Departament Pracy Stanów Zjednoczonych opublikował w piątek, 6 marca, najświeższe dane z rynku pracy, które okazały się sporym rozczarowaniem. W lutym 2026 roku w sektorze pozarolniczym po raz szósty od stycznia 2025 roku zmalało zatrudnienie i był to drugi pod względem wielkości spadek.
Czytaj więcej
Produkcja przemysłowa w Stanach miała się odrodzić pod osłoną zaporowych ceł. A dochody Amerykanów wzrosnąć. Przez rok rządów nowego prezydenta nic...
Jak podano w raporcie, liczba miejsc pracy skurczyła się w ubiegłym miesiącu o 92 tys., po zrewidowanym w dół wzroście o 126 tys. w styczniu. To znacznie gorszy wynik od oczekiwań ekonomistów ankietowanych przez agencję Reutera, którzy prognozowali średnio wzrost o 59 tys. miejsc pracy. Ich szacunki wahały się od spadku o 9 tys. do wzrostu o 125 tys. etatów. Stopa bezrobocia wzrosła tym samym w lutym do 4,4 proc. z 4,3 proc. w styczniu.
Jak dotąd obietnice Donalda Trumpa przywrócenia miejsc pracy w krajowym przemyśle się nie spełniają, a wręcz – jak zauważają analitycy – polityka prezydenta USA działa na niekorzyść amerykańskiego rynku pracy. Niepewność wynikająca z szeroko zakrojonych ceł wprowadzanych przez obecną administrację doprowadziła do osłabienia rynku pracy w 2025 roku. Zatrudnienie w fabrykach spadało w niemal każdym miesiącu (z wyjątkiem jednego) od czasu powrotu Trumpa do Białego Domu.
Kiepskie dane z rynku pracy w USA. Co zrobi Fed?
Jak zauważa agencja Reutera, niespodziewany spadek zatrudnienia w lutym może sygnalizować pogorszenie kondycji rynku pracy, co stawia Rezerwę Federalną w trudnym położeniu – zwłaszcza w obliczu rosnących cen ropy naftowej związanych z konfliktem na Bliskim Wschodzie.