Na piątek sędzia Tuleya otrzymał kolejne już, trzecie wezwanie do Prokuratury Krajowej. Podobnie jak wcześniej nie stawił się przed prokuratorem. Był natomiast obecny na zgromadzeniu przed siedzibą PK.

- Nie będę brał udziału w tej nielegalnej czynności - oświadczył sędzia Tuleya, i zapowiedział, że nigdy nie będzie uczestniczył w przesłuchaniu w związku z tą sprawą.

Sędzia Igor Tuleya skomentował wniosek Prokuratury Krajowej w rozmowie z portalem Onet.pl. - To jest przekroczenie Rubikonu, my - niezależni sędziowie - mówimy o tym od wielu lat - powiedział sędzia Igor Tuleya. - Kiedy wskazywaliśmy, że w Polsce zbliżamy się do standardów Turcji czy Białorusi, to nam nie wierzono i wręcz pukano się w głowę. A teraz nadszedł moment, że granica między Polską a tymi tyraniami się zatarła - podkreślił.

Sędzia wskazał, że wniosek PK rozpoznać ma Izba Dyscyplinarna SN. - To izba pierwotna, która się moją sprawą zajmowała, więc zapewne także ona zdecyduje o tym wniosku PK. Powinna to zrobić niezwłocznie - stwierdził sędzia Tuleya.

Sędzia nie spodziewa się, by akcja siłowego doprowadzenia go na przesłuchanie była specjalnie spektakularna. - Nie czekam na antyterrorystów, chyba aż tak mi nie będą pochlebiać - Igor Tuleya nie kryje ironii. - Po prostu, przyjdą po mnie funkcjonariusze i mnie zabiorą. Czy na 48 godzin, czy do aresztu? Tego nie wiem, trudno w tej sprawie cokolwiek przewidzieć - mówi.


Przypomnijmy, iż sprawę sędziego Tulei prowadzi specjalny wydział w Prokuraturze Krajowej utworzony przez PiS do prowadzenia spraw m.in. prokuratorów i sędziów.

To właśnie on zamierza postawić Tulei zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych i przekroczenia uprawnień 18 grudnia 2017 r. w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Tego dnia sędzia Tuleya zezwolił dziennikarzom na rejestrację posiedzenia, podczas którego rozpoznawał zażalenia na postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie burzliwych obrad Sejmu w sali Kolumnowej. Z obrad wykluczano posłów opozycji, blokowano dostęp do mównicy, a następnie uchwalono kilka ważnych ustaw, w tym budżetową. – Przedstawiając ustnie główne motywy rozstrzygnięcia, miał on ujawnić osobom nieuprawnionym, bez wymaganego zezwolenia, wiadomości z postępowania przygotowawczego – uważa prokuratura.

W tej sprawie w listopadzie ubiegłego roku Izba Dyscyplinarna SN uchyliła sędziemu Tulei immunitet.