Rozwiedzeni z polityką

Obywatelski Klub Parlamentarny powstał po wyborach 4 czerwca 1989 roku. Utworzyło go 161 posłów i 99 senatorów wybranych z listy Komitetu Obywatelskiego „Solidarności”. Na zdjęciu spotkanie Stowarzyszenia Obywatelski Klub Parlamentarny. W środku Andrzej Piszel. Warszawa, 27 stycznia 2007 roku
PAP
Co robią byli parlamentarzyści OKP? Tylko niektórzy, jak Stefan Niesiołowski, pozostali posłami albo – jak Jan Krzysztof Bielecki – działają w świecie finansjery. Jednak zdecydowana większość po tej pierwszej historycznej kadencji odeszła z polityki
– Mam obrzydzenie do polityki. Jak widzę w telewizji niektóre gadające głowy polityków, to przełączam na inny kanał – wyznaje Jerzy Orzeł z Bochni, w OKP poseł z okręgu tarnowskiego. Od polityki woli biznes. – Tutaj przynajmniej są jasne reguły gry. Osiągasz zysk, to wygrywasz – tłumaczy. Dlaczego więc zdecydował się w 1989 roku wystartować do Sejmu z listy Komitetu Obywatelskiego „Solidarności”? – Proponowałem młodego zdolnego inżyniera. Jednak przekonano mnie, że brakuje mu doświadczenia i potrzeba takiej osoby jak ja – mówi.Był wówczas znany w środowiskach opozycyjnych. W 1980 roku zaczął działać w „Solidarności”, był szefem związku w Zakładzie Przemysłu Hutniczego w Bochni. Później siedział w więzieniu. Po wyjściu znalazł się w grupie, która w 1986 roku przygotowała sprytnie skonstruowane wyrzutnie. Umieszczone na dachu kamienicy przy krakowskim Rynku Głównym miały sypnąć na głowy uczestników oficjalnej pierwszoma...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL