fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koszykówka

Szacunek dla Gortata

AFP
Andrew Bynum, jeden z najważniejszych koszykarzy Los Angeles Lakers, dla "Rzeczpospolitej"
[b]"Rz": Jak szczegółowo studiował pan grę Dwighta Howarda w ostatnich dniach?[/b]Andrew Bynum: Dostałem zadanie domowe w postaci płyty DVD, musiałem ją dokładnie przestudiować i wyciągnąć wnioski. Myślę, że jestem dobrze przygotowany.
[b]Z dużymi nadziejami oczekuje Pan tej rywalizacji?[/b]
Zdecydowanie tak, ponieważ jeśli wyjdę na parkiet i wypełnię postawione przede mną zadanie, zrobię milowy krok naprzód w karierze. Będę starał się za wszelką cenę trzymać Dwighta jak najdalej od naszego kosza. Zmuszać go, aby decydował się na rzuty z półdystansu, a nie wykańczał akcje wsadami.
[b]Jedną z niewielu słabości w grze Howarda są jego problemy z faulami. Czy będziecie się starali to wykorzystać?[/b]
Oczywiście. Zyskamy dużą przewagę, gdy odeślemy go na ławkę rezerwowych. Myślę jednak, że rywale zastosują tą samą strategię względem mnie. Obaj będziemy więc musieli grać bardzo ostrożnie.
[b]Howard bardzo rozwinął się koszykarsko przez ostatni rok. W jakim elemencie widzi Pan największą różnicę w jego grze?[/b]
Jest niesamowicie szybki. Zachowuje się niczym sprinter w strefie podkoszowej i pod tym względem żaden koszykarz na świecie nie może się z nim równać. Potrafi także wziąć rywala na plecy, okręcić się wokół własnej osi, a następnie zakończyć akcję wsadem. To bardzo ważny element w jego grze. Howard znakomicie radzi sobie będąc tyłem do kosza.
[b]Co sądzi Pan o zmienniku Howarda Marcinie Gortacie?[/b]
Bardzo dobry zawodnik. Oczywiście nie dostaje dużej liczby minut, ze względu na obecność w zespole Dwighta. Gdy jednak pojawia się na parkiecie, sporo biega, blokuje rzuty i zbiera piłki na obu tablicach. Warto mieć takiego zmiennika w drużynie.
[b]Co będzie kluczem dla Lakers do wygrania tej serii?[/b]
Płynność w zmianie krycia, zwłaszcza wówczas, gdy rywale wyjdą z Howardem w środku i czwórką snajperów na obwodzie. Musimy uniemożliwić szybkie przenoszenie piłki ze środka na zewnątrz albo z jednego rogu parkietu na drugi. Defensywa da nam zwycięstwo.
[b]W ubiegłym roku Lakers przegrali w finale z Boston Celtics, ponieważ zabrakło im zawodnika, który mógłby zrównoważyć przewagę rywala pod koszem. Czy teraz okaże się pan brakującym elementem mistrzowskiej układanki?[/b]
Obecność w zespole zarówno mnie, jak i Trevora Arizy będzie stanowić olbrzymią różnicę. W ubiegłym sezonie obaj doznaliśmy kontuzji i nie mogliśmy pomóc drużynie w sięgnięciu po tytuł.
[b]Ma Pan tremę przed swoim debiutem w finałach?[/b]
Na pewno będę trochę zdenerwowany, ale postaram się skoncentrować energię we właściwym kierunku. Gra w finale to dla mnie szalone doświadczenie.
[b]Przewaga własnego parkietu może wam pomóc w zdobyciu tytułu?[/b]
Oczywiście, choć z drugiej strony to także większa presja. Musimy wygrać dwa najbliższe mecze. Po prostu musimy! Jeśli polecimy do Orlando prowadząc 2-0, to będziemy już bardzo blisko końcowego sukcesu.
Źródło: Rzeczpospolita OnLine
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA