fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Nikt nie wie, co będzie się dalej działo

Przemysław Sztuczkowski prezes grupy Złomrex
Fotorzepa
Nasz Ferrostal z Gliwic, który także robi surowiec dla kuźni samochodowych, korzysta m.in. z prosperity polskiego Fiata - mówi Przemysław Sztuczkowski, prezes grupy Złomrex
[b]RZ: Gdzie załamanie na hutniczym rynku jest największe?[/b]
[b]Przemysław Sztuczkowski:[/b] Kryzys uderzył w całe europejskie hutnictwo, ale najbardziej pustoszy branżę w Rumunii. W Czechach i Polsce notujemy podobne kilkudziesięcioprocentowe spadki produkcji. W Niemczech najmocniejsze tąpnięcie dosięgnęło huty wyspecjalizowane w dostawach dla przemysłu samochodowego. W Austrii znacząco ucierpieli także dostawcy surowca dla motoryzacji, ale huty ratują zamówienia dla budownictwa. Nasz Ferrostal z Gliwic, który także robi surowiec dla kuźni samochodowych, korzysta m.in. z prosperity polskiego Fiata.
[b]Kryzys był dla hutników ogromnym zaskoczeniem, dlaczego?[/b]
W Polsce w pierwszej połowie 2008 roku nic nie zapowiadało nieszczęścia, przeciwnie, huty, także należące do Złomreksu, rozpędzały się po kończonej właśnie modernizacji i własnościowej metamorfozie. Od kilku lat na rynku stali trwał boom, a sezonowe wahnięcia koniunktury były wkalkulowane w biznes. I nagle świat się posypał. W zdecydowanie już słabszej końcówce zeszłego roku sytuację łagodziły co prawda wcześniejsze zamówienia. Rozmiary załamania pokazały nam dopiero wyniki z tego roku. W większości hut produkcję trzeba było ograniczyć o połowę.
[b]Jak zareagowały firmy?[/b]
Już zeszłorocznej jesieni, uprzedzając wypadki, ograniczaliśmy produkcję i zatrudnienie. Potem zatrzymaliśmy inwestycje. Szukamy nadal oszczędności, mimo że branża niedawno przeszła głęboką restrukturyzację: przeprowadziliśmy audyty energetyczne, przejrzeliśmy umowy kooperacyjne.
[b]Widać już światełko w tunelu?[/b]
Jesteśmy naprawdę bezradni w prognozowaniu rozwoju wydarzeń. Najbliższa przyszłość hutnictwa jest wciąż nieprzewidywalna, choć trudno sobie wyobrazić, że światowe spowolnienie zablokuje postęp cywilizacyjny, którego istotnym wyznacznikiem jest rosnące zużycie stali. Coś się jednak zmienia. Drgnęła sprzedaż najpowszechniejszych produktów – kształtowników, prętów. Ceny ostrożnie podnosi potentat na rynku ArcelorMittal. Ale strat szybko nie odrobimy. Nawet nadzwyczajny przypływ zamówień nie pozwoli na przeskoczenie ograniczeń technologicznych. Zdziwiłbym się, gdyby silniejsi gracze na rynku nie wykorzystali kryzysu do przejęć słabszej konkurencji. Jednak Złomrex nie szykuje akwizycji, postanowiliśmy, że chronimy gotówkę. Niestety, coraz trudniej uwierzyć w pomoc rządową: prace nad antykryzysowymi pakietami się ślimaczą, decyzje zapewne będą spóźnione. Niemiecki rząd błyskawicznie wprowadził dopłaty do postojowego, pomoc sięga 75 proc. wynagrodzeń. W Polsce poprzestajemy na zapowiedziach – nadal nie udało się przyspieszyć startu największych inwestycji infrastrukturalnych.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA