fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Do wyrejestrowania auta samo oświadczenie nie wystarczy

www.sxc.hu
Organy administracyjne nie są uprawnione do samodzielnego rozstrzygania sporów własnościowych zarówno pozytywnych jak i negatywnych – przypomniał w wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach.

Sprawa, jaka trafiła na wokandę Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach dotyczyła Zenona Ł. i obywatela Ukrainy Michaiła W. (imiona fikcyjne), którzy w czerwcu 2010 roku zarejestrowali w Polsce jako współwłaściciele Volkswagena Passata. Cztery lata później do Urzędu Miasta w Kielcach wpłynęło pismo Polaka, w którym oświadczył pod rygorem odpowiedzialności karnej, że nie jest już współwłaścicielem auta, nie wie gdzie pojazd ten się znajduje, a co więcej nie ma żadnego kontaktu z Michaiłem W. Zwrócił się o wykreślenie go z ewidencji.

Wezwany przez urzędników Zenon Ł. zeznał do protokołu, „iż stając się współwłaścicielem przedmiotowego pojazdu, uczyniłem to tylko z tych względów, aby móc swobodnie prowadzić ten pojazd na Ukrainie". Dodał, "iż w świetle faktów nigdy nie byłem rzeczywistym właścicielem pojazdu i nigdy go swobodnie nie użytkowałem w kraju (w Polsce)".

W takiej sytuacji Prezydent Kielc odmówił zmiany swojej decyzji w zakresie współwłasności samochodu. Nie pomogło też odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. W uzasadnieniu SKO wskazało, że problematyka współwłasności, zarządu rzeczą wspólną należy do materii prawa cywilnego i problem własności pojazdu ma znaczenie w sprawie rejestracji pojazdu tylko o tyle, że zarejestrowany może być wyłącznie pojazd, który stanowi przedmiot uregulowanego prawa własności (współwłasności), albowiem istotą postępowania w sprawie rejestracji pojazdu nie może być ingerowanie w prawa właścicielskie.

Jak zauważono, Zenon Ł. wnioskował o wykreślenie go z dowodu rejestracyjnego pojazdu. Tymczasem żądanie to wkracza w zakres zmian właścicielskich pojazdu, a więc musi być dokonane zgodnie z prawem i potwierdzone odpowiednimi dokumentami. - Wystąpienie ze współwłasności może być dokonane na różny sposób, np. przez darowiznę, przeniesienie uprawnień na współwłaściciela, sprzedaż, lecz zawsze musi być udokumentowane – wyjaśniło SKO.

Na takim samym stanowisku stanął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach (sygn. II SA/Ke 489/15), który stwierdził, iż „samo oświadczenie skarżącego, że nie chce już być tym współwłaścicielem, czy też, że przestał nim być, nie jest wystarczające do zmiany decyzji o zarejestrowaniu pojazdu i zmianie w związku z tym dowodu rejestracyjnego, polegającej na wykreślenia skarżącego jako współwłaściciela tego pojazdu".

Jak wyjaśniono, po pierwsze nie jest możliwe porzucenie udziału we współwłasności (porzucić można tylko rzecz), a po drugie nie jest możliwe zarejestrowanie pojazdu o nieznanym statusie prawnym, tak jak i nie jest możliwe zarejestrowanie samego udziału w pojeździe.

WSA przypomniał, że organy administracyjne nie są uprawnione do samodzielnego rozstrzygania sporów własnościowych zarówno pozytywnych jak i negatywnych, tak jak w opisywanej sprawie. - Tak więc, jeżeli skarżący twierdzi, że nie jest już współwłaścicielem pojazdu, powinien złożyć stosowny dokument, który tę okoliczność potwierdzi – powtórzył za SKO sąd.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA