fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Trybunał Konstytucyjny wypowie się w sprawie życia

Fotorzepa, Piotr Guzik
Posłowie chcą, by Trybunał Konstytucyjny zbadał zgodność z ustawą zasadniczą przepisu zezwalającego na aborcję w przypadku poważnego uszkodzenia płodu.

Wniosek w tej sprawie złożono w Trybunale przed tygodniem. Podpisało go 107 parlamentarzystów (głównie PiS oraz Kukiz'15), a przygotowywał poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.

O tym, że posłowie chcą, by stanowisko w sprawie tzw. przesłanki eugenicznej zajął TK, pisaliśmy w „Rzeczpospolitej" już w czerwcu. Wniosek był wtedy gotowy, zebrano także podpisy. Dlaczego nie trafił do TK?

– Nie było blokady ze strony władz PiS – zapewnia nas poseł Bartłomiej Wróblewski. – Po prostu uznałem, że wakacje nie są najlepszym czasem na jego składanie – mówi.

W uzasadnieniu wniosku do TK posłowie odwołują się m.in. do orzeczenia Trybunału z 1997 r. Stwierdził on wówczas, że zapis, który dopuszczał aborcję z tzw. przesłanki społecznej – gdy kobieta znajduje się w ciężkich warunkach życiowych lub trudnej sytuacji osobistej – jest niezgodny z konstytucją.

– Trybunał badał wtedy tylko jeden przepis, ale z jego orzeczenia wynika, że niekonstytucyjna może być także przesłanka pozwalająca na aborcję z powodu choroby dziecka – tłumaczy poseł Wróblewski. – Trybunał nie wypowiadał się na temat tej przesłanki, bo nikt o nią nie pytał – dodaje.

Wśród obrońców życia, którym zależy na zmianie przepisów, poselski wniosek wywołał niepokój. – To próba zablokowania inicjatywy Kai Godek, której fundacja zbiera podpisy pod obywatelskim projektem ustawy w tej samej sprawie – przekonuje nas jeden z działaczy. – Żaden przepis nie obliguje Trybunału do zajęcia się wnioskiem w określonym czasie. Można zatem spodziewać się tego, że gdy podpisy trafią już do Sejmu, to PiS powie, że trzeba poczekać na orzeczenie TK – zastrzega.

Poseł Wróblewski tłumaczy nam, że wniosek do TK nie będzie blokował żadnej inicjatywy. – O jego złożeniu myślałem już dawno, mylą się zatem ci, którzy podejrzewają mnie o nieczyste intencje – tłumaczy. Dodaje, że przy rozpatrywaniu zgodności z konstytucją tzw. przesłanki społecznej do aborcji na rozpoznanie sprawy i wydanie orzeczenia Trybunał potrzebował pół roku. – Myślę, że w tym przypadku byłoby podobnie – wyjaśnia.

W Sejmie są obecnie dwa projekty dotyczące aborcji. Ustawę zabraniającą przerywania ciąży złożyła rok temu w formie petycji Polska Federacja Ruchów Obrony Życia. Obywatelski projekt pozwalający na aborcję do 12. tygodnia złożył w październiku komitet „Ratujmy kobiety". Z kolei do połowy listopada potrwa zbiórka podpisów pod projektem #ZatrzymajAborcję, który zakłada wykreślenie z przepisów przesłanki pozwalającej na aborcję ciężko chorego płodu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA