fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spadki i darowizny

Zdrada, rozwód i niespłacanie kredytu nie wystarcza do odwołania darowizny

Fotolia
Zdrada, rozwód i zaprzestanie spłaty kredytu na wspólny dom nie uzasadniają odwołania darowizny.

Takich spraw w sądach nie brakuje, a darczyńcy wychodzą z nich poszkodowani nie tylko majątkowo.

Dobre się skończyło

Teściowa Rafała Z. wraz z córką i zięciem mieszkali kilkanaście lat razem i postanowili wybudować dom. Na jego budowę małżonkowie wzięli kredyt hipoteczny 400 tys. zł. Ponieważ nie starczał na wykończenie, teściowa sprzedała działkę i mieszkanie i uzyskane 305 tys. zł darowała małżonkom. Planowała zamieszkać z nimi i pozostać pod ich opieką do końca życia.

Małżonkowie w 2009 r. przeprowadzili się do domu. Na początku 2012 r. zaczęły się problemy ze spłatą kredytu. Córka wyjechała do pracy do Niemiec, ale musiała wrócić, by zaopiekować się matką. Wyjechał więc zięć, ale szybko oświadczył, że nawiązał relację pozamałżeńską i chce się rozwieść. Zablokował żonie dostęp do kont, z których spłacane były raty kredytu, sam też przestał go spłacać, nie informując o tym żony. Uznał, że skoro nie mieszka w domu, nie ma obowiązku spłacać kredytu.

Żona nie miała pieniędzy, więc bank wypowiedział umowę i wszczął egzekucję należności – 710 tys. zł. W tej sytuacji teściowa odwołała darowiznę w stosunku do byłego już zięcia (doszło do rozwodu z orzeczeniem jego winy). Twierdziła, że nie wywiązał się z obietnicy zapewnienia jej mieszkania i opieki. Zięć odpowiadał, że z chwilą rozwodu ustały jego obowiązki wobec teściowej.

Ma być niewdzięczność

W myśl art. 898 kodeksu cywilnego darczyńca może odwołać darowiznę, jeżeli obdarowany dopuścił się wobec niego rażącej niewdzięczności. Ważniejsze jednak, jak sądy tę niewdzięczność rozumieją. W tym wypadku sąd uwzględnił żądanie teściowej. Nie uznał za niewdzięczność zdrady małżeńskiej, gdyż nie była wymierzona wprost w nią. Za niewdzięczność uznał natomiast zaprzestanie spłaty kredytu, co spowodowało zagrożenie dla jej potrzeb mieszkaniowych. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu werdykt utrzymał, więc mężczyzna odwołał się do Sądu Najwyższego. Ten zaś uznał, że od powstania konfliktu zięć powinien liczyć się ze zwrotem darowizny i to jego obciąża udowodnienie jej zużycia. Mimo to nakazał ponowne rozpoznanie sprawy, gdyż nie dopatrzył się po stronie mężczyzny rażącej niewdzięczności wobec teściowej.

– Możliwość odwołania darowizny jest wyjątkiem od zasady pacta sunt servanda. Nieraz służy rozgrywkom między bliskimi darczyńcy – wskazał w uzasadnieniu sędzia SN Marcin Krajewski.

Rygoryzm sądów w obronie darowizn jest nieraz daleko idący. Przykład to sprawa mężczyzny, który darował żonie połowę domku bo narzekała, że nie mieszka u siebie. Wcześniej urodziła mu dwójkę dzieci, ale ich związek zaczął się psuć, i kiedy został aresztowany za znęcanie się nad żoną, teściowa zeznała, że jej wnuczka nie jest biologiczną córką zięcia, co potwierdziły badania DNA. SN uznał jednak, że nie można wymagać, by przy takim jego zachowaniu żona była w pełni lojalna i nie można mówić o rażącej niewdzięczności obdarowanej.

W innym wyroku SN wskazał, że od żony czy córki można wymagać lojalności, jej naruszenie może więc uzasadniać odwołanie darowizny. Chodziło o biznesmena, który domagał się, by córka jego żony, którą zaadoptował i obdarował dużym majątkiem, zwróciła mu go z powodu rażącej niewdzięczności we wspólnym biznesie. Kobiety wyniosły z biura spółki wszystkie dokumenty, laptop powoda z modemem służącym do połączeń elektronicznych, zmieniły hasła, a pieniądze spółki zaczęły wpływać na konto córki, do którego powód nie miał dostępu.

Co na to prawnicy

Nierzadko między darczyńcą a obdarowanym dochodzi do konfliktu, a potem procesu. Nie ma dobrego zabezpieczenia – mówi Marcin Łochowski, sędzia SN. – Dożywocie ma pewne zalety, ale też grozi komplikacjami z zapewnieniem darczyńcy mieszkania.

Więcej optymizmu ma Andrzej Michałowski, adwokat:

– Próby odwołania darowizny zdarzają się często, ale rzadko się udają. Darowizn więc nie należy unikać, bo są i potrzebne, i pożyteczne. Powinny natomiast trafiać do właściwych ludzi.

Sygnatura akt: V CSK 210/19

Opinia dla „zeczpospolitej"

Anisa Gnacikowska, adwokat

Między darczyńcą a obdarowanym tworzy się szczególny stosunek oparty na wdzięczności, ale nie czyni obdarowanego zobowiązanym prawnie do jakichkolwiek czynności. Co prawda darowizna zwykle jest czyniona między osobami, które darzą siebie zaufaniem, jednak dla zabezpieczenia warto wszelkie zobowiązania zapisać albo skorzystać z umowy dożywocia, szczególnie jeśli chce się obdarować także zięcia. Dożywocie polega na tym, że w zamian za przekazanie własności nieruchomości nabywca – zwykle dzieci – zobowiązują się zapewnić zbywcy utrzymanie, mieszkanie. Musi być jednak nieruchomość do przekazania.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA