fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Na kawę mogę zaprosić, ale za swoje pieniądze

Ewa Kierzkowska
Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Ewa Kierzkowska (PSL) - najoszczędniejsza posłanka tej kadencji
[b]Jak to możliwe, że w czasach, gdy wszyscy posłowie tak narzekają na zbyt niskie ryczałty na prowadzenie biur, pani od początku kadencji wykorzystała ich zaledwie jedną trzecią?[/b]
[b]Ewa Kierzkowska:[/b] Bo ja po prostu jestem oszczędna.
[b]Czyli jeśli się chce, można zaoszczędzić sejmowe pieniądze. Czy oznacza to, że utyskiwania na małe ryczałty są na wyrost?[/b]
Proszę z tego nie wyciągać tak daleko idących wniosków... Mówiąc jednak całkiem poważnie, to oszczędność przy gospodarowaniu pieniędzmi na biura jest ważna, ale nie wystarczy, by zaoszczędzić aż tak dużo jak ja.
[b]Jak to się więc pani udało?[/b]
Rozwikłanie tej zagadki jest dużo prostsze, niż może się wydawać. Ja po prostu długo nie miałam w biurze poselskim żadnych pracowników. Korzystałam wyłącznie z asystentów społecznych. Właśnie dzięki temu nie były generowane takie koszty, jak choćby rachunki za telefony. Przyznam jednak, że na dłuższą metę taki stan jest nie do utrzymania, jeśli poseł chce mieć duży kontakt z wyborcami.
[b]Zatrudniła już pani pracowników?[/b]
Teraz tak. Dziś wiem na pewno, że w kolejnym rozliczeniu nie będę już miała takich niskich kosztów, choć wciąż staram się być oszczędna. Nie wszystkie wydatki pokrywam z pieniędzy biura.
[b]Może tak właśnie powinni robić parlamentarzyści, którym nie starcza ryczałtów. Mówiła pani o tym kolegom?[/b]
Nie. Ale obawiam się, że kiedy dowiedzą się o moich oszczędnościach, to może mi grozić kocówa, jaką dostawało się na koloniach za niekoleżeńskie zachowanie.
[b]Albo za zaoszczędzone pieniądze będzie pani musiała zaprosić kolegów na kawę?[/b]
O nie! Oszczędzone pieniądze mam zamiar wydać na nowe biura, na przykład na Śląsku, gdzie PSL nie ma żadnego posła. A na kawę mogę zaprosić, ale za swoje.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA