Zdrowie

Zgoda na zabieg medyczny: czy ojca w szpitalu może zastąpić pełnomocnik

www.sxc.hu
Nie jest jasne, czy rodzic ma prawo upoważnić do wyrażenia zgody na dokonanie zabiegu medycznego u jego małoletniego dziecka.

O rozstrzygnięcie tego spornego i praktycznego zagadnienia wystąpił do Sądu Najwyższego Sąd Okręgowy w Lublinie.

Sądy lubelskie rozpatrywały wniosek miejscowego szpitala klinicznego o wyrażenie zgody na niezbędne zabiegi u 13-letniej pacjentki. Udzielił jej wujek dziecka (brat nieżyjącej już matki), któremu ojciec dziecka dał pełnomocnictwo do reprezentowania go przed wszelkimi instytucjami, w tym szpitalami.

Wujek ma pełnomocnictwo

Dziewczynka przebywa w domu pomocy społecznej pod Lublinem, jest upośledzona umysłowo i ma zdiagnozowane refluksowe zapalenie przełyku, co wymagało badań, w tym pobrania wycinków. Ojca poinformowała o tym opiekunka z domu pomocy. Nie skontaktował się ze szpitalem, a zrobił to w jego imieniu wuj. Ma pełnomocnictwo do reprezentowania ojca we wszystkich sprawach związanych z wykonywaną władzą rodzicielską. Jest radcą prawnym, ale nie rodzicem.

Z tego powodu prawnik szpitala miał wątpliwości, czy może zadecydować o zabiegu. Zawiadomił więc sąd, a ten wszczął z urzędu sprawę o zezwolenie na zabieg medyczny. Zgodnie z art. 34 ustawy o zawodach lekarza i dentysty lekarz może wykonać zabieg operacyjny albo zastosować leczenie lub diagnostykę o podwyższonym ryzyku wobec małoletniego pacjenta po uzyskaniu zgody jego przedstawiciela ustawowego (zwykle rodzica), a gdy to jest niemożliwe – po zezwoleniu sądu opiekuńczego.

Sąd Rejonowy Lublin-Zachód zezwolił na badania, nie podzielił zaś stanowiska wuja dziecka, że jego zgoda była wystarczająca. Wuj odwołał się do Sądu Okręgowego w Lublinie. Ten z kolei zwrócił się do Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie problemu.

Prawo i życie

Sąd okręgowy: sędziowie – Jerzy Rodzik, Beata Gontarz i Paweł Bodio – zbadali poglądy na tę kwestię i wskazali, że kodeks rodzinny nie przewiduje pełnomocnictwa do wykonywania władzy rodzicielskiej. Ta przysługuje wyłącznie rodzicom, a ich uprawnienia są jednocześnie obowiązkami, których podstawowym celem jest ochrona dziecka. Poza tym nie mogą udzielić zgody blankietowej, lecz na ściśle określone czynności medyczne. Jednocześnie częste są sytuacje, nieuregulowane wprost w przepisach, kiedy pieczę nad dzieckiem przejmuje przedszkole czy organizator wycieczki.

– Trudno mi się zgodzić, że wujek czy ciotka mogą wydać zgodę na zabieg u dziecka, bo są to osobiste obowiązki rodziców – mówi „Rzeczpospolitej" prof. Mirosław Nestorowicz z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. – Dopuściłbym taką zgodę w szczególnej sytuacji, np. wycieczki zagranicznej dziecka lub gdy jedyny rodzic pracuje za granicą. W dobie internetu dopuściłbym elektroniczną formę zgody, byle nie było wątpliwości, że udziela jej rodzic. To jego obowiązek, ale obowiązki ma też szpital, który powinien szukać kontaktu z rodzicami. Gdy dziecko jest w Lublinie, a ojciec w Warszawie, nie ma powodu, by to nie on udzielił zgody na zabieg.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora m.domagalski@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL