fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Regulamin sądów znów pozwoli na ręczne sterowanie

Fotolia.com
Prezesi większych sądów będą mogli całkiem wyłączyć się z systemu przydzielania im spraw.

W życie wchodzi właśnie kolejna nowelizacja regulaminu urzędowania sądów powszechnych, która wprowadzi istotne zmiany do obowiązującej od pewnego czasu zasady losowego przydziału spraw. To jeden ze sztandarowych pomysłów ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który przekonywał, że losowy system pozwoli uniknąć patologii i nierówności w przydziale spraw.

– To już druga nowelizacja regulaminu. Wynika z tego, że sędziowie z ministerstwa nie potrafią porządnie i poprawnie go napisać – mówi sędzia Tomasz Marczyński, wiceprezes stowarzyszenia Iustitia.

Nowe przepisy pozwolą odstąpić od korzystania z losowego systemu i ręcznie przydzielić sprawę.

– Nie bałbym się o to, gdyby to ręczne sterowanie było w rękach poprzednich prezesów sądów, którzy mieli autorytet i zaufanie środowiska. Ale do nominatów partii rządzącej takiego zaufania nie mam – komentuje wiceszef Iustitii.

Druga istotna zmiana to zmniejszenie obciążenia sprawami sędziów funkcyjnych. Okazuje się, że twórcy nowelizacji regulaminu stworzyli przepisy jeszcze bardziej liberalne dla funkcyjnych niż krytykowane przez resort przepisy wcześniejsze.

– Zmiany w sądach przeprowadzano pod hasłem „demokratyzacji środowiska". Ci rzekomo uprzywilejowani mieli więcej sądzić i odciążyć sędziów liniowych. A tymczasem ministerstwo nie likwiduje „pałaców" prezesów, tylko zmienia lokatorów pałacu – komentuje sędzia Marczyński.

Na mocy tych przepisów sędziowie powołani przez polityków do KRS będą mieli jedynie 25 proc. obciążenia przydziałem spraw. A gdy chodzi o prezesów dużych sądów oraz rzecznika dyscyplinarnego sądownictwa, autor regulaminu poszedł jeszcze dalej: oni będą obciążeni jedynie w 10 proc. Prezesi dużych sądów będą nawet mogli wyłączyć się z większych procesów, na które przewiduje się więcej niż dziesięć rozpraw.

O 25 proc. mniej spraw do osądzenia mają też dostawać sędziowie zasiadający w kolegium sądów okręgowych lub apelacyjnych, szefowie wydziałów i rzecznicy prasowi w tych sądach.

Iustitia uważa, że te zmiany regulaminu to zła wiadomość dla obywateli.

– To zdumiewające odsłonięcie przyłbicy. Tworzy się nowa kasta nomenklatury w sądach, która dostała stanowiska i pieniądze, a teraz zadbano, by się nie przepracowywali. Skutek będzie taki, że procesy w trudnych sprawach potrwają jeszcze dłużej – ocenia wiceprezes Marczyński.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA