Prawo drogowe

Kiedy wolno nie odpowiadać na wezwania policji w cywilu

Kierowcy nic nie grozi, jeżeli w nocy na obszarze niezabudowanym zignoruje nieoznakowany patrol policyjny
Przynajmniej raz w życiu każdego z kierowców zatrzymał do kontroli cywilny patrol policyjny. Co robić w takiej sytuacji? Odpowiedź nie jest prosta – właściwe zachowanie kierowcy zależy od pory dnia i miejsca, w którym miało dojść do zatrzymania.
Nie wszędzie i nie o każdej porze, widząc policyjny lizak czy latarkę, musimy się poddać kontroli drogowej. Zasadą jest, że policjant ma prawo do wydawania poleceń i sygnałów wszystkim uczestnikom ruchu drogowego, a ci powinni się im podporządkować. – Umundurowany funkcjonariusz w warunkach dostatecznej widoczności wydaje sygnały tarczą do zatrzymywania pojazdów lub ręką, a w warunkach niedostatecznej widoczności powinien posługiwać się latarką z czerwonym światłem albo tarczą do zatrzymywania pojazdów ze światłem odblaskowym lub czerwonym – mówi „Rz” Marcin Szyndler z Komendy Stołecznej Policji.
Taki policjant ma prawo do zatrzymania każdego pojazdu, w każdym miejscu i czasie, i to bez względu na to, czy dysponuje radiowozem czy też nie. Najważniejsza jest bowiem jego łatwa rozpoznawalność, czyli umundurowanie. Inaczej sytuacja wygląda, kiedy policjant wykonuje swoje czynności po cywilnemu. Wówczas wolno mu zatrzymać kierowcę wprawdzie przez całą dobę, ale wyłącznie na obszarze zabudowanym i tylko za pomocą tarczy do zatrzymywania pojazdów (tzw. lizakiem), a w warunkach niedostatecznej widoczności – latarką ze światłem czerwonym albo tarczą ze światłem odblaskowym lub czerwonym. – Dobrym policyjnym obyczajem jest to, że już od zmierzchu patrol ustawia się w miejscach widocznych dla kierowców, oświetlonych i bezpiecznych – twierdzi Arkadiusz Pęchalski z krakowskiej drogówki. Powód? Tak jest bezpieczniej nie tylko dla kierowców, ale i samych funkcjonariuszy. Jak się zachować podczas kontroli? Przede wszystkim należy się zatrzymać i trzymać ręce na kierownicy, dopóki policjant nie wyda nam szczególnych poleceń. Nie należy też wysiadać, chyba że zażąda tego funkcjonariusz. Na jego polecenie trzeba będzie wyłączyć silnik i włączyć światła awaryjne. Jeszcze zanim okażemy mu wszystkie niezbędne dokumenty, warto sprawdzić tożsamość i legitymację służbową funkcjonariusza. Zasadą jest, że policjant w mundurze okaże nam legitymację tylko wtedy, kiedy tego zażądamy, a bez munduru – powinien zrobić to bez wezwania. Zdarza się jednak, że do zatrzymania dochodzi w sytuacjach wyjątkowych, np. samochód zostaje zatrzymany podczas pościgu czy policjanci podejrzewają, że jest kradziony lub podróżuje nim przestępca. Taka policyjna akcja może odbyć się poza terenem zabudowanym, a i sami funkcjonariusze mogą nie być umundurowani. W takiej sytuacji kierowca może być potraktowany dużo surowiej, i to niestety zgodnie z prawem. Wraz z pasażerem czy pasażerami (jeśli podróżuje w towarzystwie) musi nie tylko opuścić auto. Na policyjny rozkaz musi stanąć w rozkroku i oprzeć ręce na dachu (boku) pojazdu. Czasem będzie wręcz musiał położyć się na ulicy twarzą do ziemi.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL