Świat

Pomnik katyński w Chicago

Na Cmentarzu Świętego Wojciecha stanął pomnik upamiętniający Polaków wymordowanych w Katyniu
W uroczystości poświęcenia pomnika przez specjalnie przybyłego z tej okazji do Ameryki kardynała Józefa Glempa wzięło udział prawie 2 tysiące osób. – Katyń zapisuje się w specyficzny sposób w historii ludzkości. To nie była zwykła wojna ani zwykłe morderstwo, ale bardzo wyrafinowane zabójstwo. Pokazuje nam ono, jak bardzo okrutny może się stać człowiek, gdy odstąpi od przykazań Stwórcy – powiedział prymas cytowany przez Radio Watykańskie.
Pomnik zainspirowany Pietą przedstawia Matkę Boską trzymającą w ramionach zamordowanego w Katyniu polskiego żołnierza. Nad nimi wznosi się krzyż z czarnego granitu. Tłem dla całości jest biały orzeł z rozpostartymi skrzydłami. Podczas ceremonii na znajdujących się obok niego masztach łopotały flagi Polski i Stanów Zjednoczonych. Kamień węgielny został poświęcony dziewięć lat temu. Komitet budowy miał jednak problemy z zebraniem funduszy. Monumentalny pomnik kosztował bowiem w sumie  290 tysięcy dolarów.
Autorem rzeźby i inicjatorem budowy był polski artysta mieszkający w Chicago Wojciech M. Seweryn. – Ten monument jest symbolem pamięci o naszych zamordowanych bohaterach. To dla mnie sprawa bardzo osobista, bo wśród nich był mój ojciec – powiedział „Rzeczpospolitej”. Porucznik Mieczysław Seweryn z Tarnowa widział swojego syna zaledwie przez godzinę. Pan Wojciech urodził się w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1939 roku. Jego ojciec, wraz z całym pułkiem, przyjechał do zbombardowanego szpitala, by zobaczyć syna. – Wtedy ostatni raz widział się z moją matką. Trafił do Kozielska. Przysłał stamtąd jeden list, który do dziś jest dla mnie najświętszą relikwią – podkreślał Wojciech M. Seweryn. W USA mieszka wielu potomków oficerów zamordowanych przez NKWD wiosną 1940 roku. – Ten pomnik to dla mnie bardzo ważna rzecz. Chciałabym, żeby moje dzieci nigdy nie zapomniały o zbrodni, której ofiarą padł ich pradziadek – powiedziała Emilia Leszczyńska, dyrektor generalny chicagowskiego „Dziennika Związkowego”. – Niestety, w USA ludzie nie mają pojęcia o tym, że nie tylko Żydzi, ale również Polacy byli mordowani podczas wojny. Pomniki takie jak ten na Cmentarzu Świętego Wojciecha mogą to zmienić. O uroczystości jego poświęcenia pisały czołowe gazety w Chicago – podkreśliła.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL