Koszykówka

Puchar wraca do Sopotu

KFP
Prokom Trefl znów mocny. Mistrzowie Polski odzyskali trofeum utracone przed rokiem, wygrywając w finale z ASCO Śląskiem 81:69
To czwarty Puchar Polski Prokomu Trefla Sopot. Poprzednie zdobywał w 2000, 2001 i 2006 roku. Rekord należy do niedzielnego finalisty – Śląska Wrocław, który 12 razy sięgał po to trofeum.
Wynik niedzielnego finału wskazuje na bezproblemowe zwycięstwo gospodarzy turnieju, ale zacięta walka trwała do ostatnich minut. Prokom prowadził od początku meczu (12:2 w 4. minucie), ale rywale w końcówce trzeciej kwarty zmniejszyli straty (52:50). O zwycięstwie drużyny trenera Tomasa Pacesasa przesądzili Milan Gurović (8 pkt w ostatnich 10 minutach) i Mustapha Shakur (17 pkt, 7 zb., 10 asyst w całym spotkaniu). Kibice Prokomu dopingowali swój zespół w Hali Stulecia w Sopocie w koszulkach z napisem: „Wiara, walka, puchar, mistrzostwo”. Wiara w sukces i walka na całym boisku pomogły koszykarzom odzyskać puchar. Teraz pozostaje utrzymanie mistrzostwa.
W sobotnich półfinałach niespodzianką była porażka Turowa, lidera ekstraligi po fazie zasadniczej, ze Śląskiem 70:78. W zespole ze Zgorzelca, który w najbliższy piątek zagra w Turynie z Dynamem Moskwa w turnieju Final Eight Pucharu ULEB, zaledwie 13 minut grał jego lider Andres Rodriguez. Bez niego akcje drużyny nie układały się tak jak zwykle. Zwłaszcza że słabszy dzień miał Thomas Kelati, który nie zdobył ani jednego punktu. Sam David Logan nie poradził. W drugim półfinale Prokom srogo zrewanżował się Anwilowi za przegraną 66:72 w ubiegłorocznym finale PP i dwie ostatnie porażki w lidze, wygrywając 92:62. Gospodarze turnieju rozpoczęli od nokautującego uderzenia. Wykorzystali dekoncentrację rywali i po pięciu minutach prowadzili 17:0, po pierwszej kwarcie 30:6, a do przerwy 50:19. W drugiej połowie dłużej mogli zaprezentować się rezerwowi Prokomu. Najbardziej podobał się najmłodszy na parkiecie 21-letni Przemysław Zamojski, który w 16 minut zdobył 16 punktów, większość z kontrataków kończonych efektownymi wsadami piłki do kosza. – Puchar dedykujemy właścicielowi klubu Ryszardowi Krauzemu, który niestety nie mógł być na tym meczu – mówił po finale trener Prokomu Tomas Pacesas. Wszystko idzie w dobrym kierunku. Na pewno możemy grać lepiej. Wciąż popełniamy błędy. Zespół Śląska był rewelacją turnieju w Sopocie, mimo że grał bez kontuzjowanych Dominika Tomczyka, Torrella Martina, Aivarasa Kiausasa i Radosława Hyżego. – Mam nadzieję, że pech nas w końcu opuści i na play-off kilku z nieobecnych wróci do zespołu – mówił trener Rimas Kurtinaitis. Finał: • Prokom Trefl Sopot - ASCO Śląsk Wrocław 81:69 (21:14, 20:20, 14:16, 26:19). Prokom: M. Gurović 20, M. Shakur 17, F. Dylewicz 13, D. Slanina 11, T. Masiulis 8, P. Sow 5, K. Roszyk 5, S. Serapinas 2. Śląsk: O. Stević 18, J. Homan 11, R. Atkins 10, D. Robinson 8, A. Giedraitis 8, P. Mróz 5, K. Chanas 5, B. Diduszko 4. 1/2 finału: • ASCO Śląsk – BOT Turów Zgorzelec 78:70 (18:24, 21:17, 17:12, 22:17). Najwięcej dla Śląska: D. Robinson 22, P. Mróz 13, O. Stević 12, J. Homan 10, K. Chanas 9; dla Turowa: D. Logan 27, M. Scekić 12, R. Witka 11. • Prokom Trefl Sopot – Anwil Włocławek 92:62 (30:6, 20:13, 17:16, 25:27). Dla Prokomu: D. Slanina 17, P. Zamojski 16, F. Dylewicz 10, P. Sow 9, M. Shakur 9; dla Anwilu: A. Dunn 13, Ł. Koszarek 12, A. Daniels 12.Remisowo w pre play-offDrugie mecze fazy pre play-off Dominet Bank Ekstraligi nie wyłoniły jeszcze zespołu, który zagra w ćwierćfinale mistrzostw Polski. Polonia, Górnik i Polpak zrewanżowały się za porażki w pierwszych spotkaniach, więc zadecydują środowe mecze w Koszalinie, Ostrowie i Świeciu. Pre play-off (do DWÓCH zwyciĘstw) • Górnik Wałbrzych – Atlas Stal Ostrów 94:92 (19:21, 29:22, 21:27, 25:22), stan rywalizacji 1-1. • Polonia Warszawa – AZS Koszalin 86:76 (15:22, 31:22, 11:15, 29:17), 1-1. • Energa Czarni Słupsk – Polpak Świecie 58:64 (19:25, 19:14, 16:8, 4:17), 1-1. • Kotwica Kołobrzeg – Basket Kwidzyn – mecz w poniedziałek (ewentualne trzecie spotkanie w środę)
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL