• 20.07.2018

Dziś dwucyfrowy wzrost sprzedaży już nie zaskakuje

ROL
Ubiegły rok znów okazał się rekordowy dla branży leasingowej. Ale to już nikogo nie dziwi. W każdym kolejnym roku firmy odnotowują wyższą sprzedaż. W ubiegłym roku wartość sfinansowanych ruchomości i nieruchomości przekroczyła po raz pierwszy w historii granicę 20 mld zł
To już piąty z rzędu rok, w którym firmy leasingowe biją kolejne rekordy. Z szacunków Związku Przedsiębiorstw Leasingowych wynika, że w 2006 r. wartość finansowania na rynku ruchomości i nieruchomości wyniosła 21,5 mld zł. Przewaga ruchomości jest nadal miażdżąca -m.in. pojazdy i maszyny stanowiły 19,5 mld zł, a nieruchomości -nieco ponad 2 mld zł. Oznacza to, że tempo wzrostu całego rynku wyniosło w ubiegłym roku 32 proc., a samych tylko ruchomości aż 41 proc. [b]Wpływ koniunktury[/b]
Na ten wynik złożyło się kilka przyczyn. Najważniejsze to znaczące ożywienie w inwestycjach przedsiębiorstw i najwyższy od dziewięciu lat wzrost gospodarczy. Co istotne, sam leasing staje się coraz popularniejszym źródłem finansowania. W ubiegłym roku co trzecia inwestycja, z wyłączeniem sektora nieruchomości, finansowana była właśnie leasingiem. Wysoka dynamika sprzedaży i duże obroty nie przekładają się jednak na istotny skok wyników finansowych. Z danych przekazanych nam przez 24 spółki leasingowe wynika, że ich zysk netto wyniósł ponad 432 mln zł. Oznacza to zaledwie 7-proc. wzrost. Jeszcze 2lata temu tempo wzrostu wyniku finansowego netto było dwucyfrowe. Wszystkie spółki, które przesłały do "Rz" dane finansowe, wypracowały zyski. Znaczący skok zanotowały: Volkswagen Leasing, Finserv, Deutsche Leasing czy Watin. Żadna z tych spółek nie ma jednak bardzo znaczącego zysku. Najwyższym w 2006 r. może się pochwalić największa firma leasingowa w Polsce, czyli Europejski Fundusz Leasingowy. Wypracowała 63 mln zł, było to jednak o 19 proc. mniej niż rok wcześniej. - Zysk musiał spaść, bo obniżyła się wysokość marż. Rok 2005 był ostatnim, w którym portfel generował przeciętne marże w wysokości 7 -8 proc. Obecnie są one dużo niższe. Do tego wcześniej podpisywaliśmy umowy, w których obowiązywały stałe raty. Dostosowaliśmy się do rynku i obecnie są one zmienne, przez co bardziej wrażliwe. Aby utrzymać zysk na poziomie ponad 60 mln zł, tempo wzrostu sprzedaży musi rocznie wynosić minimum 30 proc. -mówi Andrzej Krzemiński, prezes EFL. Innym rozwiązaniem jest radykalne cięcie kosztów. Obecnie EFL utrzymuje je jednak na stabilnym poziomie. - Przy kontroli ryzyka i odpowiednim tempie wzrostu portfela leasingowego nasz zysk ma szansę powoli wzrastać - mówi Krzemiński. Wysoki wynik finansowy netto miały także inne duże spółki leasingowe, jak Raiffeisen Leasing (45 mln zł), Millennium Leasing (d. Bel Leasing - 43,4 mln zł) oraz ING Lease (38,6 mln zł). Ostatnia spółka, tak jak EFL, miała niższy zysk niż rok wcześniej. Podobnie było jeszcze w trzech innych firmach: DaimlerChrysler Leasing, LeasePlan oraz Masterlease. Łączny zysk brutto 24 spółek leasingowych wzrósł o 4,4 proc., do ponad 536 mln zł. [b]Dalszy spadek marż[/b] Leasing stał się, pod względem opłacalności, równy kredytowi bankowemu. Niebagatelny wpływ na toma coraz większa konkurencja między leasingodawcami, którą zwiększają jeszcze nowi gracze wchodzący na rynek. Stąd tak drastyczny w ostatnich latach spadek marż. Jeszcze kilka lat temu marże w przypadku samochodów osobowych wynosiły nawet 9 proc., a obecnie często jest to nawet 0,25 proc. Według przedstawicieli branży należało tego oczekiwać, bo marże były zbyt wysokie. Ale dziś większość z nich narzeka na to, że zeszły do zbyt niskiego poziomu. I mogą zacząć rosnąć, dopiero gdy pogorszy się sytuacja finansowa klientów. Tymczasem spadek marż leasingodawcy nadrabiają większą liczbą finansowanych środków. Podnoszą też dochodowość biznesu oferowaniem coraz to nowych usług. Sieci handlowe firm leasingowych nie oferują wyłącznie finansowania, ale również kredyty i ubezpieczenia. I dlatego być może przychody ze sprzedaży rosną nieco szybciej niż zyski. 24 spółki leasingowe zanotowały ich skok o prawie 10 proc., do niecałych 2,6 mld zł. Co ciekawe, o wiele szybciej niż przychody czy zyski zwiększały się koszty operacyjne firm. W ubiegłym roku sięgnęły one prawie 1,4 mld zł, co oznacza 14-proc. wzrost w porównaniu z 2005 r. Skok kosztów wynika głównie z rozbudowy sieci sprzedaży. Najbardziej widoczny jest w SG Equipment Leasing, Fortis Lease, Finserv oraz SGB-Trans-Leasing.Z kolei największy ich spadek zanotowały Pekao Leasing (o 16 proc.) i Deutsche Leasing (o 6,5 proc.). Pierwszy z tych podmiotów czeka fuzja z inną spółką leasingową z grupy BPH Leasing. Stanie się to najprawdopodobniej w przyszłym roku ze względu na opóźniającą się konsolidację ich akcjonariuszy - banków Pekao i BPH. Kapitały własne firm leasingowych, które udostępniły nam dane, wyniosły na koniec 2006 r. 2,6 mld zł, czyli o 15 proc. więcej niż na koniec 2005 r. Suma bilansowa to z kolei wartość 27,8 mld zł (wzrosła o 19 proc.). [b]Rentowny biznes[/b] Policzyliśmy, ile wynosi rentowność firm leasingowych. Ta mierzona wskaźnikiem ROE (wynik netto dzielony przez średnią wartość kapitałów własnych; wskaźnik ten pokazuje, w jakim stopniu w danym okresie zwrócił się zainwestowany kapitał) wyniosła w ubiegłym roku mniej niż 18 proc. Najwyższym ROE mogą się poszczycić ING Lease, VB Leasing czy Volkswagen Leasing. Co ważne, firmy leasingowe nie muszą spełniać żadnych wymogów ustawowych. Nie muszą też dysponować określonym poziomem kapitałów własnych. A im są one niższe, tym ROE może być wyższe. Najniższe ROE mają SGB-Trans-Leasing PTL oraz LeasePlan. W obu przypadkach wskaźnik ten nie przekracza 4 proc. Rentowność mierzona ROA (wynik netto dzielony przez średnią wartość zaangażowanego w firmie majątku wskazująca na zdolnośćfirmy do generowania zysku) jest sporo niższa niż ROE i średnio wynosi 1,7 proc. Najlepszą sytuacją finansową wśród firm, które przekazały nam dane, mogą się pochwalić: Finserv (ponad 6 proc.), Handlowy Leasing oraz VFS Usługi Finansowe (spółka finansowa Volvo), a także DaimlerChrysler Leasing. [b]Brak pracowników[/b] Niskie marże to niejedyna bolączka rynku. Zaczyna też brakować kadry. W ubiegłym roku większość firm intensywnie zwiększała sieć sprzedaży i zacieśniała współpracę z bankami z tej samej grupy kapitałowej. Problemem jest też m.in. utrzymujący się znaczący import używanych samochodów. W ubiegłym roku z rynku nie zniknęła żadna spółka. Pojawiały się nowe. Ostatnio wystartowały m.in.: szwedzki SEB oraz austriackie firmy Bawag PSK i Immoconsult. Ta ostatnia jest siostrzaną spółką działającej już od kilku lat VB Leasing, ale specjalizuje się wyłącznie w transakcjach dotyczących nieruchomości. Działalność w Polsce rozpoczęło też Handelsbanken Finans. Na rynku działa ponad 40 firm leasingowych. W większości należą one do banków lub producentów samochodów. Nie jest możliwa ocena całej branży. Działalności spółek leasingowych nie reguluje bowiem żadna ustawa, nikt nie prowadzi także nad nimi nadzoru, jak w przypadku innych spółek branży finansowej. Dlatego spora grupa leasingodawców nie ujawnia wyników.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL