Kubacki: Nadal kojarzą mnie z Ursusem

Fotorzepa, Bartosz Zborowski
O życiu sportowego emeryta, pracy naukowej i polityce mówi były judoka, dwukrotny mistrz świata, Rafał Kubacki.

Rzeczpospolita: Mało pana w mediach.

Rafał Kubacki: Jestem człowiekiem pokornym, znam swoje miejsce w szeregu. Może nie ma na mnie zapotrzebowania? Patrzę na wspaniałych sportowców, moje koleżanki i moich kolegów, którzy żyją złudzeniem, że zainteresowanie mediów i uwielbienie kibiców będą trwać wiecznie. A tak nie jest. Wracamy do codzienności, nowe zadania przed nami, trzeba znaleźć pomysł na życie. A to, co robię, czyli praca z trudną młodzieżą, to nie jest temat na pierwsze strony gazet. Chciałbym wprowadzić program resocjalizacji przez sport, z grupą psychoterapeutów staramy się przeciwdziałać agresji w szkołach. To chyba dziś największy problem i wyzwanie.

Ciężko było rozstać się z matą po nieudanych igrzyskach w Sydney?

Wystawiliśmy tam chyba najmocniejszą reprezentację w historii, pojechało trzech mistrzów świata: Beata Maksymow, Paweł Nastula i ja. Poza tym medaliści mistrzostw Europy. Wygraliśmy tylko jedną walkę. Moja ...

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL