Reklama

Banksy zdemaskowany. Czy anonimowość w świecie sztuki właśnie straciła swoją wartość

Rzekome ujawnienie tożsamości Banksy'ego – najbardziej tajemniczego artysty świata – wywołało w ostatnim czasie globalne poruszenie i zaczęło rodzić pytania nie tylko o przyszłość jego twórczości, ale także o to, jaką rolę anonimowość odgrywa dziś w sztuce i jej wartości.
Dzieła Banksy’ego dotychczas osiągały ogromne ceny. W 2021 r. praca „Love is in the Bin” – która czę

Dzieła Banksy’ego dotychczas osiągały ogromne ceny. W 2021 r. praca „Love is in the Bin” – która częściowo uległa samozniszczeniu podczas aukcji trzy lata wcześniej – została sprzedana za zawrotną kwotę 25,4 miliona dol.

Foto: REUTERS/Tom Nicholson

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kim jest Robin Gunningham i jakie dowody łączą go z tożsamością Banksy’ego?
  • Jak ujawnienie tożsamości Banksy’ego może wpłynąć na jego twórczość oraz wartość rynkową dzieł?
  • Jaką rolę anonimowość odgrywa w sztuce współczesnej i dlaczego artyści ją wybierają?
  • Jakie są opinie innych artystów i ekspertów na temat wpływu demaskacji Banksy’ego na rynek sztuki?
  • Dlaczego utrzymanie anonimowości było kluczowe dla Banksy’ego i jakie cele temu służyły?
  • W jaki sposób przypadek Banksy’ego porównuje się do innych twórców działających pod pseudonimem, zarówno w sztuce, jak i w literaturze?

Słynny graficiarz z Bristolu to nie tylko fenomen kulturowy, ale również jeden z najlepiej sprzedających się współczesnych artystów na rynku sztuki – jego prace osiągają zawrotne ceny, a rekordy licytacyjne przyciągają uwagę kolekcjonerów z całego świata. I właśnie między innymi dlatego odpowiedź na pytanie o to, kim naprawdę jest Banksy, dla wielu jest tak bardzo istotna. Tożsamość Banksy'ego – najbardziej enigmatycznego artysty świata – od dekad pozostawała przedmiotem spekulacji. W ostatnim czasie agencja Reutera przeprowadziła jednak śledztwo, które ujawniło, że enigmatycznym grafficiarzem jest Robin Gunningham – pochodzący z brytyjskiego Bristolu artysta, który około 2008 r. zmienił swoje imię i nazwisko na David Jones. Jak pisaliśmy niedawno w rp.pl, wskazują na to między innymi murale artysty w zniszczonej wojną Ukrainie, stare zdjęcia i archiwalne dokumenty.

Choć od lat była to tajemnica poliszynela – nazwisko Gunninghama po raz pierwszy zostało ujawnione bowiem już w 2008 r. przez brytyjski tabloid „Mail on Sunday” – to teraz pojawiło się więcej dowodów, które mają wspierać tę teorię. W związku z najnowszymi doniesieniami w debacie publicznej na nowo rozgorzała dyskusja o konsekwencjach ujawnienia informacji o artyście. Eksperci, kolekcjonerzy i obserwatorzy rynku sztuki zastanawiają się, czy wpłynie to na twórczość oraz sposób odbioru sztuki zarówno Banksy’ego, jak i innych anonimowych twórców, dla których ukrywanie tożsamości stanowi istotny element działalności. 

Czytaj więcej

Banksy zdemaskowany? Nowe śledztwo prowadzi do jednego człowieka

Czy fani sztuki Banksy’ego chcieli poznać jego tożsamość? „To niszczy tajemnicę”

Banksy nie jest jedynym artystą na świecie, który pragnie pozostać anonimowy. Wśród słynnych twórców ukrywających swoją tożsamość jest także między innymi Jerkface – streetartowiec z Nowego Jorku, znany przede wszystkim z charakterystycznych – nierzadko nostalgicznych – reinterpretacji popularnych postaci z kreskówek i kultury masowej.  Jego styl polega na przekształcaniu dobrze znanych nam bohaterów w sposób nieco absurdalny, ironiczny lub surrealistyczny – Jerkface często zmienia ich proporcje, łączy postacie albo nadaje im nieoczekiwane konteksty. Dzięki temu jego prace balansują między humorem a krytyką. 

Reklama
Reklama

Mimo wciąż rosnącej popularności – także w galeriach i na rynku kolekcjonerskim – Jerkface konsekwentnie nie ujawnia swojej tożsamości, traktując to jako część swojej artystycznej strategii. W ostatnim czasie artysta – w rozmowie ze stacją CNN – odniósł się do tego, jak ujawnienie tożsamości Banksy’ego może wpłynąć na innych anonimowych twórców. 

Jak zauważył artysta, anonimowość od dawna była ceniona w sztuce. – Patrząc na wszystkie dziedziny twórcze, sztuki wizualne są jednymi z nielicznych, w których można wyrażać siebie bez konieczności ujawniania swojej tożsamości – powiedział. – Aktorzy i muzycy zmieniają swoje prawdziwe nazwiska, ale często nie mogą łatwo ukryć swojej twarzy. Pisarze ukrywają swoją tożsamość od wieków – dodał. – Myślę, że ludzie czerpią przyjemność z autentyczności jawnie wykreowanej persony. Osoby, które doceniają tych artystów, nie chcą wiedzieć, kto kryje się za maską. To niszczy tajemnicę – zauważył. 

Jerkface podkreślił także, że „ujawnienie tożsamości Banksy’ego wywołuje prawdziwe rozczarowanie”. – To jak powiedzieć komuś, że wrestling nie jest prawdziwy. Oni już o tym wiedzą. Nie szukają szczegółowego dowodu – ocenił. 

Do sprawy odniósł się też Nico Epstein – konsultant artystyczny, który prowadzi internetową platformę sztuki Collector Connoisseur oraz współpracuje z domem aukcyjnym Christie’s. Mężczyzna przyznał, że w branży od dawna krążyły plotki o Gunninghamie. Dodał jednak, że jest „rozczarowany”, iż teraz zostały one potwierdzone. – Chciałem, aby pamięć o anonimowym artyście – i stojąca za nią tajemnica – trwała nadal. Banksy jest superbohaterem dla bardzo wielu ludzi. Ludzie chcą wierzyć w tę bajkę, a teraz dobiegła ona końca – zaznaczył w rozmowie z CNN, dodając, że podobała mu się „neutralność” niewiedzy o tym, czy Banksy był mężczyzną czy kobietą oraz jakie było jego pochodzenie. – Teraz, gdy definitywnie powiązano go ze starszym białym mężczyzną z Bristolu, po prostu już mnie to tak nie interesuje – stwierdził. 

Czytaj więcej

Hotel „z najgorszym widokiem na świecie” ponownie otwarty. To projekt Banksy'ego

Cena ujawnienia tożsamości Banksy’ego. Jak nowe doniesienia o tajemniczym artyście wpłyną na jego sztukę

Eksperci są zdania, że ujawnienie tożsamości Banksy’ego prawdopodobnie nie pozostanie bez wpływu na jego twórczość. Epstein zauważa między innymi, że wartość jego sztuki zaczęła spadać jeszcze przed ujawnieniem nowych informacji na temat artysty.

Reklama
Reklama

Dzieła Banksy’ego dotychczas osiągały ogromne ceny. W 2021 r. praca „Love is in the Bin” – która częściowo uległa samozniszczeniu podczas aukcji trzy lata wcześniej – została sprzedana za zawrotną kwotę  25,4 miliona dol.

Foto: REUTERS/Tom Nicholson

– Pytanie brzmi, czy nadal będzie w stanie tworzyć interesujące prace teraz, gdy został zdemaskowany – powiedział Epstein, wskazując na „ikoniczne” realizacje Banksy’ego na Ukrainie i Zachodnim Brzegu. – Myślę, że będzie mu trudniej to robić i sądzę, że nastąpi pewien spadek produkcji oraz wartości finansowej – dodał. 

Przejście od anonimowości do bycia artystą znanym z nazwiska nie zaszkodziło co prawda twórcom takim jak Jean-Michel Basquiat – który zaczynał jako grafficiarz SAMO – czy Brian Donnelly, znany jako KAWS. Takie przykłady – zdaniem Epsteina – należą jednak do rzadkości. 

Choć anonimowość jest najczęściej kojarzona ze sztukami wizualnymi, to powszechna jest także w innych dziedzinach, w tym w muzyce – słynnymi anonimowymi gwiazdami jeszcze do niedawna byli między innymi australijska piosenkarka Sia czy słynny francuski duet elektroniczny Daft Punk. Anonimowość ma długą historię również w literaturze. Dobrym przykładem są siostry Brontë – wybitne XIX-wieczne angielskie pisarki, autorki klasyków literatury – które początkowo publikowały pod męskimi nazwiskami. Dlaczego? Nierzadko panowało wówczas przekonanie, że literatura pisana przez kobiety jest zbyt emocjonalna lub mało wartościowa. Artystki nie chciały być oceniane przez pryzmat swojej płci, lecz wyłącznie na podstawie wartości literackiej ich tekstów. Współcześnie podobną strategię – choć z innych powodów – przyjęła także J.K. Rowling. W 2013 r. ukazała się jej książka „Wołanie kukułki” wydana pod nazwiskiem Robert Galbraith. Niedługo później „The Sunday Times” ujawnił jednak, że pod pseudonimem kryje się autorka słynnej serii o Harrym Potterze. J.K. Rowling przyznała wtedy, że anonimowość była dla niej „wyzwalająca” – pozwalała jej publikować bez presji i oczekiwań.

Czytaj więcej

Mural Banksy'ego na temat Brexitu zniszczony. Był wart ponad milion dolarów
Reklama
Reklama

Czy Banksy to Robin Gunningham? Otoczenie artysty nie potwierdza nowych doniesień 

Otoczenie Banksy’ego – jak i sam grafficiarz – nie potwierdza ustaleń agencji Reutera, z których wynika, że artysta to Robin Gunningham. Wieloletni prawnik Banksy’ego, Mark Stephens podkreślił, że „twórca nie zgadza się z wieloma szczegółami zawartymi w dziennikarskim dochodzeniu”. Zauważył też, że jego anonimowość jest kluczowa między innymi ze względu na zagrożenia, z jakimi musi się mierzyć. Jak wyjaśnia, Banksy był „narażony na obsesyjne, groźne i ekstremistyczne zachowania”.

– Praca anonimowo lub pod pseudonimem służy ważnym interesom społecznym. Chroni wolność wypowiedzi, pozwalając twórcom mówić prawdę władzy bez obawy przed odwetem, cenzurą czy prześladowaniami – szczególnie gdy poruszają wrażliwe tematy, takie jak polityka, religia czy sprawiedliwość społeczna – powiedział Reutersowi Stephens. 

 Sprawę niechętnie komentuje też firma Pest Control Office, która autoryzuje prace artysty i decyduje o pierwszeństwie zakupu jego nowych dzieł. „Zdecydował się nic nie mówić” – przekazali przedstawiciele firmy. 

Steve Lazarides, były menedżer artysty – odnosząc się do ustaleń Reutersa  – zasugerował zaś, że poszukiwania osoby o nazwisku Gunningham nie doprowadzą do rozwiązania zagadki. – Szukając człowieka o nazwisku Gunningham, traficie w ślepą uliczkę – stwierdził.

Pozostaje jednak pytanie, czy zaprzeczanie tym doniesieniom nie jest jedynie świadomą strategią, mającą podtrzymać aurę tajemnicy wokół tożsamości Banksy’ego.

Reklama
Reklama

Jak zauważa w rozmowie z CNN Friendred Peng z University of the Arts London, anonimowość ma w sobie coś wyjątkowo pociągającego. – W kulturze, w której tożsamość często kształtuje interpretację, jej usunięcie pozwala doświadczać dzieła bez uprzedzeń związanych z pochodzeniem, płcią czy reputacją, przenosząc uwagę z autora na samą ideę – powiedział. – Instynktownie przyciągają nas mity, a anonimowe postacie generują intrygę i narracje kulturowe, które mogą wzmacniać zarówno widoczność, jak i znaczenie. Ale gdy anonimowość zostaje przerwana, ta dynamika się zmienia. Dzieło może zostać ponownie zakotwiczone w kontekście osobistym, co może zmniejszyć jego uniwersalność poprzez ponowne wprowadzenie biografii, a czasem uprzedzeń. Z tego powodu anonimowość należy rozumieć nie jako brak, lecz jako aktywny i znaczący wybór artystyczny – dodał. 

Czytaj więcej

Tajemnicze zjawisko zwane Banksy

Banksy zyskał sławę pozostając anonimowym 

Wokół postaci Banksy’ego narosło wiele legend i nieprawdopodobnych historii. Podobno zaczynał w latach 90. w Bristolu od malowania sprayem ścian i murów spotkanych przypadkiem. Wtedy jeszcze jego prace nie były tak pożądane jak dziś – młody artysta nierzadko musiał więc uciekać przed pilnującą porządku policją. Podczas jednej ze swoich wypraw musiał ukryć się pod pociągiem i to właśnie tam – ujrzawszy szablonowy numer seryjny wagonu – wpadł na pomysł szybszego „zdobienia” ścian. To właśnie szablon na długo został formą, którą posługiwał i do dziś posługuje się artysta. 

Jego najbardziej znanym i rozpoznawalnym „szablonowym” projektem był „Rat Art.” – seria szczurów. Zwierzęta przedstawione jako terroryści atakują miasto masowo, bez ograniczeń. RAT to anagram słowa ART, co znaczy, że tak jak masowo atakują miasto szczury, tak sztuka również rozleje się na ulice miasta. Właśnie dzięki tej technice Banksy zyskał największy rozgłos i szacunek w środowisku. 

Słynny „Rat Art.” Banksy'ego

Słynny „Rat Art.” Banksy'ego

Foto: REUTERS/David Moir

Reklama
Reklama

Prace Banksy’ego poruszają przeróżne tematy. Jedne są błahe, inne poważne. Niektóre prace bawią, inne po prostu oddają rzeczywistość, jeszcze inne mają poruszyć i zainspirować do działania lub choćby myślenia. Jednym z najważniejszych zagadnień, jakie Banksy odkrywa w swoich pracach, jest problem nadmiernej konsumpcji w życiu współczesnego człowieka. Kupowanie i nabywanie dóbr, których posiadanie stało się podstawowym dążeniem, a nieraz i sensem życia większości ludzi, jawi się według niego jako zjawisko stanowiące duże zagrożenie dla społeczeństwa. W wywiadzie przeprowadzonym dla magazynu „Wired” w 2005 r., Banksy powiedział: „Zawsze chciałem być strażakiem, robić coś dobrego dla świata. Chciałem pokazać, że człowieczeństwo nie zostało jeszcze do końca pożarte przez kasę”. – Dopóki nie upadnie kapitalizm, nie możemy zrobić nic, by zmienić ten świat. W międzyczasie wszyscy powinniśmy więc pójść na zakupy w ramach pocieszenia – zaznaczał. Jego stosunek do konsumpcjonizmu ukazuje doskonale też praca przedstawiająca ukrzyżowanego Chrystusa z zakupami z hipermarketu.

Palestyńska dziewczynka patrzy na mural stworzony przez  Banksy’ego w północnej Strefie Gazy

Palestyńska dziewczynka patrzy na mural stworzony przez Banksy’ego w północnej Strefie Gazy

Foto: REUTERS/Suhaib Salem

Banksy znany jest także z poruszania w swoich pracach tematów politycznych, społecznych i wojennych, często wykorzystując satyrę i czarny humor do krytyki władzy, niesprawiedliwości oraz konfliktów zbrojnych. Jego prace mają charakter aktywistyczny i antywojenny.

Fenomen Banksy’ego jest kwestią stylu, talentu oraz celu działania. Elementy te składają się na tzw. efekt Banksy'ego, o którym rozpisują się krytycy. Jego styl wyróżnia połączenie graffiti i szablonu, artystyczna prowokacja, polityczne komentarze do gorących tematów. 

Prace Banksy’ego w londyńskim East Endzie

Prace Banksy’ego w londyńskim East Endzie

Foto: REUTERS/Peter MacDiarmid

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Koniec długiego sporu prawnego: Banksy jako artysta ma prawo do anonimowości

Anonimowość dla Banksy’ego jest kluczowa. Jak tłumaczy to sam artysta?

– Nie mam zamiaru kiedykolwiek się ujawniać. Wystarczy już zakochanych w sobie dupków, którzy wszędzie wpychają się ze swoimi paskudnymi pyskami – powiedział kiedyś Banksy w rozmowie z magazynem „Swindle”.

Utrzymanie anonimowości dla kogoś, kto ma taki wpływ na kulturę jak Banksy, jest sporym osiągnięciem. Pod wieloma względami jest on bowiem jedną z najbardziej popularnych „marek” na świecie, mimo że tak naprawdę nikt spoza jego bliskiego otoczenia nie ma pojęcia, jak się nazywa czy jak wygląda. 

Dzięki zachowaniu anonimowości tylko i wyłącznie on decyduje o swoim wizerunku i chroni się przed tym, co spotkało inne „gwiazdy” choćby popkultury. – Ludzie lubią wynosić innych na piedestał, a potem ich z niego strącać – mówił kiedyś mediom przyjaciel Banksy’ego. Dzięki temu, że powszechnie nie wiadomo, kim właściwie jest, kiedy „mówi” do nas za pośrednictwem swoich prac, słuchamy go nie zwracając uwagi na to, kim jest. Nie możemy go też oceniać, ponieważ tak naprawdę nie wiemy, czy żyje zgodnie ze swoim przesłaniem – zauważają eksperci. 

Potrzebę swobody i wolności w wypowiadaniu się potwierdzają słowa samego Banksy’ego , które znaleźć można w jego książce pt. „Existencilism”: „Okazuje się, że ludzie, których znasz, rzadko słuchają tego, co masz im do powiedzenia, mimo że chętnie przyjmą słowa kogoś, kogo nie znają, jeżeli tylko są zapisane w książce albo na płycie. Jeżeli chcesz coś powiedzieć i zmusić ludzi do słuchania, musisz nosić maskę. Jeżeli chcesz być szczery, musisz żyć w kłamstwie”.

Społeczeństwo
Świadkowie Jehowy zaczynają dopuszczać niektóre transfuzje krwi
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Społeczeństwo
Nowy Jork: Wypadek na lotnisku LaGuardia. Nie żyją dwie osoby
Społeczeństwo
Niemcy: Policjant sikh może nosić turban na służbie. Jest wyrok sądu
Społeczeństwo
Wielka akcja w USA. FDA wycofała z obrotu niemal 90 tys. butelek leku przeciwbólowego dla dzieci
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama