fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Notowania kandydatów na prezydenta na dwa tygodnie przed wyborami

Plakaty wyborcze Pawła Kukiza, podczas Rady Krajowej Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Rolników i Organizacji Rolniczych w siedzibie OPZZRiOR w Warszawie
PAP, Jakub Kamiński
Nie zmieniają się notowania dwóch głównych kandydatów w kampanii przed majowymi wyborami prezydenckimi.

Na dwa tygodnie przed pierwszą turą wyborów prezydenckich w badaniu IBRiS dla „Rzeczpospolitej" wciąż prowadzi Bronisław Komorowski, ale daleko mu do wygranej w pierwszej turze. Prezydent zwiększa za to przewagę w drugiej turze.

Gdyby wybory odbyły się w minioną niedzielę, na wspieranego przez PO Komorowskiego zagłosowałoby, tak jak przed dwoma tygodniami, 42 proc. respondentów. Kandydat PiS Andrzej Duda przekonuje 29 proc. badanych i jego notowania również się nie zmieniły. Kiedy prześledzi się notowania dwóch głównych konkurentów tych wyborów, to okazuje się, że podobny stan utrzymuje się od końca marca. Wtedy to prezydent trwale spadł poniżej 50 proc., zaś jego najgroźniejszy rywal zaczął rosnąć do poziomu około 30 proc.

Dużo bardziej dynamicznie wygląda sytuacja w perspektywie drugiej tury. Na Komorowskiego chce głosować 55 proc. badanych (wzrost o pięć punktów procentowych), a na Dudę 37 proc. z nich (spadek o dwa punkty). Prezydent przyciągnął też niezdecydowanych. Ich liczba spadła z 11 do 8 proc.

W sztabie PiS o wiele większe emocje wzbudza jednak wewnętrzne badanie przeprowadzone przez jedną z renomowanych firm badawczych w dniach 20–22 kwietnia na reprezentatywnej 1000-osobowej grupie dorosłych Polaków. Mieliśmy okazję się z nim zapoznać. To pierwszy sondaż, w którym chęć głosowania na Komorowskiego deklaruje mniej niż 40 proc. badanych. Popiera go 37 proc. z nich, a Dudę 28 proc. W cotygodniowych pomiarach dla PiS przeprowadzanych od początku kwietnia notowania prezydenta spadają, a Dudy rosną. Aż 17 proc. nie wie jednak, na kogo głosować (dopiero po rozdzieleniu ich głosów prezydent ma ponad 44, a Duda 33 proc. poparcia). W sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej" ten odsetek wynosi w pierwszej turze jedynie 10 proc.

W obu badaniach na trzecim miejscu jest Paweł Kukiz. W naszych pomiarach przeprowadzanych co dwa tygodnie poparcie dla niego rośnie od początku kwietnia. W ostatnim ma już 7 proc. (wzrost o dwa punkty). Przekłada się to na spadki Janusza Korwin-Mikkego i popieranej przez SLD Magdaleny Ogórek. Oboje tracą po jednym punkcie i popiera ich odpowiednio 4 i 3 proc. ankietowanych.

Wciąż 2 proc. badanych chce głosować na Adama Jarubasa z PSL. Po 1 proc. poparcia mają Janusz Palikot z Twojego Ruchu i Marian Kowalski z Ruchu Narodowego. Dla pierwszego jest to jednak jednopunktowy spadek notowań, dla drugiego zaś wzrost o tę samą wartość.

W ostatni weekend główni kandydaci skupili się na spotkaniach z wyborcami. Prezydent wręczył odznaczenia ludziom gór, a na Śląsku wraz z żoną gotował żur. W poniedziałek szef jego sztabu Robert Tyszkiewicz ma zaprezentować nowy spot. Działacze PO mają odwiedzać wyborców w domach do dnia ciszy wyborczej. Głównie w godzinach 17–19 mają odbywać po kilkadziesiąt spotkań.

Zdaniem dr. Jacka Kloczkowskiego PO bardziej przyda się jednak w końcówce „straszenie PiS-em" w programach informacyjnych. Podobnego zdania jest dr Jacek Zaleśny z Instytutu Nauk Politycznych UW. Jego zdaniem Komorowski może liczyć na wyborców „anty-PiS".

– Nie mają oni dobrego zdania o kandydacie PO, ale mają jeszcze gorsze zdanie o kandydacie PiS – zauważa.

Sztab Dudy zabrał dziennikarzy do Krakowa w miejsca, które kandydata ukształtowały. Europoseł PiS pojawił się z żoną, podobnie jak w emitowanym od piątku spocie. W sobotę sporym echem odbiła się jego kolejna wizyta w Radiu Maryja, gdzie wiele uwagi poświęcił kwestiom gospodarczym – zwiększeniu kwoty wolnej od podatku i obniżeniu podatków dla mikroprzedsiębiorców.

Kloczkowski zauważa, że Duda nie przekona już nowych wyborców argumentami. – Licytacja na obietnice wyborcze wiele tu już nie pomoże. Ważniejsze jest wrażenie, jakie się wywiera na wyborcach – uważa ekspert, wskazując, że Duda musi starać się pozyskać tych, którzy nie są zwolennikami PiS, ale ta partia ich nie odpycha.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA