fbTrack

Nieruchomości

Jawny zwrot majątków

Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Komisja zwracająca majątki Kościołowi katolickiemu ma działać bardziej przejrzyście. Wyceny gruntów sporządzą niezależni eksperci, więcej praw miałyby też samorządy
Nad projektem zmian w funkcjonowaniu Komisji Majątkowej pracuje MSWiA. Mają być przedstawione stronie kościelnej do konsultacji. Rzecznik ministerstwa Wioletta Paprocka tłumaczy, że nie chodzi o nowelizację przepisów, lecz jedynie o zmiany, które usprawnią działanie komisji i zagwarantują przejrzystość.
Główne propozycje to dopuszczenie do postępowania samorządów i Agencji Nieruchomości Rolnych (ANR). Chodzi o to, aby parafia, zakon albo inna organizacja kościelna nie mogła dowolnie wskazywać sobie gruntów zamiennych, gdy nie może odzyskać gruntów zabranych Kościołowi. – Wartość działek wyliczaliby niezależni rzeczoznawcy – podkreśla poseł Ireneusz Raś (PO). Chodzi o to, aby uniknąć zaniżania wycen. Rozstrzygnięcia o zwrocie nie będą też zapadać podczas jednego posiedzenia.
– Strona kościelna nie była na razie informowana o szczegółach planowanych zmian – mówi „Rz” anonimowo jeden z członków Komisji Majątkowej. Ksiądz Józef Kloch, rzecznik episkopatu Polski, nie chciał wypowiadać się wczoraj na temat komisji. [srodtytul]Zostało niewiele wniosków[/srodtytul] Komisja działa od 1991 r. Liczy 12 osób – po sześciu przedstawicieli rządu i episkopatu. Rozstrzyga o zwrocie nieruchomości zabranych Kościołowi w czasach PRL, a jeśli nie jest to możliwe – o przyznaniu nieruchomości zamiennych bądź odszkodowania. Do tej pory Kościół złożył 3063 wnioski, z których ok. 700 albo sam wycofał, albo komisja je odrzuciła bądź nie uzgodniła stanowiska. Czekają jeszcze 263 wnioski. [srodtytul]Chcemy bezkonfliktowo[/srodtytul] Wokół działalności Komisji Majątkowej narosło wiele nieporozumień. – Kościół został ograbiony przez komunistów, ale nigdy nie chciał sięgać po cudze – mówi apb Tadeusz Gocłowski, członek Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu. – Na ostatnim posiedzeniu komisji strona kościelna przypomniała, że Kościół zawsze chciał załatwiać kwestie majątkowe bezkonfliktowo, z uwzględnieniem postulatów dotyczących jego własności, przy konsultacji z samorządami. Gdyby jednak się okazało, że nie można doprowadzić do rozwiązań w komisji, należałoby przejść na drogę postępowania procesowego. Mam jednak nadzieję, że nie będzie to potrzebne – podkreśla Gocłowski. Na rozstrzyganie takich spraw przez sądy zdecydowały się Czechy. Tryb postępowania wybrany przez Polskę, a wzorowany na działającej przed wojną tzw. Komisji Papieskiej, miał zapewnić polubowne i szybkie załatwienie spraw majątkowych Kościoła. Podobnie działają pozostałe cztery komisje regulacyjne (dla Kościołów prawosławnego, ewangelicko-augsburskiego, gmin żydowskich oraz międzykościelna komisja dla mniejszych wyznań). Propozycje MSWiA krytykuje Katarzyna Piekarska (Lewica). – To kosmetyczne zmiany, które mają pokazać, że coś się w tej sprawie robi – uważa Piekarska. [b]Znacznie dalej idzie wniosek Lewicy do Trybunału Konstytucyjnego (sygn. K 3/09). [/b] [srodtytul]Bez odwołania[/srodtytul] Obecnie nie ma możliwości odwołania się do sądu, a osoby zasiadające w komisji nie są niezależne. – I to właśnie trzeba zmienić. Spraw do załatwienia pozostało już niewiele, za to najbardziej skomplikowanych – podkreśla Piekarska. Jej zdaniem, aby uniknąć takich kontrowersji jak na warszawskiej Białołęce albo w Krakowie, trzeba też wprowadzić zasadę, że zainteresowanym daje się grunty zamienne w pobliżu, a nie w miejscu odległym o setki kilometrów. Kraków czeka natomiast na uchwałę Naczelnego Sądu Administracyjnego. Komisja przyznała bowiem miejskie działki parafii Bazyliki Mariackiej oraz opactwu cystersów. NSA w siedmioosobowym składzie ma rozstrzygnąć, czy orzeczenia komisji podlegają kontroli sądowej. Dotychczas są one ostateczne i nie podlegają żadnej kontroli, także sądowej. Jeśli NSA uzna, że od rozstrzygnięć komisji nie ma odwołania, to miasto skieruje odpowiedni wniosek do TK. Pełnomocnik prezydenta Krakowa prof. Andrzej Oklejak podkreśla, że jest o co toczyć spór, bo w komisji czeka na załatwienie jeszcze dziesięć trudnych krakowskich spraw. [ramka][srodtytul]Komisja budzi kontrowersje[/srodtytul] Dyskusyjne orzeczenia Komisji Majątkowej - 47 ha w warszawskiej dzielnicy Białołęka dla ss. elżbietanek z Poznania - 45 ha w Krakowie dla zakonu cystersów - 16 ha w Opolu dla ss. szarytek z Warszawy - 157 ha k. Katowic i 45 ha w Zabrzu dla Towarzystwa Pomocy Bezdomnym im. św. Brata Alberta - 4 ha w podkrakowskich Bronowicach dla zakonu jezuitów - 22 ha w Węgrzycach k. Krakowa i 19 ha w Łopusznej dla ss. elżbietanek z prowincji nyskiej. Kościoły w całym kraju otrzymały ok. 82 tys. ha gruntów, z czego Kościół katolicki – ok. 75 tys. ha. Kościół szacuje, że po wojnie utracił 120 – 150 tys. ha.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL