fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Na żywo: Barcelona-Juventus

AFP
Na bramki Ivana Rakiticia, Luisa Suareza i Neymara Juventus był w stanie odpowiedzieć jedynie golem Alvara Moraty. Barcelona wygrała z Juventusem Turyn 3:1 w finale Ligi Mistrzów.

Aby odświeżyć relację - kliknij tutaj

23:37

Na tym kończymy naszą relację. Dziękujemy, że byliście państwo z nami.

23:29

Tak cieszy się ze zwycięstwa Barcelona

23:19

Jeszcze garść pomeczowych komentarzy:

Luis Enrique: Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Mamy niezwykłą grupę piłkarzy. To zwycięzcy, to wojownicy i ludzie czerpiący radość z tego co robią i dający radość nam wszystkim. Zagraliśmy w tym sezonie 60 meczów, 50 z nich wygraliśmy. To był ciężki rok i jestem bardzo wdzięczny wszystkim tym, którzy we mnie wierzyli. Nie sądziłem, że zakończymy sezon w potrójnej koronie, ale wszyscy chcieliśmy zagrać najlepiej jak potrafimy. Moi piłkarze pokazali, że wciąż chcą wygrywać.

Luis Suarez: To niesamowite, to coś niepowtarzalnego. Aby wygrać takie trofeum trzeba cierpieć. Juventus po strzeleniu bramki nacisnął nas. ale to my mieliśmy w składzie zawodników, którzy zrobili różnice. Najlepszą stroną naszej drużyny jest jej duch i to, że byliśmy jednością od początku sezonu.

Ivan Rakitić: Zasłużyliśmy na zwycięstwo. Mam nadzieję, że nie zatrzymamy się i w przyszłym sezonie znów będziemy wygrywać. Wciąż nie mamy dość.

23:03

Co można napisać o tym meczu? Barcelona była drużyną bezapelacyjnie lepszą i przez większą część meczu kontrolowała grę. Bardzo dobry mecz rozegrał Lionel Messi, który w tym meczu grał jak klasyczny rozgrywający - dzielił i rządził w środku pola, regulował tempo gry, kiedy było trzeba przetrzymywał piłkę, a gdy był czas do ataku - ruszał na bramkę Juventusu i uruchamiał kolegów dokładnymi podaniami. Juventusowi takiego gracza zabrakło - Pirlo był zupełnie niewidoczny, Pogba walczył, ale niewiele z tego wynikało. Juventus nawiązał równorzędną walkę z Barceloną jedynie przez kilkanaście minut po strzeleniu gola, ale w przekroju całego spotkania był po prostu zespołem słabszym. Barcelona zasłużyła sobie na to trofeum, a Luis Enrique może śmiać się w twarz wszystkim tym, którzy na początku roku zastanawiali się kto go zastąpi na ławce Dumy Katalonii.

23:00

Xavi podrzuca w górę Puchar Mistrzów! Piłkarze Barcelony szaleją z radości!

22:57

Teraz medale odbierają zwycięzcy. Luis Enrique w swoim pierwszym sezonie w roli szkoleniowca na Camp Nou zdobywa trzecie, najcenniejsze trofeum. Wcześniej Enrique wygrał mistrzostwo i puchar Hiszpanii.

22:54

Michel Platini wręcza medale piłkarzom Juventusu Turyn. Włosi walczyli dzielnie, ale Barcelona była dzisiaj dla nich zbyt silna.

22:45

Szaleństwo piłkarzy i kibiców Barcelony, łzy piłkarzy Juventusu. Stara Dama walczyła dzielnie, ale Barcelona była dzisiaj po prostu lepsza. Piłkarze Dumy Katalonii po raz piąty zostali najlepszą drużyną Europy.

22:42

22:41

GOL DLA BARCELONY! TO JUŻ JEST KONIEC. Kolejna kontra Barcelony kończy się wyjściem trzech na dwóch. Piłka trafia do Neymara, który spokojnie strzela obok Buffona. Barcelona wygrywa Ligę Mistrzów! Sędzia już nie wznawia gry!

22:40

Ostatnia zmiana w Barcelonie. Z boiska, wolnym krokiem, schodzi Suarez - zastępuje go Pedro Rodriguez.

22:39

Szybka kontra Barcelony. Na bramkę Buffona mknie Messi, przed polem karnym odgrywa do Neymara, Neymar chce się zrewanżować, ale kończy się na rzucie rożnym.

22:38

Tevez chce zostać bohaterem meczu. Oszukuje obrońcę Barcelony, ale zamiast szukać lepiej ustawionych kolegów uderza z ok. 20 metrów wprost w Ter Stegena.

22:38

Barcelona się nie spieszy. Piąte zwycięstwo w Pucharze Mistrzów/Lidze Mistrzów jest na wyciągnięcie ręki.

22:37

Rakitić opuszcza boisko. Na placu gry pojawia się Mathieu.

22:36

Druga połowa przedłużona o pięć minut. 300 sekund nadziei dla Juventusu.

22:35

Groźny strzał Marchisio z ok. 20 metrów. Ter Stegen z trudnem wybija na rzut rożny.

22:34

Coman za Evrę.

22:33

W okolicach pola karnego Barcelony pada Evra, ale o żadnym faulu nie może być mowy.

22:32

Suarez zwija się z bólu po faulu Bonucciego. Urugwajczyk opuszcza boisko.

22:30

Llorente zastępuje Moratę.

22:29

Xavi, który pojawił się niedawno na boisku, rozgrywa 151. mecz w Lidze Mistrzów.

22:28

Z prawej strony szarpie Liechsteiner - ale kończy się na walce. Juventus znów wygląda gorzej niż Barcelona.

22:27

Barcelona blisko trzeciego gola. Busquets z prawego skrzydła zagrywa do Rakiticia, ten obsługuje Pique cudownym prostopadłym podaniem, ale obrońca Blaugrany uderza z pierwszej piłki wysoko nad bramką.

22:25

Pereyra zmienia Vidala

22:24

Po dośrodkowaniu Pirlo ze stałego fragmentu gry Pogba ładnie składa się do strzału głową, ale nie trafia w bramkę.

22:23

Pierwsza zmiana w Barcelonie - Iniestę zastępuje Xavi.

22:22

Messi z rzutu wolnego. Bardzo niecelnie.

22:21

Szybka kontra Barcelony - w pole karne wpada Alba i... ślizga się na trawie. Chwilę później Neymar jest faulowany przed polem karnym.

22:20

Błąd Ter Stegena! Po rzucie rożnym wykonywanym przez Andreę Pirlo bramkarz Barcelony piąstkuję piłkę tak, że trafia w głowę jednego z zawodników Juventusu. Futbolówka przechodzi jednak nad bramką.

22:19

Tempo spotkania rośnie. Juventus rzuca się do ataku. Czasu jest coraz mniej.

22:17

Gol? Nie. Piłka wpada do siatki Juventusu po uderzeniu Neymara, ale według sędziego Brazylijczyk uderzył piłkę ręką. Powtórki pokazują, że arbiter miał rację - Neymar po dośrodkowaniu Alby najpierw uderzył piłkę głową, ale futbolówka trafiła następnie w jego rękę zmieniając trajektorię lotu. Wciąż 2:1.

22:16

22:15

Chwilę po strzeleniu gola Suarez zostaje ukarany żółtą kartką za faul na Bonuccim.

22:14

GOL DLA BARCELONY! Coś niesamowitego. Juve zdawało się być bliższe gola, ale Barcelona ma Messiego. Argentyńczyk błyskawicznie wyszedł ze swojej połowy, przebiegł niemal pół boiska, uderzył na bramkę. Buffon zdołał sparować piłkę, ale do futbolówki dopadł Suarez, który znów wyprowadził Barcelonę na prowadzenie!

22:13

Juventus atakuje, Barcelona się gubi. Procent celnych podań zawodników Blaugrany dramatycznie spada, a Juventus nęka obrońców Barcelony to z lewej (Evra) to z prawej (Liechsteiner strony). Znów w polu karnym pada Pogba, znów nie ma karnego.

22:12

Przeżyjmy to jeszcze raz - Morata wyrównuje stan spotkania.

22:09

Przypomniał o sobie Iniesta, który zaliczył cudowne prostopadłe podanie do Suareza. Szybszy od Suareza był jednak Buffon.

22:07

Morata wpada z prawej strony w pole karne, wycofuje piłkę do Marchisio, Marchisio błyskawicznie odgrywa do Teveza, a Tevez natychmiast strzela - tuż nad bramką Ter Stegena. Zaczyna pachnieć drugim golem dla Juve - Barcelona jest wyraźnie oszołomiona.

22:05

Piłkarze Juventusu wyraźnie uwierzyli we własne siły. Teraz to oni są w natarciu.

22:02

To był dopiero drugi celny strzał Juventusu na bramkę Barcelony.

22:00

GOL DLA JUVENTUSU! MORATA! Coś niesamowitego. Juventus bronił się bronił, ale wystarczyła szybka akcja Juve prawym skrzydłem. Piłka po akcji Lichsteinera trafia do stojącego w środku pola karnego Teveza, ten uderza mocno, ale w środek bramki, Ter Stegen wypluwa piłkę przed siebie, a tam dopada jej Morata, który bez problemu umieszcza piłkę między słupkami.

21:56

Piękna klepka Suareza z Messim, Argentyńczyk wpada w pole karne, uderza na bramkę, ale strzał jest bardzo niecelny.

21:52

Tevez faulowany przez Pique ok. 30 metrów przed bramką Ter Stegena. Do piłki podchodzi Pirlo, ale dośrodkowanie przecina Pique. Rzut rożny nie stwarza zagrożenia dla Barcelony. Wręcz przeciwnie - Blaugrana wychodzi z kontrą, na bramkę Juve pędzi pięciu zawodników Barcelony, którzy mają przeciwko sobie tylko trzech obrońców. Rakitić zagrywa do Suareza, strzał Urugwajczyka odbija jednak Buffon.

21:51

Druga połowa zaczyna się tak, jak wyglądała pierwsza połowa. Barcelona naciera.

21:50

Rozpoczyna się druga połowa.

21:48

Z 315 podań, które wymienili między sobą w pierwszej połowie zawodnicy Barcelony 92 proc. trafiało do adresata.

21:47

Sądząc po wyrazie twarzy Pirlo wie, że na razie zawodzi.

21:42

Co można powiedzieć o pierwszej połowie? Barcelona jest niewątpliwie drużyną lepszą - Lionel Messi dzieli i rządzi w środku pola, a Neymar i Suarez podnoszą ciśnienie obrońcom Juve. Juventus jest zmuszony do obrony - Stara Dama stara się wprawdzie kontratakować, Morata, Tevez i Pogba robią co mogą, ale na razie mogą niewiele. Kompletnie niewidoczny jest Andrea Pirlo - ale on znany jest z tego, że potrafi przez 89 minut truchtać, by potem jednym podaniem przesądzić losy meczu. Kibice Juventusu na pewno pamiętają też, że po 45. minutach półfinałowego meczu LM przegrywali z Realem 0:1, ale ostatecznie to oni grają w finale. Wynik wciąż niczego nie przesądza - jedna udana akcja Starej Damy sprawi, że wszystko zacznie się od nowa.

21:35

21:34

Koniec pierwszej połowy. Barcelona ma Messiego w świetnej formie, Juventus ma całkowicie niewidocznego Pirlo. To m.in. dlatego Blaugrana jest bliżej wygrania tegorocznej Ligi Mistrzów.

21:33

Szybka kontra Juve - Marchisio próbuje szczęścia strzałem z dystansu. Uderza mocno, ale wprost w Ter Stegena.

21:32

Błąd Buffona , który nierozważnie zagrywa do obrońcy za plecami którego czai się Messi. Messi szybko dośrodkowuje w pole karne, ale Suarez nie sięga piłki.

21:30

Jeszcze słowo o Messim - Argentyńczyk niepodzielnie panuje w środku pola. Pod bramką Buffona widać go rzadko, ale w rozegraniu piłki jest dziś bezbłędny.

21:29

Pogba nie radzi sobie w środku pola z Messim, więc zahacza go nogą, a Argentyńczyk upadając uderza jeszcze w kolano Evry. Żółta kartka dla pomocnika Juventusu.

21:27

Suarez! Napastnik reprezentacji Urugwaju bez problemu wpada w pole karne, układa sobie piłkę i strzela obok bezradnego Buffona. Na szczęście dla Buffona myli się minimalnie.

21:25

Tak walczy o piłkę Juventus.

21:24

W polu karnym Barcelony pada Pogba, po kontrakcie z Jordim Albą. Sędzia jednak nie gwiżdże karnego. Trudno ocenić czy nie popełnił błędu.

21:20

Ambicja to jednak na razie za mało na Blaugranę. Drużyna Luisa Enrique wygląda na bardzo pewną siebie. Na bramkę Juventusu suną kolejne ataki choć żaden nie kończy się groźnym strzałem.

21:18

Bonucci "przestawia" w środku pola Suareza. Ambicji piłkarzom Starej Damy nie brakuje. Wciąż walczą.

21:17

21:15

Neymar wrzuca piłkę w pole karne, ta trafia na głowę obrońcy Juventusu i... wraca do Neymara. Brazylijczyk stara się wykorzystać prezent, ale strzela bardzo słabo. Buffon nawet się nie spocił sięgając po tą piłkę.

21:13

Marchisio potężnie huknął z dystansu. Pomylił się nieznacznie, ale nawet gdyby trafił gola by nie było, bo wcześniej - zdaniem sędziego - Morata faulował Jordiego Albę.

21:11

Teraz szarpnął Juventus, a konkretnie Carlos Tevez. Argentyńczyk zaatakował skrzydłem, ale jego dośrodkowanie było bardzo niecelne. Chwilę później nieporozumienie obrońców Barcelony stara się szybkim strzałem wykorzystać Morata - ale nie trafia w bramkę.

21:10

Piłka jak zaczarowana wraca na połowę Juventusu. Barcelona wygląda jak za czasów Guardioli - wiele celnych podań i spokojne zdobywanie pola.

21:09

Mina Xaviego mówi wszystko. Na razie Barcelona wydaje się być znacznie lepszym zespołem.

21:07

Groźny kontratak Juventusu. Zaczyna Morata, który podaje do Teveza, Tevez podciąga piłkę w okolice pola karnego Barcy i szuka w polu karnym Pogby. Swoje błędy z początku meczu odkupił jednak Mascherano, który wyjaśnia sytuację.

21:05

A tak padł pierwszy gol dzisiejszego wieczoru.

21:04

I znów strzela Barcelona - po dobrze rozegranym rzucie wolnym na bramkę Buffona uderzył wbiegający w pole karne Alba. Strzał był jednak tyleż silny, co niecelny.

21:03

Kolejny groźny faul Vidala. Jeszcze chwila i Juventus będzie grał w dziesiątkę.

21:01

Ależ szturm Barcelony! Buffon w sobie tylko znany sposób odbija piłkę uderzoną bardzo silnie przez Daniego Alvesa.

21:00

Powinno być 2:0 dla Barcelony! Messi cudownie zagrywa piłkę z głębi pola niemal wprost na nogę stojącego na drugim metrze Neymara. Ten jednak nie zdołał sięgnąć piłki.

20:59

Na razie Barcelona ma dość wyraźną przewagę. Juventus ewidentnie czeka na okazję do kontrataku.

20:58

Pierwsza żółta kartka. Vidal ukarany przez sędziego za niebezpieczny wślizg na nogi Busquetsa.

20:57

Neymar! Zawodnik Barcelony sam wypracował sobie świetną sytuację, ale jego uderzenie z ok. 16 metrów przelatuje wysoko nad bramką.

20:56

Robi się dobry mecz. Najpierw Neymar atakując skrzydłem wrzuca piłkę w pole karne, a ta trafia w rękę Liechsteinera, ale sędzia nie odgwizduje karnego. Potem dynamiczny rajd Moraty zakończony jednak niecelnym strzałem Vidala. Juve nie składa broni.

20:55

Teraz Barcelona spokojnie gra piłką, a piłkarze Juventusu bezradnie biegają między zawodnikami Blaugrany. Nie tak wyobrażali sobie wejście w ten mecz.

20:53

20:51

GOL! RAKITIĆ! Cudowna akcja Barcelony, która wymienia na połowie Juventusu kilkanaście podań. Wreszcie Iniesta odgrywa do Neymara, ten znajduje Iniestę, a kapitan Barcelony zagrywa do stojącego około siedem metrów przed bramką Rakiticia. Ten nie ma problemów z pokonaniem Buffona!

20:50

Kolejny błąd Mascherano, który nie opanował piłki i ta wyszła na rzut rożny. Dobre dośrodkowanie Pirlo nie kończy się jednak strzałem na bramkę.

20:49

Barcelona zaczyna nerwowo. Mascherano wybija piłkę pod swoją bramką wprost pod nogi zawodnika Juventusu. Carlos Tevez strzela - ale wysoko nad bramką.

20:48

Gramy! Zaczyna zespół z Turynu.

20:44

Obie drużyny są już na murawie i słuchają hymnu Ligi Mistrzów granego po raz ostatni w tym sezonie.

20:41

Mamy coś dla tych, którzy nie lubią widowisk taneczno-muzycznych (takie widowisko można oglądać właśnie w Berlinie). Droga Juventusu i Barcelony do finału LM:

20:39

Dla kogo stadion w Berlinie okaże się szczęśliwy? Od rozpoczęcia meczu dzieli nas już tylko pięć minut.

20:31

Stadion już pełen, rozpoczyna się ceremonia otwarcia finału Ligi Mistrzów.

20:26

Kolejny smaczek dzisiejszego meczu - po raz pierwszy kapitanami finalistów Ligi Mistrzów są piłkarze (Iniesta i Buffon), którzy mają na swoim koncie mistrzostwo świata.

20:22

Wielka jest wiara fanów Barcelony w umiejętności Lionela Messiego.

20:18

Berlin jest czwartym niemieckim miastem, które gości finalistów Pucharu Mistrzów/Ligi Mistrzów. Wcześniej finały tych rozgrywek odbyły się w Monachium (cztery razy), Gelsenkirchen i Stuttgarcie (dwukrotnie). Co ciekawe pierwszy finał rozgrywany w Niemczech wygrała drużyna z Hiszpanii - w 1959 roku Real Madryt pokonał w Stuttgarcie francuski Stade de Reims 2:0.

20:17

 

20:14

Trybuny Stadionu Olimpijskiego powoli się wypełniają.

20:10

Czy Luis Enrique pójdzie w ślady Guardioli? By powtórzyć wyczyn Pepa z pierwszego sezonu prac tego ostatniego z Barceloną, Blaugrana Enrique musi wygrać Ligę Mistrzów. Sylwetkę Luisa Enrique można znaleźć w najnowszym wydaniu "Plusa Minusa".

20:07

Jak pokonać Barcelonę? Były gwiazdor Juventusu Gianluca Vialli radzi "zaparkowanie autobusu we własnym polu karnym".– To nie ma sensu. Atak Barcelony można zatrzymać chyba jedynie wodą święconą – twierdzi Marco Tardelli, mistrz świata 1982 i triumfator Pucharu Europy 1985.

20:05

Nasz dziennikarz, Stefan Szczepłek, obejrzy na żywo finał Ligi mistrzów (wcześniej Pucharu Mistrzów), po raz 14. Szczepłek pierwszy finał zmagań najlepszych klubowych drużyn w Europie obejrzał na stadionie 30 lat temu: wówczas w Brukseli Juventus Turyn wygrał 1:0 z Liverpoolem, ale mecz odbył się w cieniu tragedii, jaka rozegrała się na Heysel.

 

20:04

Trzy lata temu, w finale Euro 2012 w Kijowie Hiszpanie rozbili Włochów 4:0. Z tamtego finału w Berlinie powinniśmy zobaczyć pięciu Włochów (Buffon, Bonucci, Barzagli, Pirlo, Claudio Marchisio) i czterech Hiszpanów (Gerard Pique, Sergio Busquets, Xavi, Iniesta). Czy coś z tego może wynikać? - zastanawiał się przed finałem Stefan Szczepłek.

20:03

Przed meczem zarówno Luis Enrique, jak i Massimiliano Allegri przekonywali, że kluczem do zwycięstwa w finale będzie wywalczenie przewagi w środku pola.

20:03

Stadion w Turynie powoli się zapełnia

20:01

Oto o co dziś toczy się gra. Jeszcze nigdy w historii żadne klub nie wygrał Ligi Mistrzów dwa razy z rzędu. W tym sezonie obronić tytuł miał Real Madryt, ale drużyna ze stolicy Hiszpanii nie dała rady Juventusowi Turyn.

20:00

Jeśli Barcelona wygra dziś mecz Andres Iniesta wyrówna rekord Clarence'a Seedorfa, który zagrał w czterech finałach Ligi Mistrzów zakończonych zwycięstwem jego drużyny. Iniesta jak dotąd miał udział w trzech zwycięstwach w LM - w 2006 roku zagrał 45 minut w wygranym przez Barcelonę meczu z Arsenalem, grał również w wygranych przez Blaugranę finałach w 2009 i 2011 roku.

19:55

Pierwsi fani zasiedli na Stadionie Olimpijskim w Berlinie na wiele godzin przed rozpoczęciem meczu.

19:54

Stadion w Berlinie dobrze wspominają Andrea Pirlo i Gianluigi Buffon, którzy w 2006 roku na tym obiekcie cieszyli się ze zdobycia mistrzostwa świata.

19:52

Według byłego napastnika reprezentacji Polski Marcina Żewłakowa w finale piłkarskiej Ligi Mistrzów pomiędzy Juventusem Turyn i Barceloną geniuszem błyśnie Lionel Messi. - Jeśli ma błysnąć ktoś z Juventusu, to będzie to właśnie Pogba, Carlos Tevez lub Alvaro Morata. Według mnie jednak to będzie dzień Leo Messiego. Jeśli ktoś ma zadziwiać i zrobić coś zjawiskowego, to będzie to Argentyńczyk – ocenił były reprezentant Polski. Jeśli tak się stanie to Messi już dziś może w praktyce wygrać plebiscyt na najlepszego piłkarza 2015 roku.

19:51

Ciekawostka: Juventus może stać się rekordzistą Europy w.. liczbie przegranych finałów Ligi Mistrzów (wcześniej Puchar Mistrzów). Stara Dama dochodziła do finału najbardziej prestiżowych rozgrywek klubowych świata siedmiokrotnie (dziś zagra w ósmym finale), ale zdobyła tylko dwa trofea - w 1985 i 1996 roku. Jeśli Juventus przegra dziś z Barceloną, będzie pierwszym zespołem w Europie, który sześciokrotnie przegrał w finale Pucharu Mistrzów/Ligi Mistrzów.

19:50

W dzisiejszym meczu faworytem jest jednak Barcelona. Według bukmacherów najbardziej prawdopodobne jest zwycięstwo Blaugrany 1:0 lub 2:0 po golach Messiego, Neymara lub Suareza.

19:45

Dotychczas Juventus i Barcelona w europejskich pucharach mierzyły się dziewięciokrotnie. Bilans dotychczasowych spotkań jest korzystny dla Starej Damy, która wygrała cztery mecze, dwa zremisowała, a trzy przegrała. Ostatni, nie będący sparingiem mecz Juventus rozegrał z Barceloną w 2003 roku, w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. W Turynie padł wówczas remis 1:1, a na Camp Nou, po dogrywce, Juventus wygrał 2:1 i awansował do półfinału. Co ciekawe jedynego gola dla Blaugrany zdobył w tamtym meczu... Xavi. Poniżej skrót z tego spotkania:

19:42

Znamy już składy w jakich wystąpią oba zespoły:

Juventus: Buffon - Lichtsteiner, Barzagli, Bonucci, Evra - Marchisio, Pirlo, Pogba, Vidal - Tevez, Morata.

Barcelona:Ter Stegen - Alves, Piqué, Mascherano, Alba - Rakitić, Busquets, Iniesta - Messi, Suárez, Neymar.

19:36

Juventus czy Barcelona? Kto według Was wygra dzisiejszy finał? Zachęcamy do wpisywania swoich typów w komentarzach.

19:35

Witamy Państwa serdecznie. Rozpoczynamy dzisiejszą relację. Sobie i Państwu życzymy prawdziwej piłkarskiej uczty okraszonej golami rzadkiej urody.

17:59

O swoich przedmeczowych wrażeniach pisze też Stefan Szczepłek - więcej można przeczytać tutaj.

17:45

Berlin oszalał przed finałem Ligi Mistrzów. Wszystko w mieście podporządkowane jest konfrontacji dwóch gigantów: Barcy i Juve. Setki tysięcy kibiców z Włoch i Hiszpanii, do tego fani z każdej części Europy, także Polacy w koszulkach obu klubów. Kibice Juve zajęli Alexanderplatz - to ich kwatera główna. Głośna muzyka, klubowe hymny i dużo piwa, choć trzeba przyznać, że fani Starej Damy trzymają fason. Nie ma burd ani awantur. Kibice Barcy bardziej rozproszeni, skupieni wokół licznych w Berlinie stref kibica. Wszędzie klubowe koszulki, sztandary i hymny. Czeka nas wielka konfrontacja na Stadionie Olimpijskim w Berlinie. Początek - 20:45. A potem wielka feta. Berlin oszaleje. Przygotowuje się do tego policja. Jest wszędzie, choć dyskretnie. Na razie, późnym popołudniem Niemców na ulicach niemal nie widać. Są Włosi i Hiszpanie. I tak będzie do rana - pisze ze stolicy Niemiec redaktor naczelny "Rzeczpospolitej" Bogusław Chrabota.

Przed meczem:

W Berlinie zmierzą się ze sobą dwa krańcowo odmienne zespoły. Siłą Barcelony jest jej atak - trio MSN, czyli Lionel Messi, Luis Suarez i Neymar, zdobyło w tym sezonie 119 goli we wszystkich rozgrywkach, w których brała udział Balugrana. Z kolei atutem Juventusu, jak przystało na drużynę z kraju, który dał światu catenaccio, jest znakomita gra w obronie, dyrygowanej przez niezwykle rzadko sięgającego do siatki Gianluigiego Buffona.

O ile obecność Barcelony w finale najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywek piłkarskich na świecie nie dziwi, o tyle fakt, iż naprzeciw Blaugrany stanie mistrz Włoch jest sporym zaskoczeniem. W zeszłym sezonie Juventus pożegnał się z Ligą Mistrzów już w fazie grupowej, a szanse na grę w 1/8 finału LM zaprzepaścił w meczu z przeciętnym Galatasaray Stambuł. Drużyna z Turynu nie zdołała również zdobyć trofeum pocieszenia - w Lidze Europejskiej potknęła się w półfinale na Benfice Lizbona.

W tegorocznych rozgrywkach drużyna prowadzona przez Massimiliano Allegriego miała sporo szczęścia. Najpierw trafiła do niezbyt trudnej grupy z Atletico Madryt, Olympiakosem Pireus i Malmo FF (Stara Dama wyszła z grupy z drugiego miejsca). Szczęście w losowaniu sprzyjało Juventusowi również w fazie pucharowej - najpierw w 1/8 finału Bianconeri trafili na przeżywającą w tamtym czasie gigantyczny kryzys Borussię Dortmund, a potem wylosowali AS Monaco, zdecydowanie najsłabszego z ćwierćfinalistów. Dopiero w półfinale Juventusowi przyszło zmierzyć się z jednym z faworytów do wygrania LM - i trzeba przyznać, że w tym dwumeczu Juventus zaskoczył wszystkich piłkarskich ekspertów. Mistrz Włoch najpierw wygrał u siebie z faworyzowanym Realem, a następnie - mimo szybko straconej bramki - zdołał zremisować na Santiago Bernabeu, pozbawiając Real szansy na obronę zdobytego rok wcześniej trofeum.

Z kolei Barcelona sezon 2014/2015 zaczęła imponująco - w lidze hiszpańskiej przeciwnicy długo nie byli w stanie strzelić jej choćby jednej bramki, ale potem drużyna prowadzona przez Luisa Enrique złapała zadyszkę. W fazie grupowej Ligi Mistrzów dała się ograć PSG, a na krajowym podwórku uległa w El Classico Realowi Madryt. Enrique zaczął być krytykowany za styl gry zespołu, który odszedł od stworzonej przez Guardiolę tiki-taki na rzecz gry z kontrataku, co miało być niezgodne z DNA Barcelony. Dodatkowo prasa spekulowała, że Enrique skonfliktował się z Lionelem Messim, co miało oznaczać, iż dni szkoleniowca na Camp Nou są policzone.

Ostatecznie okazało się jednak, że to Luis Enrique, a nie jego krytycy, miał rację. W najważniejszej fazie sezonu Barcelona w lidze punktowała regularnie - czego nie można powiedzieć chociażby o Realu, a w fazie grupowej Ligi Mistrzów bez większych kłopotów przechodziła kolejne, trudne przeszkody: Manchester City, PSG i Bayern Monachium. Co dla Barcelony najważniejsze Messiemu udało się powrócić na "galaktyczny" poziom, a kroku dotrzymywali mu partnerzy z ataku - Suarez i Neymar. I nawet defensywa, będąca od dłuższego czasu najsłabszą formacją Dumy Katalonii, potrafiła stawać na wysokości zadania. W efekcie to właśnie Barcelona jest wielkim faworytem sobotniego finału.

Czy Luis Enrique w swoim pierwszym sezonie na Camp Nou w charakterze szkoleniowca zdobędzie potrójną koronę? A może to Juventus przypomni Europie, że Serie A była jeszcze niedawno uważana za najsilniejszą ligę na Starym Kontynencie? Odpowiedź na to pytanie poznacie śledząc wraz z nami tegoroczny finał Ligi Mistrzów. Początek relacji - o godzinie 20.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA