fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nowe technologie

Internet w szklanej kuli

Wirtualne życie będzie równie ważne jak to rzeczywiste. Pierwszym zwiastunem jest internetowa zabawa "Second Life"
Rzeczpospolita
Do przeglądania Sieci będziemy używać telefonów komórkowych, komputery stracą klawiatury, a sterować nimi będzie można głosem i myślą. Z drugiej strony - czeka nas więcej pracy, a granice między światem rzeczywistym i wirtualnym powoli znikną.
Prognozowanie tego, co stanie się w świecie nowych technologii i Internetu, to ryzykowna sprawa. Nawet przewidywania na 12 miesięcy mogą okazać się zupełnie chybione – a przecież zapowiadano już m.in. "śmierć" wyszukiwarki Google, upadek drukowanych gazet czy przejście telewizji do Internetu. Pew Research Center w ramach programu badawczego Internet & American Life udało się jednak namówić ponad tysiąc ekspertów zajmujących się nowymi technologiami do opisania tego, jak będzie wyglądał świat do 2020 roku.
W posiadaczy szklanych kul bawili się przedstawiciele firm (m.in. Microsoft, Nokia, IBM, AlcatelLucent czy Google), prestiżowych uniwersytetów (MIT, Yale, Harvard) i instytucji (m. in. Bank Światowy, NASA). Raport można przeczytać pod adresem: [link=http://pewinternet.org/]pewinternet.org[/link].
[srodtytul]Dotyk, mowa, myśl[/srodtytul]
Komputery w odwrocie, najważniejszymi urządzeniami zapewniającymi dostęp do Internetu będą telefony komórkowe – tu zdecydowana większość (ok. 80 proc.) zapytanych była wyjątkowo zgodna. Stanie się tak na skutek popularyzacji Internetu w krajach rozwijających się, gdzie część osób posiada już wprawdzie komórkę, ale komputery pozostają zbyt drogie.
"Będziemy mieć jedną standardową sieć telekomunikacyjną na całym globie. Miliardy ludzi niemówiących po angielsku wejdą do Internetu. A telefony staną się dla nich oknem na świat online" – sądzi Susan Crawford z ICANN (organizacji zarządzającej nazwami w Sieci). "Telefony w 2020 roku będą archaicznymi reliktami minionej ery – tak jak dziś radia tranzystorowe. Telefonia bazująca na Internecie stanie się standardowym wyposażeniem wielu urządzeń" – uważa natomiast znany dziennikarz IT Josh Quittner z "Fortune Magazine" i "Time Magazine".
Zmienią się również same urządzenia. "Będziemy mogli kierować nimi "prawie głosem" – słowami, których nie wypowiadamy głośno. Okulary będą śledzić ruch gałek ocznych patrzących na obiekty pożądania" – uważa amerykański pisarz science fiction David Brin. No właśnie – science fiction czy bliska rzeczywistość? Aż dwie trzecie zapytanych ekspertów twierdzi, że klawiatury i myszki odejdą do historii. Przyszłość do dotyk (jak w iPhone), sterowanie głosem, a nawet... czytanie myśli. "Pisanie na wirtualnych klawiaturach i sterowanie gestami dłoni staną się powszechne. Ale wszechobecne ekrany, czytanie myśli, śledzenie ruchu oczu i przewidywanie zachowania zasadniczo zmienią model interakcji człowieka z maszyną" – zapowiada Sean Steele z infoLock Technologies.
[srodtytul]Świat znany wcześniej jako realny[/srodtytul]
O ile biorący udział w badaniu eksperci przewidują skok technologiczny, o tyle – zdaniem tych samych ludzi – wcale nie czekają nas zmiany obyczajowe czy społeczne. Nadal nieuregulowana pozostanie kwestia własności intelektualnej w Internecie (uważa tak prawie dwie trzecie zapytanych specjalistów).
"Wielu ludzi chce ochrony praw autorskich, ale wszyscy chcą kraść. Niezależnie od wprowadzenia mechanizmów ochrony prawnej wiele osób nadal będzie wybierać nielegalne kopiowanie" –napisał Michael Botein z Media Law Center Uniwersytetu Nowojorskiego. Wtóruje mu Brad Templeton z wpływowej Electronic Frontier Foundation: "Kopiowanie to naturalny stan rzeczy dla komputerów". Nie zgadza się z nimi Steve Goldstein z ICANN, wcześniej członek amerykańskiej National Science Foundation. "Nastąpi połączenie gigantycznych dostawców treści i największych dostawców Internetu, a oni znajdą sposób, aby wydoić ostatniego dolara z bezbronnego użytkownika" – napisał Goldstein.
Podobnie pesymistycznie eksperci oceniają kwestię tolerancji dla odmienności. Teoretycznie – powinna rosnąć w efekcie łatwiejszej komunikacji. Nic z tego – uważa ponad połowa zapytanych. "Polaryzacja będzie postępować, a ludzie po przeciwnych stronach staną się mniej tolerancyjni dla przeciwników" –ostrzega Don Heath, były szef Internet Society.
Coś się jednak zmieni: zapytani przez Pew Research internetowi specjaliści uważają, że więcej czasu będziemy spędzać w rzeczywistości wirtualnej w rodzaju "Second Life". "Prawdziwe życie, jakie znamy, już się skończyło. Jeśli ktoś powie "życie", wszyscy zapytają, które masz na myśli" – mówi Barry Chudakov z agencji reklamowej Chudakov Company.
Granice między światem wirtualnym a rzeczywistym będą się zacierać. Podobnie zanikną granice między pracą a życiem prywatnym. Choć niekoniecznie musi to odbywać się ze szkodą dla pracowników, większość ekspertów jest do tych zmian nastawiona pesymistycznie. "W rezultacie będziemy pracować więcej i mniej efektywnie" – sądzi Victoria Nash z Oxford Internet Institute. "Na dobre czy złe – to już się stało. Lepiej się przyzwyczajcie" – napisał jeden z respondentów proszący o anonimowość.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA