fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Cofnięcie zgody na sprzedaż alkoholu ma mieć związek z gośćmi lokalu - wyrok WSA

Fotorzepa/Jakub Ostałowski
By cofnąć zgodę na sprzedaż alkoholu w danym lokalu, muszą być jednoznaczne dowody, że to jego goście są odpowiedzialni za zakłócanie ciszy nocnej.

Prezydent miasta cofnął zezwolenie prowadzącemu pub na sprzedaż piwa, ponieważ goście ogródka letniego tego lokalu stale zakłócali ciszę nocną. Dochodziło też do burd pijackich.

Właściciel pubu odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Katowicach. A SKO utrzymało decyzję prezydenta. Według niego w tej konkretnie sprawie wystąpiły przesłanki z art. 18 ust. 10 pkt 3 ustawy o przeciwdziałaniu alkoholizmowi. W najbliższym otoczeniu dochodziło bowiem do zakłóceń porządku publicznego. Miały one ścisły związek ze sprzedażą napojów alkoholowych, a prowadzący pub nie powiadomił o zakłóceniach policji.

Ponadto powtarzały się one co najmniej dwukrotnie w okresie sześciu miesięcy. Potwierdza to wykaz i opis interwencji policji.

Właściciel pubu odwołał się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. Jego zdaniem nie istnieją żadne dowody, że za zakłócenia ciszy nocnej są odpowiedzialni jego akurat goście, a nie klienci sąsiednich lokali i nocnego sklepu.

WSA uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie. Uzasadnił to tym, że zaskarżona decyzja wydana została z naruszeniem przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Sąd powołał się na art. 18 ust. 10 pkt 3 wcześniej wymienionej ustawy. Ich łączne spełnienie uzasadnia cofnięcie zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych. Po pierwsze, jest to powtarzające się co najmniej dwukrotnie w okresie sześciu miesięcy, w miejscu sprzedaży lub najbliższej okolicy, zakłócanie porządku publicznego w związku ze sprzedażą napojów alkoholowych przez dany punkt sprzedaży.

Po drugie, brak powiadomienia organów powołanych do ochrony porządku publicznego przez prowadzącego punkt sprzedaży.

WSA uznał, że ustalenia faktyczne nie pozwalają na stwierdzenie, czy przesłanki zostały rzeczywiście spełnione. Zebrane dowody nie pozwalają na jednoznaczne uznanie, czy urząd miasta ustalił w sposób niewątpliwy związek przyczynowy pomiędzy miejscem naruszeń a miejscem sprzedaży napojów alkoholowych.

Świadkowie zeznali, że winien za zakłócenia porządku publicznego jest pobliski sklep, w którym prowadzona jest sprzedaż alkoholu do późnych godzin nocnych oraz picie alkoholu pod tym sklepem.

Z tych m.in. powodów prezydent miasta ma zająć się ponownie sprawą.

 

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA