fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Transport drogowy

KE porozumiała się z Niemcami ws. myta; kierowcy zapłacą za autostrady

Filip Frydrykiewicz
KE porozumiała się w czwartek z Niemcami ws. wprowadzenia opłat za użytkowanie autostrad w tym kraju przez kierowców samochodów osobowych.

Berlin ma poprawić prawo tak, by nie dyskryminowało obcokrajowców; Bruksela na razie wstrzymuje procedurę sądową.

Rozmowy w tej sprawie trwały od dwóch lat. We wrześniu Komisja Europejska pozwała Niemcy za naruszenie prawa unijnego przy wprowadzaniu myta od samochodów osobowych. Zdaniem KE, niemieckie przepisy są dyskryminujące dlatego, że przewidują rekompensatę w formie zwrotu z podatku za myto, z czego mogliby korzystać tylko kierowcy niemieccy.

W czwartek wieczorem unijna komisarz ds. transportu Violeta Bulc oraz niemiecki minister transportu i infrastruktury cyfrowej Alexander Dobrindt ogłosili porozumienie w tej sprawie.

KE przekonuje, że rozwiązanie, które uzgodnili, zapewni, że obywatele europejscy nie będą dyskryminowani ze względu na obywatelstwo, a jednocześnie Niemcy będą miały dodatkowe środki na finansowanie infrastruktury.

Jak podał dziennik "Die Welt", kompromis przewiduje tańsze winiety dla kierowców z zagranicy i większe nakłady na ochronę środowiska. Dziesięciodniowa winieta dla zagranicznego kierowcy kosztować miałaby 2,50 euro (wcześniej 5 euro). W przypadku niemieckich kierowców opłata miałaby być zawarta w podatku drogowym, ale bez podniesienia jego wysokości.

Myto od jesieni 2017

Niemiecki minister transportu Alexander Dobrindt zapowiedział, że płaty zaczną obowiązywać dopiero po wyborach parlamentarnych, które mają odbyć się jesienią 2017 roku.

Pierwotnie niemieckie Ministerstwo Transportu chciało wprowadzić opłaty już w tym roku, ale plany zablokowała wrześniowa skarga Komisji Europejskiej.

Na początku listopada dziennik "Bild" podał, że dziesięciodniowa winieta będzie kosztować zagranicznych kierowców od 5 do 15 euro. Za dwumiesięczną trzeba będzie zapłacić od 16 do 22 euro. Rozważane jest także wprowadzenie taniej winiety jednodniowej.

Roczna opłata miała wynosić 130 euro. Niemieccy kierowcy mieli płacić z góry za rok, ale za to mogli liczyć na pełną rekompensatę. W przeciwieństwie do zagranicznych kierowców.

Rząd w Berlinie liczy na wpływy do budżetu z tytułu myta w wysokości 500 mln euro rocznie. Uzyskane środki mają być przeznaczone w całości na infrastrukturę. Kierowcy samochodów ciężarowych płacą za przejazd po niemieckich autostradach od 2005 roku.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA