Członkowie wspólnoty mają absolutny zakaz przyjmowania transfuzji krwi, nawet w sytuacjach zagrożenia życia. Wynika to z ich przekonań religijnych oraz interpretacji zapisów Starego i Nowego Testamentu. Jak donosi „Los Angeles Times”, w ostatnim czasie związek wyznaniowy zdecydował o złagodzeniu tej zasady, dopuszczając możliwość pobrania i wykorzystania własnej krwi.
Nowe podejście Świadków Jehowy do transfuzji krwi
Gerrit Lösch, jeden z liderów Świadków Jehowy, ogłosił, że członkowie grupy mogą od teraz przechowywać i wykorzystywać własną krew. Oznacza to, że wyznawcy mogą samodzielnie decydować o pobraniu, przechowywaniu i ponownym podaniu własnej krwi, np. w przypadku planowanej operacji.
Czytaj więcej
Ministerstwo Zdrowia opublikowało nowy wykaz leków refundowanych, który będzie obowiązywał od 1 kwietnia 2026 r. Zmiany dotyczą głównie terapii onk...
Jednocześnie organizacja utrzymuje zakaz przyjmowania transfuzji krwi od innych osób. Świadkowie Jehowy nie mogą zatem skorzystać z procedury rutynowo stosowanej u pacjentów po wypadkach lub innych przypadkach utraty krwi. Osoby, które dobrowolnie złamią ten zakaz, zostają wykluczone z grona wiernych.
Byli członkowie Świadków Jehowy reagują na zmianę polityki
Jak donosi „LA Times”, część byłych członków związku wyznaniowego twierdzi, że taka zmiana ma pewną wartość, ale jest niewystarczająca. Mitch Melin ze stanu Waszyngton, który odszedł ze Świadków Jehowy, stwierdził, że „długotrwała polityka dotycząca transfuzji doprowadziła do bezsensownej utraty życia”. Melin podkreślił również, że wielu członków wspólnoty mieszka w krajach, gdzie brakuje dostępu do lekarzy, którzy mogliby przechowywać ich własną krew. Ponadto przyznał, że osoby, które sprzeciwiają się obowiązującym zasadom, mogą zostać odrzucone przez Kościół.