fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Prof. Katarzyna Klafkowska-Waśniowska: spór o zasadę pierwszeństwa to tak naprawdę spór o unijne wartości

Prof. Katarzyna Klafkowska-Waśniowska
Prof. Katarzyna Klafkowska-Waśniowska
tv.rp.pl
Wkrótce w Trybunale Konstytucyjnym stanie sprawa z pytania Izby Dyscyplinarnej SN o to, czy Izba ta może pomijać zabezpieczenie Trybunału Sprawiedliwości UE i działać w dalszym ciągu, a w kolejce czeka już wniosek premiera Mateusza Morawieckiego ws. prymatu polskiej konstytucji nad traktatem o UE. Co wynika z tych wniosków? - pytał Wojciech Tumidalski prof. UAM dr hab. Katarzynę Klafkowską-Waśniowską.

Wkrótce w Trybunale Konstytucyjnym sprawa z pytania Izby Dyscyplinarnej SN, czy może pomijać zabezpieczenie Trybunału Sprawiedliwości UE działając w dalszym ciągu, a w kolejce czeka już wniosek premiera Mateusza Morawieckiego ws. prymatu polskiej konstytucji nad traktatem o UE. Co Wynika z tych wniosków?

- W sprawie Izby Dyscyplinarnej problemem jest zgodność polskich ustaw w zakresie organizacji wymiaru sprawiedliwości z unijnymi traktatami oraz standardami, o których mówi w swoich orzeczeniach TSUE. Natomiast pytania prawne prezesa Rady Ministrów stawiają ten  problem z perspektywy niezgodności  prawa unijnego i tych orzeczeń TSUE z polską konstytucją. Możemy powiedzieć, że wynika z tych wniosków także podważenie kompetencji Trybunału Sprawiedliwości do wykładni i do wskazywania jakie są konsekwencje zasady pierwszeństwa stosowania prawa UE w krajowym porządku prawnym.

Wynika nich także pewne ograniczenie unijnej zasady lojalnej współpracy w zakresie zmiany organizacji wymiaru sprawiedliwości w Polsce - powiedziała prawniczka.

Jej zdaniem,  takie postawienie sprawy dotyka sprawy kluczowej: sfery wspólnych wartości.

- Nasze przystąpienie do UE musiało oznaczać zgodę na wspólne cele i wspólne wartości. Należą do nich: zasada demokracji, zasada praworządności i zasada poszanowania praw podstawowych. Państwa członkowskie mają w tej kwestii pewne obowiązki i formalne rozważania co do pierwszeństwa prawa UE czy pierwszeństwa konstytucji RP nie mogą nam przysłonić istoty sprawy - mówiła prof. Klafkowska-Waśniowska.

Czytaj też: Trybunał Konstytucyjny a traktaty Unii Europejskiej

Jak zatem pogodzić zapisany w samej konstytucji prymat tej konstytucji z przyjętymi w traktatach zobowiązaniami?

-  Musimy zrozumieć, że mamy dwie perspektywy i dwa porządki prawne: unijny i krajowy. Ale mamy też integrację europejską, a w związku z tym multicentryczność systemu prawa - jak mówiła prof. Ewa Łętowska. Mamy TSUE, który stoi na straży autonomiczności, spójności, skuteczności unijnego prawa. I mamy Trybunał Konstytucyjny, ale i sądy konstytucyjne w innych państwach UE, które dbają o spójność i poszanowanie hierarchii źródeł prawa w świetle krajowych konstytucji. To nie znaczy wcale, że istnieje jakiś z natury rzeczy nierozwiązywalny konflikt, o ile przyjmujemy wspólne cele i wspólne wartości i poszanowanie wzajemnych kompetencji - podkreśliła prof. Klafkowska-Waśniowska.

Zaznaczyła, że w traktatach jest zapisana zasada lojalnej współpracy pomiędzy UE a państwami członkowskimi, która wiąże obie strony.

- TSUE zasadę pierwszeństwa uzasadnia bardzo prosto: umów należy dotrzymywać. Skoro państwa członkowskie zdecydowały się na integrację w traktatach, to nie mogą tej decyzji jednostronnie zmieniać. Ale oczywiście można reformować traktaty i wpływać na kształt prawa wtórnego UE.

Z kolei Polski TK podkreśla, że konstytucja jest najwyższym prawem w RP, ale jednocześnie przypomina o naszych obowiązkach wynikających z członkostwa w UE. Mówię tu o wyrokach wydanych przy okazji Traktatu UE i Traktatu z Lizbony. TK przypominał m.in o poszanowaniu wykładni, którą zapewnia TSUE - mówi ekspertka.

W jej ocenie, Trybunał Konstytucyjny w pełni wypowiedział się już o zgodności systemu prawa unijnego Konstytucją RP.

- Rozważył zarówno kompetencje TSUE, jak i zasady współpracy krajowych sądów z TSUE. Nie miał równie wątpliwości co do prymatu konstytucji w polskim porządku prawnym. Przypominam, że TK w pełnym składzie wskazywał też, że konieczność usuwania nieusuwalnej kolizji pomiędzy prawem europejskim a polską konstytucją jest bardzo mało prawdopodobne właśnie dlatego, iż łączy nas wspólnota wartości. Sądy krajowe nie potrzebują dodatkowych wyjaśnień - twierdzi prof. Klafkowska-Waśniowska.

Wojciech Tumidalski przywołał krytyczną wypowiedź sędziego TK w stanie spoczynku Jerzego Stępnia.  Krytykując wniosek premiera do TK, sędzia zwracał uwagę, że może dojść do wyroku zakresowego, który opiera się na konkretnej interpretacji normy. Rzecz w tym, że TK może nadać przez interpretację jednoznaczne znaczenie jedynie przepisowi krajowemu, a przepisów unijnych nie ma prawa interpretować.

- Wykładni traktatów dokonuje TSUE. Art. 19 Traktatu o UE, który mówi o zapewnieniu skutecznej ochrony sądowej w każdym kraju UE, nie może być tylko pustym zapisem. Podlega wykładni w konkretnej sytuacji, np. pytań zadanych przez polskie sądy. Jeśli Polska zakwestionuje kompetencje TSUE co do wykładni traktatów, jak również możliwość zadawania pytań prejudycjalnych przez polskie sądy oraz konsekwencje wiążącej dla nich  wykładni TSUE, to fundamenty członkostwa Polski w UE będą rzeczywiście zagrożone - stwierdziła prawniczka.

- Stawiam tezę, że esencją konfliktu w sprawie zasady pierwszeństwa są niestety  wspólne wartości. Dlatego musimy z całą odpowiedzialnością rozważyć co dla nas oznacza zasada demokracji i państwa prawa, bo tego się od nas wymaga w tym obszarze, o którym mówimy - powiedziała na zakończenie prof. Klafkowska-Waśniowska.

Wideo "Rzecz o Prawie"

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA