fbTrack

Sędziowie i sądy

#RZECZoPRAWIE: Dagmara Pawełczyk-Woicka ujawnia, co konsultowała z min. Ziobrą na posiedzeniu KRS

Dagmara Pawełczyk-Woicka
tv.rp.pl
Oczywiście, że członkowie Krajowej Rady Sądownictwa konsultują się ze sobą. To jest to ciało, w którym sędziowie i politycy mają współpracować w sprawach związanych z zadaniami Rady - uważa członkini KRS sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka.

Dagmara Pawełczyk-Woicka, prezes Sądu Okręgowego w Krakowie z nominacji ministra Zbigniewa Ziobry i członek Krajowej Rady Sądownictwa, była gościem Tomasza Pietrygi w programie w #RZECZoPRAWIE. Zapytana, jak się pracuje w KRS, w sytuacji, gdy spora część środowiska sędziowskiego nie uważa jej za reprezentanta sędziów, odpowiedziała:

- Nie wiem, czy rolą Rady jest bycie reprezentantem sędziów, ale tak - bardzo źle się pracuje, bo w takich okolicznościach nie jesteśmy w stanie wypracować jakiejś sensownej polityki nominacyjnej czy awansowej.

Dodała, że mimo to w KRS nigdy nie było dyskusji o jakimś samorozwiązaniu czy grupowej dymisji.

- Są głosy o ewentualnym ustąpieniu, gdyby Trybunał Konstytucyjny orzekł o niekonstytucyjności ustawy o KRS. Ale nie wyobrażam sobie, żeby wszyscy gremialnie podali się do dymisji i KRS nie przestałaby funkcjonować. To organ konstytucyjny, musi być kontynuacja - stwierdziła sędzia Pawełczyk-Woicka.

Na zarzuty, że wszyscy sędziowie wybrani do KRS są jakoś powiązani z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro sędzia Pawełczyk-Woicka odpowiada:

- Jeżeli jesteśmy postrzegani jako monolit, to jest to nieprawdziwy wizerunek. My się naprawdę czasami ostro kłócimy. Już teraz nauczyliśmy się rozbieżności wyjaśniać w kuluarach, ale naprawdę mamy bardzo różne spojrzenie i na świat i na orzecznictwo i na kandydatów. Nas tak naprawdę spaja ten potworny atak na KRS - dodała sędzia.

Jej zdaniem nieszczęściem był bojkot wyborów do KRS, i byłoby lepiej, gdyby  zmiany w sądownictwie dokonywane były wspólnie z szerszym politycznym zapleczem.

- Nie sędziowskim, a politycznym. Dlaczego? Jestem bardzo rozczarowana środowiskiem sędziowskim - mówiła sędzia Pawełczyk-Woicka.

Zapytana, o czym rozmawiała z ministrem Ziobrą w sierpniu podczas tajnego głosowania w KRS nad kandydaturami do SN, sędzia Pawełczyk-Woicka odpowiedziała:

- Oczywiście, że członkowie Rady konsultują i współpracują ze sobą. Pan minister generalnie nie ma czasu, nie czyta akt, rzadko bywa na posiedzeniach KRS. Był tylko wówczas, gdy głosowaliśmy kandydatury do Izby Cywilnej i Izby Kontroli SN. Powstały kontrowersje wokół kandydatury sędzi, która miała pewną rekomendację, ale m.in. minister sprawiedliwości miał wątpliwości co do jej bezstronności. Zostałam poproszona o przeanalizowanie jej dwóch orzeczeń. Zapoznałam się z nimi podczas prac Rady i rozwiałam te wątpliwości. Ta osoba przeszła jednym głosem. Notabene, ta osoba była rekomendowana przez poprzednią Radę, ale nie dostała wtedy nominacji

- KRS to jest właśnie to ciało, kiedy mamy współpracować ze sobą. Jeśli ustawodawca przewidział, że w KRS będzie się znajdował minister sprawiedliwości, iluś sędziów, politycy, to znaczy, że co do kwestii związanych z przedmiotem i zadaniami Rady, mamy  współpracować ze sobą - dodała sędzia  Pawełczyk-Woicka.

Zaznaczyła, że nie oznacza to, iż minister ma narzucać Radzie decyzję, ale on też ma głos.

Czytaj też: Sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka: wybieramy do SN najlepszych

Dagmara Pawełczyk-Woicka w #RZECZoPRAWIE:

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL