fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Dryfująca ekipa Donalda Tuska

Fotorzepa, Adam Sankowski, pełnomocnik Komitetu RAZEM Adam Sankowski
Kolejną grupą, która może spać spokojnie, bo premier stał się socjaldemokratą, są działkowcy. Wszystko, by trwać. Zapłaci milcząca większość.
 
Przypomnijmy: w lipcu 2012 r. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował aż 24 artykuły ustawy o rodzinnych ogródkach działkowych. Orzekł, że samorządy są bezprawnie zmuszane do zrzekania się swojej własności, a reprezentujący działkowców Związek jest ogromnie uprzywilejowany.
Posłowie PO już w ubiegłym roku przygotowali projekt ustawy, który miał zrealizować wskazówki TK. Przewidywał on powrót do normalności, czyli poszanowanie praw własności właścicieli terenów działkowych, zwykle gmin. Chronił też jednak interesy działkowców. W kontrze powstał projekt obywatelski konserwujący patologie.
I to ten projekt niespodziewanie poparł premier Donald Tusk. Napisał nawet do działkowców list. Z troską przekonywał: „bardzo zależy mi na tym, żeby każdy z nas mógł cieszyć się swoją działką. Dobrze wiem, co znaczy możliwość spędzania czasu na świeżym powietrzu wśród wypielęgnowanej przez siebie zieleni". I zapewniał, że to projekt obywatelski będzie czołowy w pracach Sejmu.
Dryfująca ekipa. Tak trzeba określić sposób sprawowania władzy przez obecny rząd. Nie ma tu już miejsca na przełomowe projekty (ostatnimi były podniesienie wieku emerytalnego i deregulacja), na stawianie czoła wyzwaniom, by uzdrawiać naszą rzeczywistość. Jest polityka trwania i ulegania oczekiwaniom silnych lobby. W trosce o słupki poparcia. Reforma KRUS? Zapomnijcie, przedłużamy o kolejny raz prowizorkę z opłacaniem składek do NFZ za rolników. Zmiany w emeryturach górniczych? „Nie będę słuchał mądral z Warszawy" – zapewnia związki Tusk. Likwidacja destrukcyjnej Karty nauczyciela? Zaledwie drobna korekta. Zmiany w sposobie przyznawania rent z ZUS? Nic o tym nie wiadomo.
Przywileje kosztują. Każdy z nas musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy chce pracować na innych, często lepiej sytuowanych. Tyle że dobrze reprezentowanych i krzykliwych.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA