fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zabić Mussoliniego

Towarzysz Pedro, czyli Pier Luigi Bellini delle Stelle ze swoim oddziałem: zdjęcie pamiątkowe po aresztowaniu Duce. Krew zdążyła już wyschnąć
Mondadori/Getty Images
Chwytają go; wyrywa się raz jeszcze, skacze do wody, płynie desperacko, aż ginie zabity serią z pistoletu maszynowego i strzałami z karabinów – fragment nowej powieści Umberto Eco „Temat na pierwszą stronę", której polski przekład wkrótce ukaże się nakładem wydawnictwa Noir sur Blanc.

A więc alianci przełamali Linię Gotów i posuwają się w stronę Mediolanu, wojna jest już przegrana. Osiemnastego kwietnia 1945 roku Mussolini opuszcza siedzibę nad jeziorem Garda i przybywa do Mediolanu, gdzie chroni się w prefekturze. Naradza się jeszcze ze swoimi ministrami nad możliwością dalszego oporu w umocnieniach Valtelliny, lecz zdaje sobie sprawę, że to już koniec. Dwa dni później udziela ostatniego w swoim życiu wywiadu ostatniemu ze swoich najwierniejszych, Gaetanowi Cabelli, który redagował ostatnią gazetę Włoskiej Republiki Socjalnej „Popolo di Alessandria". Dwudziestego drugiego kwietnia wygłasza do grupy oficerów Gwardii Republikańskiej swoją ostatnią mowę, oświadczając podobno, że „kiedy ginie ojczyzna, nie warto dłużej żyć".

W następnych dniach sojusznicy docierają do Parmy, wolna jest już Genua, wreszcie rankiem pamiętnego dnia, dwudziestego piątego kwietnia, robotnicy zajmują fabryki w Sesto San Giovanni. Po południu Mussol...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA