japońskich przedstawicielstw dyplomatycznych w krajach zachodnich polecenie zniszczenia poufnych dokumentów, ksiąg kodowych i maszyn szyfrujących. Informacje te, podobnie jak inne sygnały świadczące o zbliżającym się wybuchu wojny, docierały jednak rozproszone do różnych służb wojskowych i agend rządu USA. W efekcie nie wyłonił się z nich spójny obraz pozwalający na wyprzedzające podjęcie kroków zaradczych. 5 grudnia bazę w Pearl Harbor opuścił lotniskowiec „Lexington”, cztery ciężkie krążowniki oraz dziesięć niszczycieli i trałowców oceanicznych. W bazie nie było również lotniskowca „Enterprise”. Japończycy jednak o tym nie wiedzieli. Ostatnie informacje od agentury otrzymali bowiem 3 grudnia, gdy oba amerykańskie okręty lotnicze cumowały jeszcze w Perłowym Porcie. 6 grudnia zespół japoński osiągnął pozycję odległą o 600 mil od wyspy Oahu. Na maszcie „Akagi” podniesiono wówczas relikwię cesarskiej marynarki – flagę sygnałową „Z” powiewającą na pancerniku „Mikasa” podczas bitwy z okrętami rosyjskimi pod Cuszimą w 1905 roku. [srodtytul]Atak – pierwsza fala[/srodtytul] W nocy z 6 na 7 grudnia próbę wtargnięcia do bazy podjęły japońskie miniaturowe okręty podwodne. Nie odniosły one jednak żadnych sukcesów, a jeden zatopił pełniący służbę dozorową niszczyciel „Ward” oraz łódź latająca PBY-5 Catalina. Meldunki dowódcy niszczyciela i pilota samolotu przekazywane powolną, pokojową i dodatkowo niedzielną drogą służbową nie dotarły jednak do dowódców na czas. Tymczasem po północy (w Tokio był to już 8 grudnia i taką datę ataku na Pearl Harbor podaje historiografia japońska) sześć lotniskowców zaczęło się ustawiać na wiatr. Punktualnie o godz. 1.30 czasu lokalnego (godz. 6 czasu tokijskiego) samoloty zaczęły się wzbijać w niebo. Japoński zespół znajdował się wówczas 230 mil morskich na północ od Oahu. W powietrze poderwały się 183 maszyny pierwszej fali uderzeniowej i pierwszej grupy osłony powietrznej prowadzone przez kmdr. por. Mitsuo Fuchidę. W pierwszej grupie leciało 50 bombowców Nakajima B5N uzbrojonych w bomby przeciwpancerne o wagomiarze 800 kg, 40 bombowców Nakijama B5N uzbrojonych w torpedy typu 91 przeznaczone do ataku na okręty liniowe i lotniskowce. W drugiej – 54 bombowce nurkujące Aichi D3A uzbrojone w bomby odłamkowo-burzące o wagomiarze 249 kg, które miały atakować instalacje na Wyspie Forda i bazę lotniczą Wheeler Field. W trzeciej zaś – 45 myśliwców Mitsubishi A6M Zero osłaniających bombowce oraz mających zwalczać samoloty przeciwnika na Wyspie Forda, lotniskach Hickam Field, Wheeler Field, Barber’s Point i Kaneohe. Gdy rój samolotów obrał kurs na Oahu, na japońskie okręty dotarł meldunek z rozpoznania lotniczego, że w bazie nie ma lotniskowców. W Perłowym Porcie przebywał wówczas rdzeń sił liniowych Floty Pacyfiku. Wzdłuż brzegów Wyspy Forda i w innych rejonach kotwicowiska stało osiem okrętów liniowych, dwa krążowniki ciężkie i sześć lekkich, 29 niszczycieli, pięć okrętów podwodnych, 20 okrętów innych klas (stawiacze min, trałowce) oraz 24 jednostki pomocnicze. Lotnictwo marynarki i wojsk lądowych posiadało na Hawajach 387 samolotów. Kiedy pierwsza fala japońskich samolotów zbliżała się do Hawajów, obsada zainstalowanego w Opana Point radaru wojsk lądowych wykryła napastników i powiadomiła oficera operacyjnego z centrum dozoru powietrznego (które dopiero niedawno zostało zbudowane i jeszcze nie działało na 100 proc.) por. Kermita A. Tylera. Ten stwierdził, że to sześć awizowanych wcześniej amerykańskich bombowców B-17, których przewidywany kurs różnił się zaledwie o kilka stopni od kursu Japończyków. Tym samym stracono ostatnią szansę poderwania w powietrze dyżurnych myśliwców. O godz. 7.40 kmdr por. Fuchida rozkazał podległym pilotom zająć pozycję do ataku, a 15 minut później nad Pearl Harbor nadleciały pierwsze samoloty torpedowe. Najpierw zaatakowały lekki krążownik „Raleigh” i omyłkowo okręt-cel „Utah”. O godz. 7.58 kmdr por. Logan Ramsey z 2. Skrzydła Patrolowego po ataku japońskiego samolotu na jego lotnisko podniósł alarm, nadając na wszystkich częstotliwościach: „Atak lotniczy na Pearl Harbor! To nie są ćwiczenia!”. O godz. 8.00 meldunek tej samej treści przekazano szefowi operacji morskich oraz dowódcom Floty Atlantyku i Floty Azjatyckiej. Japończykom udało się uzyskać pełne zaskoczenie. Na okrętach stojących w bazie trwały przygotowania do niedzielnego podniesienia bandery, znaczna część marynarzy przebywała na lądzie na przepustkach. Atakujący skupili się na ciężkich okrętach. Równocześnie z samolotami torpedowymi atakowały bombowce. Storpedowany został krążownik „Helena”, a eksplozja poważnie uszkodziła cumujący z nim burta w burtę stawiacz min „Ogala”. Trafienia otrzymały okręty liniowe „Oklahoma” i „West Virginia”, „Arizona”, „California”, „Nevada” i „Maryland”. Nie próżnowały również japońskie maszyny wydzielone do atakowania lotnisk. Płomienie błyskawicznie ogarnęły hangary na Wyspie Forda, masakrą zgrupowanych na ziemi samolotów amerykań- skich, rozległymi zniszczeniami infrastruktury i uszkodzeniem pasów startowych zakończyły się ataki na bazy lotnicze Hickam, Wheeler, Kaneohe. Przeciwko pierwszej fali japońskiej w powietrze zdołały poderwać się tylko dwa myśliwce amerykańskie – P-40 C Tomahawk pilotowane przez podporuczników Kena Taylora i George’a Welcha. [srodtytul]Atak – druga fala[/srodtytul] Podczas gdy samoloty pierwszej fali wracały na lotniskowce, z okrętów startowały maszyny drugiej fali uderzeniowej i drugiej fali osłony powietrznej – łącznie 171 samolotów dowodzonych przez kmdr. ppor. Shigekazu Shimazaki. Pierwszą grupę tworzyły 54 bombowce B5N uzbrojone w bomby od- łamkowo-burzące o wagomiarze 249 kg i 54 kg, które miały dokończyć masakrowanie amerykańskich lotnisk. Drugą – 81 bombowców D3A uzbrojonych w bomby odłamkowo-burzące o wagomiarze 249 kg, którym nakazano atakować krążowniki i lżejsze okręty. Trzecią – 36 myśliwców A6M Zero jako osłona. [srodtytul]Japońskich pilotów powitał nad [/srodtytul] Pearl Harbor gęsty, ale chaotyczny i niezbyt skuteczny ogień przeciwlotniczy. Mimo że przeszkadzał im także dym buchający z trafionych okrętów i instalacji bazy, w większości zdołali wykonać postawione zadania. Atak spowodował dalsze rozległe uszkodzenia infrastruktury lotniskowej, uszkodzony został suchy dok w stoczni marynarki i dwa znajdujące się w nim niszczyciele, dalsze trafienia otrzymały okręty liniowe „Nevada” i „California” oraz inne jednostki pływające. Mimo niebagatelnego sukcesu admirał Nagumo wahał się, czy wysłać nad amerykańską bazę trzecią falę uderzeniową. Jego niepewność najbardziej potęgował brak informacji o wrogich lotniskowcach. Japoński dowódca obawiał się więc, że jego okręty mogą się stać obiektem zmasowanego uderzenia niewykrytego na razie przeciwnika. Choć kmdr Genda naciskał na przeprowadzenie trzeciego uderzenia, Nagumo rozmyślił się i zarządził powrót do baz. Dzięki temu ocalały zgromadzone na Hawajach amerykańskie rezerwy materiałów pędnych – w zbiornikach było aż 530 mln litrów paliwa. Jego zniszczenie zmusiłoby Flotę Pacyfiku do wycofania się na Wschodnie Wybrzeże USA, a uzupełnienie zapasów wymagałoby co najmniej kilku miesięcy. [srodtytul]Bilans[/srodtytul] Siły japońskie osiągnęły znaczny sukces taktyczny i operacyjny. Z ośmiu amerykańskich okrętów liniowych przebywających w bazie pięć zostało zatopionych, a pozostałe odniosły uszkodzenia. Ponadto Amerykanie stracili dwa niszczyciele i jeden stary pancernik („Utah” służący jako okręt-cel), a wiele innych mniejszych okrętów odniosło uszkodzenia. Na lotniskach Japończycy zniszczyli 188 i uszkodzili 159 spośród 402 znajdujących się na Hawajach amerykańskich samolotów. Zginęło 2001 członków personelu marynarki, 110 żołnierzy piechoty morskiej, 221 żołnierzy sił powietrznych wojsk lądowych, 17 żołnierzy wojsk lądowych i 58 osób cywilnych. Straty atakujących ograniczyły się do 65 ludzi, 29 samolotów i pięciu miniaturowych okrętów podwodnych. Amerykańska Flota Pacyfiku została sparaliżowana, co umożliwiło cesarskiej armii i marynarce przejście do strategicznej ofensywy przeciwko Filipinom, Malajom i Indiom Holenderskim oraz w strefie Środkowego Pacyfiku. Zgodnie z założeniami admirała Yamamoto Japonia uzyskała kilkanaście miesięcy względnej swobody działania, która nader udatnie wykorzystana została do zdobycia zasobnych w surowce strategiczne i kluczowych w wymiarze wojskowym obszarów. Amerykańska marynarka wojenna została ugodzona boleśnie, ale jej rany nie były tak rozległe, jak to się początkowo wydawało. Z okrętów liniowych trwale utracono tylko trzy: „Arizonę”, „Oklahomę” i stary „Utah”. Z wraków odzyskano większość najbardziej wartościowych elementów wyposażenia, np. dwie wieże artylerii głównej z „Arizony”. Admirał Nimitz stwierdził później: „dzięki Bogu, że nasza flota była w Pearl Harbor 7 grudnia 1941 roku”, mając na myśli sytuację, że admirał Kimmel wykryłby Japończyków i wyprowadził flotę przeciwko nim. Zdaniem Nimitza Amerykanie ponieśliby wówczas klęskę, tracąc znacznie więcej okrętów na otwartym oceanie, gdzie ich odzyskanie i remont nie byłyby możliwe. Nade wszystko atak na Pearl Harbor wyrwał Amerykę z izolacjonizmu. Prezydent nie miał już problemów z przekonaniem opinii publicznej, że przystąpienie Stanów Zjednoczonych do wojny jest nie tylko zgodne z ich interesami, ale wręcz konieczne z przyczyn moralnych. Rozpoczął się proces przestawiania gospodarki na tory wojenne i rozbudowy sił zbrojnych. Gigantyczne możliwości przemysłu amerykańskiego stały się jednym z największych atutów aliantów. W sukcesie odniesionym na Hawajach tkwił więc zaczątek klęski. Japończycy, których kultura strategiczna kształtowała się pod wpływem doświadczeń wyniesionych z konfliktów z Chinami i carską Rosją, najwyraźniej nie docenili przeciwnika i nie przewidzieli, że rozpoczynają nie kolejną wojnę lokalną, której stawką dla przeciwnika jest utrata jednej albo drugiej prowincji, ale włączają się w globalny konflikt totalny, który może się zakończyć jedynie całkowitą klęską jednej ze stron.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL