fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Proces karny wpływa na cywilny

Proces w sprawie zabójstwa Krzysztofa Olewnika
Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Sąd cywilny jest związany ustaleniami sądu karnego co do popełnienia przestępstwa, nawet gdy ten drugi nie prowadził własnego postępowania dowodowego, bo oskarżony przyznał się do popełnienia przestępstwa i dobrowolnie poddał karze
[b]Tak uznał Sąd Najwyższy w niedawnym wyroku kończącym wygraną przez Agencję Nieruchomości Rolnych (ANR) sprawę przeciwko spółce z o.o. Karłowice o wydanie nieruchomości (sygn. II CSK 484/08). [/b]
[srodtytul]Dzierżawa ze sprzedażą nieruchomości [/srodtytul] Chodzi o nieruchomość należącą kiedyś do zlikwidowanego PGR Karłowice. W 2000 r. ANR wydzierżawiła ją spółce z o.o. Karłowice na dziesięć lat bez przetargu, w trybie art. 39 ust. 2 i 3 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=248488]ustawy z 1991 r. o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa[/link]. W myśl tego przepisu warunki bezprzetargowej dzierżawy są dwa:
- do spółki będącej dzierżawcą musi przystąpić więcej niż połowa pracowników zorganizowanej części gospodarstwa, w skład której wchodzi dzierżawiona nieruchomość, - na kapitał zakładowy lub akcyjny spółki musi być dokonana wpłata pieniężna wynosząca co najmniej 20 proc. wartości bilansowej majątku obrotowego i ruchomych środków trwałych wchodzących w skład tej zorganizowanej części gospodarstwa. W tym wypadku była to kwota 760 tys. zł. Przed zawarciem umowy prezes spółki Henryk M. złożył oświadczenie, że kapitał ten znalazł się na jej rachunku. W umowie dzierżawy przewidziano zawarcie umowy sprzedaży majątku ruchomego związanego z przedmiotem dzierżawy. Na wydzierżawianej nieruchomości prowadzona była i jest hodowla ok. 1 tys. krów mlecznych. Cena majątku ruchomego została ustalona na ponad 1 mln 580 tys. zł, z tego spółka zapłaciła 1 mln 71 tys. zł i przejęła dług ARN związany z tą nieruchomością wraz z odsetkami. [srodtytul]Agencja chce zwrotu [/srodtytul] W 2004 r. w spółce przeprowadzono kontrolę skarbową. Jej wynikiem było zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa poświadczenia nieprawdy przez prezesa Henryka M., wspólnie i w porozumieniu z Mieczysławem K. Chodziło o oświadczenia z 2000 r. o zgromadzeniu i wpłaceniu na kapitał zakładowy spółki 760 tys. zł, potwierdzone nieprawdziwym zaświadczeniem z banku. Henryk M. przyznał się do popełnienia przestępstwa i dobrowolnie poddał karze. W styczniu 2005 r. został skazany na półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz karę grzywny. Po tym wyroku ANR wystąpiła do sądu cywilnego przeciwko spółce z żądaniem wydania wydzierżawionej jej nieruchomości. Sąd I instancji zgodził się z ANR, że umowa dzierżawy jako sprzeczna z bezwzględnie obowiązującymi przepisami ustawy z 1991 r. jest nieważna i żądanie to uwzględnił. Oddalił wnioski dowodowe spółki zmierzające do wykazania, że kapitał zakładowy został zgromadzony i wpłacony. Uznał bowiem, że wiążą go w tej mierze ustalenia wyroku skazującego Henryka M. W myśl art. 11 kodeksu postępowania cywilnego ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym. Sąd karny zaś ustalił, że wymagany kapitał nie został zgromadzony i wpłacony. Sądu I instancji nie przekonała też argumentacja spółki, że skoro nieważna jest umowa dzierżawy, to w świetle art. 156 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=70928]kodeksu cywilnego[/link] nieważny jest również drugi jej człon – umowa sprzedaży ruchomości. W konsekwencji za bezpodstawne uznał powołanie się na przewidziane w art. 496 i 497 k.c. prawo zatrzymania. Spółka twierdziła, że na podstawie tych przepisów może zatrzymać nieruchomość do czasu oddania jej pieniędzy zapłaconych za ruchomości. Sąd II instancji zaakceptował ten wyrok. [srodtytul]Sąd dokonuje ustaleń[/srodtytul] Spółka przegrała też przed SN, który oddalił jej skargę kasacyjną. Sędzia Józef Frąckowiak w ustnym uzasadnieniu wyroku wiele uwagi poświęcił zarzutowi naruszenia art. 11 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=70930]k.p.c.[/link] W sprawie tej powstał problem, czy w świetle tego przepisu sąd cywilny jest związany także wyrokiem sądu karnego wydanym w związku z dobrowolnym poddaniem się uzgodnionej karze. Spółka twierdziła, że nie, ponieważ sąd karny w takim wypadku nie dokonuje własnych ustaleń. – Z tym zgodzić się nie można – stwierdził sędzia. – Sąd karny dokonuje takich ustaleń, choć nie na podstawie postępowania dowodowego toczącego się bezpośrednio przed nim. – Następna kwestia – mówił sędzia – wiąże się ze zdaniem drugim art. 11 k.p.c., głoszącym, że osoba, która nie była oskarżona, może w postępowaniu cywilnym powoływać się na wszelkie okoliczności wyłączające lub ograniczające jej odpowiedzialność cywilną. Spółka skazana oczywiście nie była. Powstaje pytanie, czy na podstawie tego zapisu można podważać zasadność ustalania sądu karnego. SN odpowiedział przecząco. Skoro prezes został skazany za złożenie fałszywego oświadczenia, że kapitał został zgromadzony i wpłacony, to wniosek jest prosty: spółka nie miała odpowiedniego kapitału – tłumaczył sędzia. To oznacza, że umowa dzierżawy była bezwzględnie nieważna. SN odniósł się także do innych licznych zarzutów zawartych w skardze kasacyjnej, m.in. naruszenia art. 156, 496 i 497 k.c. – Opierają się one – mówił sędzia – na założeniu, że w umowie dzierżawy przewidziany był obowiązek zawarcia umowy sprzedaży majątku ruchomego i umowy przejęcia długu. A skoro nieważna jest pierwsza z nich, to – według art. 156 k.c. – nieważna jest także druga. Z tego też wyprowadziła spółka prawo zatrzymania przedmiotu umowy dzierżawy. To założenie było jednak – w ocenie SN – błędne. Art. 156 k.c. nie miał w tym wypadku zastosowania; dotyczy on umów czysto rozporządzających, kauzalnych, a sprzedaż nie musi mieć kauzy i nie stanowiła jej też umowa dzierżawy. [ramka][b]Prawo zatrzymania[/b] Jeśli wskutek odstąpienia od umowy strony mają dokonać zwrotu świadczeń wzajemnych, każdej z nich przysługuje prawo zatrzymania, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy świadczenia o zwrot – zapisano w art. 496 kodeksu cywilnego. Art. 497 k.c. nakazuje stosować ten przepis odpowiednio w razie rozwiązania lub nieważności umowy wzajemnej. [/ramka] [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [mailto=i.lewandowska@rp.pl]i.lewandowska@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA