fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

"Wojna polsko-ruska" w TVP Kultura

Borys Szyc (Silny) zagrał brawurową rolę dresiarza w filmie-fantasmagorii na temat współczesnych Polaków
ITI CINEMA
Pół żartem, pół serio – tak Xawery Żuławski przeniósł na ekran książkę Doroty Masłowskiej.
Przypominamy recenzję Anny Kilian z 21 maja 2009 r.
Książkę uważaną za nieprzekładalną. Sukces potwierdza talent reżysera, który trzy lata temu zadebiutował znakomitym „Chaosem" (film powstał po pięciu latach realizacji i dziesięciu od skończenia studiów).
Praca nad „Chaosem”, znaczona wybojami i rekordowo długa, świadczyła o determinacji reżysera, który opowieścią o Mani oraz Nikim, Blondasie i innych chłopakach, w konwencji błyskotliwej groteski przekazał widzom prawdę o współczesnej młodej Polsce. Tej uładzonej, korporacyjnej i tej nastroszonej, punkowo-rebelianckiej.
Także i w „Wojnie polsko-ruskiej” Xawery Żuławski opowiedział o Polakach. Na pograniczu snu i jawy, prawdy i fantasmagorii, realizmu i kreacji (niczym u Tadeusza Konwickiego w „Jak daleko stąd, jak blisko”) przedstawił dramat egzystencjalny dresiarza Silnego. To brawurowa rola Borysa Szyca – jego wypowiedziana w kierunku widza wątpliwość: „Czy ja jeszcze istnieję, czy już mnie nie ma?” przyprawia o ciarki.
Razem z osiłkiem naćpanym spidem wyruszamy w podróż, której przystanki stanowią miejsca rozpoznawalne (Warszawa i Wybrzeże) i te będące jedynie kolejną scenerią dla coraz bardziej zagubionego bohatera (komisariat, studio telewizyjne). On sam zaś sterowany jest w kilku scenach niczym marionetka przez samą Masłowską występującą na ekranie.
Silny to postać autentycznie wzruszająca. Uwikłany w trudny romans z Magdą (świetna Gąsiorowska), szuka pocieszenia w ramionach Andżeli (znana z „Chaosu” żona reżysera Maria Strzelecka), planuje napad z blokerką Natą (mistrzowski epizod Soni Bohosiewicz). A przede wszystkim nie umie znaleźć swego miejsca w otaczającym go festynowo-absurdalnym galimatiasie.
Trochę histeryczny i manieryczny styl reżysera przypomina charakter pisma jego wielkiego ojca Andrzeja. Xawery Żuławski ma przy tym świetny zmysł obserwacji i dar stylizacji. Świadomie przerysowany i sztuczny świat książkowej „Wojny polsko-ruskiej” nie traci nic z prawdy. I chociaż nie jest pozbawiony pewnych uszczerbków, to wspaniale wytrąca z równowagi współczesnych widzów pogrążonych w letargu. A to ogromna zaleta.
Polska 2009, reż. Xawery Żuławski, wyk. Borys Szyc, Michał Czernecki, Roma Gąsiorowska, Sonia Bohosiewicz.
"Wojna polsko-ruska" w TVP Kultura w niedzielę o godz. 20.00. Film będzie ukoronowaniem "Niedzieli z ... Borysem Szycem", która rozpocznie się o 17.25.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA