fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Madryckie straty polskich firm

AFP
Iwona Trusewicz
Piotr Aleksandrowicz
Piotr Rudzki
Koniec blokady drogowej hiszpańskich miast. Mogła ona kosztować iberyjską gospodarkę nawet miliard euro
Przewoźnicy ogłosili wczoraj tymczasowe zawieszenie blokady największych hiszpańskich miast. Kilka godzin po tym, jak wezwana przez rząd Gwardia Cywilna aresztował 300 kierowców i skonfiskowała ich samochody. Protest trwał osiem dni.
Przewoźnicy żądali, by rząd obniżył ceny lub wprowadził mechanizmy chroniące transportowców przed skutkami podwyżek (np. minimalne taryfy przewozowe).
– Problemem europejskiego transportu są bardzo niskie stawki frachtów. W Hiszpanii wysokie ceny paliw uderzają w transportowe firmy rodzinne, na których opiera się tamtejszy transport. To grozi ich egzystencji – tłumaczy Katarzyna Nowakowska, dyrektor komunikacji korporacyjnej w Pekaes SA. Firma wykonuje usługi transportowe w całej Europie, także w Hiszpanii. – W poniedziałek nasi kierowcy zdążyli rozładować przywiezione do Madrytu towary, bo miejsca rozładunku znajdują się poza miastem. Teraz boimy się, że utkną, wracając – dodaje Nowakowska.
– Kilka naszych tirów utknęło pod Barceloną i Walencją. To są dla nas wymierne straty, opóźnienia w dostawach i niemożność wydostania się z korka – mówi Paweł Ossowski z poznańskiej firmy transportowej A Plus W sp. z o.o.
– Jeżeli sytuacja w Hiszpanii się nie ustabilizuje, to stracą polscy przewoźnicy, a także importerzy i eksporterzy zależni od transportu drogowego – uważa Stefan Bekir Assanowicz, prezes rady Polsko-Hiszpańskiej Izby Gospodarczej.
Według agencji DPA w ciągu kilku dni strajku hiszpańska gospodarka straciła miliard euro. Najwięcej tracą sami przewoźnicy, ale także branża rybna i spożywcza, handel, restauratorzy i hotelarze. Największy miejscowy koncern mleczny Ebro Puleva musiał wstrzymać produkcję w czterech zakładach, bo cysterny z mlekiem stanęły w korkach. Firma ogłosiła zwolnienie 600 osób.
Protest spowodował także gwałtowny wzrost cen, zwłaszcza warzyw i ryb, które podrożały o 18 proc.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA