Firma

Sąd: kolejne milionowe odszkodowanie dla wspólnika Kraków Business Park

www.sxc.hu
22 mln 900 tys. dolarów amerykańskich ma zapłacić Adam Ś. - były prezes Kraków Business Park mniejszościowemu wspólnikowi Janowi Domanusowi - uznał właśnie krakowski sąd stwierdzając wykonalność amerykańskiego wyroku z 2013 r.

To już drugie postanowienie nakazujące zapłacić Adamowi Ś. rekordowe odszkodowanie za oszukiwanie wspólników i wyprowadzanie pieniędzy ze spółki m.in. do Stanów Zjednoczonych. Pierwsze, wobec Andrew Kozlowskiego, drugiego mniejszościowego udziałowca spółki KBP zapadło pod koniec lutego, również przed krakowskim sądem. Precedensowe jak na polskie warunki odszkodowanie za szkody (46 mln dolarów ) opisała "Rzeczpospolita".

Na mocy tego samego amerykańskiego wyroku Domanus, podobnie jak Kozlowski, domagał się dwukrotnie wyższego odszkodowania za faktycznie poniesioną szkodę - 45 mln 800 tys. dolarów wraz z odsetkami, polski sąd uznał jednak, że "stwierdzenie wykonalności przedłożonego wyroku w zakresie obejmującym całą kwotę nie dałoby się pogodzić, ze względu na jej wysokość i łączące się skutki z jej egzekucją w Polsce w tej wysokości z klauzulą porządku publicznego" - uzasadniła sędzia Marta Woźniak. Uznała jednak, że orzeczenie amerykańskiego sądu spełnia wszystkie wymogi prawne i odrzuciła argumenty Adama Ś.

Adam Ś. podważał m.in. wysokość poniesionej szkody, a także fakt jakoby orzeczenie amerykańskiego sądu zostało wydane bez przeprowadzenia procesu. Podkreślał, że jest wyłącznie obywatelem polskim, KBP prowadzi działalność w Polsce, nie może więc podlegać jurysdykcji amerykańskiej.

Sędzia Woźniak nie zgodziła się z tą argumentacją. Uznała, że fakt iż KBP działa w Polsce nie oznacza, że "mamy do czynienia ze sprawą należącą do wyłącznej jurysdykcji sądów polskich". W uzasadnieniu sędzia stwierdziła, że Ś. "w toku procesu przed sądem amerykańskim miał zagwarantowane prawo do obrony , proces został przeprowadzony rzetelnie, z poszanowaniem jego praw uczestnika".

Wyrok nie jest prawomocny. Adwokat Ś. mówił "Rzeczpospolitej", że sprawę jego klienta zbada Trybunał Konstytucyjny. Jan Domanus będzie się odwoływał. - Nie satysfakcjonuje mnie ten wyrok. Należy mi się odszkodowanie w pełnej kwocie - mówi "Rzeczpospolitej".

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL