fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia i odszkodowania

Odszkodowanie za opóźniony lot: Nie każda nagła usterka zwolni przewoźnika z zapłaty

123RF
Nawet w przypadku opóźnienia lotu z powodu nieprzewidzianych problemów technicznych przewoźnicy lotniczy są zobowiązani do wypłaty pasażerom odszkodowania – uznał Europejski Trybunał Sprawiedliwości.

Tylko niektóre problemy techniczne, zwłaszcza wynikające z ukrytych wad produkcyjnych zagrażających bezpieczeństwu lotów, aktów sabotażu lub terroryzmu, mogą zwolnić przewoźników z obowiązku wypłaty odszkodowania - podkreślił Trybunał w Luksemburgu w dzisiejszym wyroku w sprawie C-257/14.

Przedwczesna wadliwość części

Zgodnie z prawem Unii w przypadku odwołania lotu przewoźnik musi zapewnić pasażerom opiekę, a także wypłacić odszkodowania w wysokości od 250 do 600 EUR (w zależności od odległości). Z tego drugiego obowiązku jest zwolniony, jeśli uda mu się dowieść, że odwołanie lotu było spowodowane nadzwyczajnymi okolicznościami, których nie można było uniknąć mimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków. Te zasady wynikają z unijnego rozporządzenia nr 261/2004 ustanawiające wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów.

Obywatelka Holandii Corina van der Lans miała zarezerwowany lot na obsługiwany przez linie Koninklijke Luchtvaart Maatschappij (KLM) lot z Quito (Ekwador) do Amsterdamu. Samolot wylądował w Amsterdamie z 29–godzinnym opóźnieniem. Według KLM powodem opóźnienia były nadzwyczajne okoliczności, a mianowicie uszkodzenie dwóch elementów sammolotu: pompy paliwa oraz zespołu hydromechanicznego. W Ekwadorze nie były dostępne części zamienne potrzebne do naprawy usterek, trzeba je było sprowadzać samolotem z Amsterdamu. KLM zauważyły również, że uszkodzone części nie przekroczyły średniego okresu ich używalności i że ich producent nie udzielił żadnych szczególnych wskazówek co do możliwości wystąpienia usterek począwszy od określonego stanu zużycia tych części. Innymi słowy KLM nie mogły usterek przewidzieć i uniknąć. Dlatego odmówiły wypłaty odszkodowania pani van der Lans.

Spór trafił do sądu w Amsterdamie, lecz przed wydaniem orzeczenia sąd ten postanowił zwrócić się do Trybunału Sprawiedliwości z pytaniami prejudycjalnymi. Zmierzały one do ustalenia, czy problem techniczny, który wystąpił niespodziewanie i nie jest następstwem nieprawidłowej obsługi technicznej, ani nie został wykryty podczas wykonywania regularnej kontroli, mieści się w pojęciu "nadzwyczajnych okoliczności" i zwalnia przewoźnika z obowiązku wypłaty odszkodowania.

Z orzecznictwa TSUE wynika, że problemy techniczne rzeczywiście mogą stanowić nadzwyczajne okoliczności, ale tylko wówczas, gdy odnoszą się do zdarzenia, które nie wpisuje się w ramy normalnego wykonywania działalności przewoźnika lotniczego i nie pozwala na skuteczne nad nim panowanie ze względu na jego charakter lub źródło ( wyrok Trybunału z 22 grudnia 2008 r. w sprawie C-549/07, Wallentin–Hermann). W ogłoszonym dzisiaj wyroku Trybunał stwierdził, że taka sytuacja ma miejsce np. wtedy, gdy producent maszyn stanowiących flotę danego przewoźnika lotniczego lub też właściwy organ ujawnią, że użytkowane już maszyny zawierają ukrytą wadę produkcyjną, która zagraża bezpieczeństwu lotów. Podobnie byłoby w sytuacji ujawnienia się uszkodzeń statków powietrznych w wyniku aktów terroryzmu lub sabotażu.

- Niemniej jednak, ze względu na to, że funkcjonowanie statków powietrznych nieuchronnie wiąże się z występowaniem problemów technicznych, przewoźnicy lotniczy są stale narażeni na takie problemy. Dlatego problemy techniczne wykryte podczas przeglądu statków powietrznych lub z powodu braku takiego przeglądu, nie mogą stanowić, jako takie, „nadzwyczajnych okoliczności" – wyjaśnił TSUE.

Trybunał zauważył, że awaria spowodowana przedwczesną wadliwością określonych części statku powietrznego rzeczywiście stanowi nieoczekiwane zdarzenie, lecz z drugiej strony pozostaje nierozerwalnie związana z bardzo złożonym systemem funkcjonowania maszyny, wykorzystywanej często w trudnych, a nawet ekstremalnych warunkach meteorologicznych. Ogólnie wiadomo, że każda część statku powietrznego zużywa się.

- Dlatego to nieoczekiwane zdarzenie wpisuje się w ramy normalnego wykonywania działalności przewoźnika lotniczego, gdyż przewoźnik ten jest stale narażony na tego typu niespodziewane problemy techniczne. Przewoźnik powinien skutecznie zapobiegać takim awariom lub naprawiać je wymieniając przedwcześnie wadliwe części. To do niego bowiem należy zapewnienie obsługi technicznej i właściwego funkcjonowania statku powietrznego wykorzystywanego do celów prowadzonej działalności gospodarczej – stwierdził Trybunał w Luksemburgu.

W jego ocenie problemy techniczne, an które powoływały się KLM, nie mieszczą się w pojęciu „nadzwyczajnych okoliczności". Przewoźnik musi zatem wypłacić odszkodowanie Corinie van der Lans.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA