fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spór o Trybunał Konstytucyjny

PO otwarta na debatę o zmianie konstytucji

Fotorzepa, Jerzy Dudek
PO przeprasza za zbyt szybkie wybranie dwóch sędziów – mówi poseł Platformy, były minister sprawiedliwości Borys Budka.

Rzeczpospolita: Dlaczego koalicja PO-PSL łamała konstytucję, powołując sędziów, mimo że opinia publiczna zwracała na to uwagę?

Borys Budka, reprezentant posłów wnioskodawców PO-PSL przed Trybunałem Konstytucyjnym: Platforma Obywatelska przeprasza za błąd, którym było zbyt szybkie wybranie dwóch sędziów.

My poddaliśmy się rozstrzygnięciu Trybunału Konstytucyjnego. Nic nie stało na przeszkodzie, żeby PiS i prezydent zaczekali na czwartkowy wyrok Trybunału. Nie wyobrażam sobie, żeby prezydent, który jest strażnikiem konstytucji, nie wykonał orzeczenia Trybunału i nie odebrał niezwłocznie przyrzeczenia od trzech wybranych przez poprzedni parlament sędziów. Nowy Sejm wybierze zaś dwóch sędziów w nowej procedurze.

Czy zaskoczyło pana, że prezydent w nocy przyjął ślubowanie wybranych w środę nowych sędziów Trybunału?

Zasmuciło. Prezydent Andrzej Duda postawił się ponad Trybunałem Konstytucyjnym, w roli wykonawcy planu Jarosława Kaczyńskiego.

To źle, że dał się wciągnąć w grę PiS. Miałem okazję pracować w Sejmie z Andrzejem Dudą i liczyłem, że wykaże się refleksją jako prawnik, a jego konsultacje z ugrupowaniami parlamentarnymi nie miały charakteru fikcyjnego, lecz rzeczywiście zmierzały do rozstrzygnięcia sporu zgodnie z prawem.

Co prezydent mógł zrobić?

Miał obowiązek odebrać ślubowanie od trójki sędziów, a w czwartek od czwartego legalnie wybranego sędziego Trybunału (dzień wcześniej upłynęła bowiem kadencja jednego z sędziów TK – red.). Prezydent nie może samodzielnie decydować o tym, co jest zgodne z konstytucją, a co nie. Gdyby miał wątpliwości, powinien złożyć wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Takiego wniosku nie złożył.

Andrzej Duda naruszył konstytucję?

Dopuścił się tego, nie stosując się do postanowienia zabezpieczającego, które było skierowane do Sejmu, ale które wiąże wszystkich, na co wskazywał rzecznik praw obywatelskich (TK wzywał, by zaprzestać działań zmierzających do wyboru nowych sędziów – red.). Czy jest to delikt, czy nie, o tym będą wypowiadać się konstytucjonaliści.

To nie było działanie odpowiedzialnej głowy państwa, prezydenta wszystkich Polaków, lecz działanie polityczne na zlecenie Jarosława Kaczyńskiego. Dobrze, że społeczeństwo protestuje w sprawie sędziów Trybunału, bo jest ona pierwszym krokiem, który spycha naszą europejską demokrację w stronę demokracji ludowej i dyktatu większości parlamentarnej z potwierdzeniem tego przez głowę państwa.

Kornel Morawiecki, marszałek senior Sejmu, chwali decyzję prezydenta, a wcześniej powiedział, że ten Trybunał Konstytucyjny powinien się sam rozwiązać.

Mam wielki szacunek do marszałka Morawieckiego, ale nie można obrażać organu konstytucyjnego, który został legalnie wybrany i w którym są sędziowie sprawujący urząd od wielu lat. W orzeczeniu Trybunał wyraźnie podkreślił, że jego pozycja ustrojowa jest wpisana w konstytucję, którą przyjął naród w referendum. Większość parlamentarna nie może sobie uzurpować prawa do mówienia w imieniu narodu. Chyba że ten zdecyduje się zmienić konstytucję w drodze referendum.

Nowej konstytucji chcą PiS i Kukiz'15.

PO jest otwarta na debatę o zmianie konstytucji. Możemy rozmawiać o tym, jak usprawniać wymiar sprawiedliwości, o relacjach ustrojowych, o relacjach prezydenta z rządem. To powinna być dyskusja parlamentarna, a nie z pozycji siły. Jestem za dyskusją nad nowelą konstytucji lub napisaniem nowej ustawy zasadniczej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA