fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Covid-19 to nie powód odmowy wydania skanów akt sprawy - wyrok WSA

Urzędnik, koronawirus.
Adobe Stock
Urzędnicy nie mogą się zasłaniać pandemią i zwodzić inwestora. Albo powinni udostępnić dokumenty, albo formalnie odmówić ich wydania.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przesądził, że urząd wojewódzki był w zwłoce i powinien udostępnić w formie elektronicznej akta sprawy w terminie 30 dni od dnia doręczenia odpisu prawomocnego wyroku albo wydać postanowienie odmowne.

Chodziło o pozwolenia na budowę budynku wielorodzinnego. Od 2,5 roku czekał na nie Adrian S. (dane zmienione). Jego pełnomocnik złożył wniosek o wgląd w akta postępowania, nie mógł się jednak doczekać odpowiedzi. Nikt nie odbierał jego telefonów ani nie odpowiadał na e- -maile. A kiedy w końcu udało mu się dodzwonić, usłyszał, że bezpośredni wgląd w akta jest niemożliwy ze względu na pandemię. Wystąpił więc o wydanie skanów akt sprawy lub odpłatnych kserokopii. Swoje prośby wysyłał kilka razy aż w końcu 15 kwietnia 2020 r. uzyskał odpowiedź. Wynikało z niej, że podstawowym zadaniem wydziału infrastruktury urzędu wojewódzkiego jest prowadzenie postępowań administracyjnych i badanie obszernej dokumentacji projektowej. Skanowanie i przesyłanie drogą elektroniczną (lub wykonywanie kserokopii i przesyłanie pocztą) akt postępowania dla stron prowadzonych obecnie postępowań całkowicie sparaliżuje prace wydziału i uniemożliwi jego pracownikom wykonywanie podstawowych obowiązków.

Czytaj także:

Adrian S. wniósł skargę do WSA. Powołał się w niej m.in. na art. 51 ust. 3 konstytucji. Zgodnie z nim każdy ma prawo dostępu do dotyczących go urzędowych dokumentów i zbiorów danych.

Skarżący przyznał w skardze, że obecna sytuacja związana z Covid-19 ma charakter nadzwyczajny i uniemożliwia bezpośrednie wykonywanie wielu czynności, ale nie uzasadnia to odmowy dostępu do akt. Wyposażenie wojewódzkiego urzędu w nowoczesne sprzęty: komputery, kopiarki, skanery, powinno służyć obywatelom i umożliwić im załatwienie sprawy pomimo pojawiających się trudności – w tym przypadku w bezpośrednim przejrzeniu akt postępowania.

Adrian S. podniósł też, że zna regulacje dotyczące zawieszenia biegu terminów administracyjnych (art. 15 zzr ust. 1 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem Covid-19) . W jego interesie jest jednak złożenie skargi na wydaną decyzję w ustawowym terminie i oczekiwanie na możliwie nieodległy termin rozpoznania skargi przez sąd administracyjny, ponieważ od złożenia wniosku o pozwolenie na budowę 8 listopada 2017 r. minęło już 2,5 roku.

Dodał, że skoro organy administracji funkcjonują, to strona może podejmować czynności w sprawie.

WSA przyznał mu rację. Według niego ze względu na szczególne ograniczenia wynikające z pandemii zarówno strona, jak i urząd wojewódzki korzystali z komunikacji elektronicznej. Organ udzielił odpowiedzi na żądanie udostępnienia akt administracyjnych, nie wydał jednak postanowienia. Uniemożliwił więc stronie skorzystanie z zażalenia. Takie postępowanie organu ogranicza możliwość poddania jego działań kontroli poprzez wniesienie zażalenia.

Sygnatura akt: VII SAB/Wa 84/20

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA