fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Trybunał jest ważniejszy

PAP/Rafał Guz
Spór o TK okazuje się dla Polaków bardziej istotny od wieku emerytalnego czy 500 zł na dziecko.

W epicentrum politycznej wojny o skład Trybunału Konstytucyjnego instytut IBRiS zapytał Polaków, czy ta kwestia jest dla nich istotna. Badani mogli wskazać jako ważniejsze dla nich inne postulaty PiS, w tym obniżenie wieku emerytalnego, wypłatę 500 zł na dziecko czy też wyjaśnienie na nowo przyczyn katastrofy smoleńskiej.

Okazało się, że to wojna o Trybunał budzi największe emocje – jest najważniejsza dla ponad 35 proc. Polaków. Wiek emerytalny jest także bardzo ważny, ale jednak dla nieco mniejszej grupy Polaków (31 proc.). Ponad dwa razy mniej (ok. 13 proc.) badanych uważa za kluczowy dla siebie program 500 złotych na dziecko. A wyjaśnienie przyczyn katastrofy smoleńskiej jest priorytetem dla 5 proc. ankietowanych.

Badanie IBRiS zostało przeprowadzone przed weekendowymi demonstracjami przeciw władzy PiS oraz z poparciem dla niej. Ale sondaż dowodzi, że tłumy obecne podczas obu przemarszów nie były przypadkowe – duża część Polaków żyje konfliktem o Trybunał. Widać to wyraźnie zwłaszcza w elektoratach partii opozycyjnych. Spór o TK ważny jest dla 74 proc. wyborców Nowoczesnej i 57 proc. zwolenników Platformy. Emocje buzują zwłaszcza u wyborców w średnim wieku oraz najstarszych – to spór kluczowy dla niemal połowy badanych w wieku 35–44 lata oraz powyżej 55 lat. Młodych do 24. roku życia nieszczególnie to interesuje (18 proc.), znacznie istotniejsze są dla nich wcześniejsze emerytury (39 proc.).

Przedstawiciele PiS nie kryli, że liczyli, iż konflikt wokół Trybunału nie wzbudzi emocji społecznych. Po demonstracjach i takich sondażach jak badanie IBRiS widać wyraźnie, że to się nie udało.

Co więcej – konflikt o TK wchodzi w nową fazę. W poniedziałek minął termin, w jakim Rządowe Centrum Legislacji zwykło publikować w Dzienniku Ustaw orzeczenia Trybunału.

Jednak gabinet PiS opóźnia druk orzeczenia z 3 grudnia, które jest dla partii niekorzystne, bo uznaje legalność wyboru trzech sędziów TK wskazanych przez Platformę Obywatelską.

Publikacja orzeczenia w Dzienniku Ustaw jest ważna, bo od tego momentu staje się ono obowiązującym prawem. Formalnie rząd nie ma żadnych podstaw prawnych, aby wstrzymać publikację, nawet jeśli ma zastrzeżenia do orzeczenia TK. Dlatego prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie zaniechania przez rząd publikacji.

Liderzy PiS wypowiadają się w tej sprawie niespójnie. – Zastanawiamy się, czy wyrok TK został wydany zgodnie z obowiązującymi aktami prawnymi. Publikujemy akty prawne wtedy, gdy nie mamy wątpliwości, że nie było wady prawnej przy ich podjęciu – stwierdziła w poniedziałek premier Beata Szydło. Nie powiedziała, czy rząd opublikuje orzeczenie i kiedy.

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski wątpliwości nie ma: – Oczywiście, że będzie opublikowane! Takie są przepisy! – oświadczył w Radiu Zet.

Wątpliwości nie ma też prezes PiS Jarosław Kaczyński. Tyle że mówi dokładnie odwrotnie niż Karczewski. – Nie można takiego orzeczenia publikować. Jego status prawny jest co najmniej w najwyższym stopniu niejasny, a wszystkie organy państwowe działają na podstawie prawa – stwierdził w telewizji Republika.

Kaczyński oświadczył też, że marszałek Sejmu może się zwrócić do Trybunału Konstytucyjnego o unieważnienie orzeczenia. Politycy PiS zapowiedzieli także, że w najbliższych dniach do Sejmu skierują nowelizację ustawy o Trybunale Konstytucyjnym – w praktyce ma ona wymusić dopuszczenie do składu sędziów z ich nadania. To oznacza, że konflikt o TK będzie się zaostrzał.

Według sondażu IBRiS kontrowersje mogą się pojawić także podczas obniżania przez PiS wieku emerytalnego. Powrót do poprzedniego wieku emerytalnego – 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn – poparła w badaniu zdecydowana większość Polaków (65 proc.). Sprzeciwił się co trzeci badany (32 proc.). Diabeł jednak tkwi w szczegółach. Gdy instytut IBRiS powiedział badanym to, co zaczynają przebąkiwać politycy PiS – że szybsza emerytura oznacza świadczenia mniejsze nawet o 30 proc. – to okazało się, że entuzjazm dla obniżki wieku emerytalnego znacząco stopniał. Jedynie co trzeci badany (35 proc.) zadeklarował, że mimo to popiera niższy wiek emerytalny. Zdecydowana większość (57 proc.) nie zgadza się na takie rozwiązanie. Nawet elektorat PiS jest podzielony w tej kwestii – niemal po połowie. Projekt ustawy obniżającej wiek emerytalny jest już w Sejmie, złożył go prezydent Andrzej Duda.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA