Tuż po wtorkowym zamachu, w którym zginęło dziesięciu zagranicznych turystów, Moskwa spodziewała się znaleźć swoich obywateli wśród ofiar, a znalazła między zamachowcami.
W środę rano tureckie siły bezpieczeństwa rozpoczęły ogromną obławę w całym kraju. Zatrzymano ok. 70 osób w trzech różnych miastach – jedną trzecią w Sanliurfa leżącej w pobliżu syryjskiej granicy. Część z nich wypuszczono po wstępnych przesłuchaniach. Ci, którzy zostali w aresztach, podejrzewani są o związki z tzw. Państwem Islamskim. Sam terrorysta, który wysadził się w powietrze w centrum Stambułu, był Syryjczykiem urodzonym w Arabii Saudyjskiej, który w zeszłym tygodniu przybył do Turcji jako uchodźca.