Reklama

Piotr Szymaniak: TK ma być PiS-owski, albo żaden

Nie ma granic żenady, których nie można przekroczyć, by pokrzyżować szyki politycznym przeciwnikom. Pokazuje to wniosek posłów PiS o stwierdzenie niekonstytucyjności... własnej ustawy.

Publikacja: 10.02.2026 17:29

Trybunał Konstytucyjny

Trybunał Konstytucyjny

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Władysław Bartoszewski narzekając na nasze narodowe przywary (zły stosunek do samego siebie, podejrzliwość, kłótliwość, swarliwość, nienawiść, kompleksy etc.), kończył tę wyliczankę smutną konstatacją, że „aby jeden drugiemu mógł dojechać dobrze, gotów jest przy okazji popełnić samobójstwo”. Diagnoza, jak wiele innych bon motów nieżyjącego już byłego szefa MSZ, niestety wciąż jest aktualna.

Wniosek do TK w sprawie wyboru sędziów Trybunału. Co kwestionują posłowie PiS?

Przykładem jest ostatni wniosek posłów Prawa i Sprawiedliwości do Trybunału Konstytucyjnego. Domagają się stwierdzenia niezgodności z konstytucją niektórych przepisów ustawy o statusie sędziów TK. Kwestionowane jest m.in. to, że tryb wyboru sędziów sądu konstytucyjnego określa Regulamin Sejmu.

 „Wybór sędziów do jednego z najważniejszych organów państwa powinien być regulowany wyłącznie ustawą – tak nakazuje art. 197 konstytucji – a nie wewnętrznymi aktami jednej izby parlamentu, bo to narusza zasadę podziału władz i niezależności Trybunału. Taka ustawa musi precyzyjnie regulować wybór sędziów z zachowaniem zasady ciągłości działania TK i indywidualnego charakteru kadencji sędziów” – napisał w mediach społecznościowych prof. Marcin Warchoł, jeden z posłów wnioskodawców.

Czytaj więcej

PiS chce zablokować wybór nowych sędziów TK. Szach-mat w sprawie Trybunału już w marcu?

Zapewne przez roztargnienie nie dodał przy tym, że ustawa, która „narusza zasadę podziału władz i niezależność TK”, jest autorstwa Prawa i Sprawiedliwości. Przez lata nie przeszkadzało nic tej partii – w oparciu o kwestionowane teraz przepisy – powoływać sędziów TK. Mało tego, dr Marcin Szwed z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka zadał sobie trud sięgnięcia do stenogramu prac sejmowych nad tą regulacją. I znów, przykra sprawa – czarno na białym stoi w nich, że posłowie PiS: Stanisław Piotrowicz i Krystyna Pawłowicz przekonywali, że określenie kwestii wyboru sędziów w Regulaminie Sejmu, a nie w ustawie jest z punktu widzenia podziału władz jak najbardziej właściwe.

Reklama
Reklama

Sędzia Stanisław Piotrowicz ma zbadać przepisy, nad którymi pracował poseł Stanisław Piotrowicz

Oboje zostali później wybrani do TK. Czy teraz sędzia Piotrowicz (o ile się nie wyłączy) oceni tę regulację inaczej niż poseł Piotrowicz? Krystyna Pawłowicz już przed dylematem nie stanie, bo odeszła z TK. Ale ona akurat, jeszcze jako poseł nie miała problemu z głosowaniem za przepisami, które – jej głośno i publicznie wyrażanym zdaniem – były rażąco sprzeczne z konstytucją.

Żeby nie było. Wniosek posłów PiS nie oznacza zakwestionowania sposobu wyboru sędziów wyłonionych (tak się składa przez tę partię) po 2016 r. Niekonstytucyjność ma być wtedy, gdy według obecnych zasad sędziów TK będą wybierać inni.

Oprócz tego posłowie PiS domagają się, by TK orzekł, że niezgodna z konstytucją jest możliwość odrzucania przez większość sejmową kandydatów na sędziów zgłaszanych przez klub parlamentarny z najliczniejszą liczbą posłów w danej kadencji Sejmu.

Czy nie lepiej byłoby od razu stwierdzić, że niezgodna z konstytucją jest możliwość odrzucenia kandydata zgłoszonego przez PiS?

Zupełnym przypadkiem, tym największym klubem parlamentarnym jest PiS. Ale przecież nie zawsze tak musi być. Przecież po wyborach może się okazać, że największym klubem jest inne ugrupowanie. Czy zatem nie lepiej byłoby od razu stwierdzić, że niezgodna z konstytucją jest możliwość odrzucenia kandydata zgłoszonego przez PiS?

Dziwię się wnioskodawcom, że nie zdecydowali się na takie sformułowanie. Gdyby TK tak orzekł, w przyszłości można byłoby próbować iść dalej. I wnioskować, że niezgodna z konstytucją jest możliwość odrzucenia zgłoszonego przez PiS kandydata np. na rzecznika praw obywatelskich. Albo od razu uznać za sprzeczną z ustawą zasadniczą możliwość odrzucania pisowskich ustaw.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Kiedy koalicja zacznie obsadzać wakaty w Trybunale? Są pierwsze nazwiska

Celowo sobie dworuję, by pokazać, że wnosząc tak absurdalny wniosek, posłowie PiS nie tylko przyznali, że świadomie uchwalili ustawę sprzeczną z konstytucją, ale że przy okazji przykryli tym problem, który jest istotny. Chodzi mianowicie o tę część wniosku, która dotyczy wstrzymywania wyboru sędziego na zwalniane miejsce. Takie przeciągnięcie, które stosuje obecna władza, umożliwiające później grupowe wybieranie członków TK przez jedną większość sejmową, rzeczywiście stanowi zagrożenie dla zasady państwa demokratycznego.

Czytaj więcej

Ewa Szadkowska: Dlaczego Andrzej Duda woli konserwować trybunalskie patologie

Kłopot w tym, że ani tego problemu, ani kwestii określania zasad wyboru w regulaminie zamiast w ustawie by nie było, gdyby Andrzej Duda podpisał w 2024 r. nową ustawę o TK. Byłby za to wybór sędziów TK spośród członków zgłaszanych nie tylko przez partie polityczne, w dodatku większością kwalifikowaną (co zakłada zgodę opozycji), a nie zwykłą, jak obecnie.

Tyle że tu nie chodzi o żadną niezależność TK, trójpodział władzy czy konstytucję, lecz o to, by TK stwierdził niekonstytucyjność, czym dałby asumpt prezydentowi do odmowy przyjęcia ślubowania przez sędziów wybranych przez obecną większość. Co więcej, zdaniem autorów tego planu, do czasu rozstrzygnięcia sprawy, prezydent miałby wstrzymać się od przyjmowania ślubowania od sędziów wybranych do TK. Wynika z tego, że albo TK będzie pisowski, albo nie będzie go wcale. 

Czytaj więcej

Sejm nie wybrał nowych sędziów TK. Nie ma zgody na kandydatów PiS
Opinie Prawne
Ewa Szadkowska: I znów będzie awantura o ziemię
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Opinie Prawne
Sędzia Stanisław Biernat: To nie prezydent kształtuje skład personalny TK
Opinie Prawne
Paweł Rochowicz: Oto dlaczego bronię KSeF-u!
Opinie Prawne
Michał Romanowski: Niezależne sądy są w Polsce od 108 lat dobrem luksusowym
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama