fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Jarosław Gwizdak: "Boże Ciało" - film, który można odczytywać na wielu płaszczyznach

Kadr z filmu "Boże Ciało"
materiały prasowe
Skoro sądy tak źle działają, to dlaczego aż tyle spraw wciąż do nich trafia?

Jestem pod wielkim wrażeniem filmu Jana Komasy „Boże Ciało". To współczesny, polski moralitet, film o winie, nadziei, miłości, pojednaniu, zemście, wspólnocie... Film, który można odczytywać na wielu płaszczyznach i mocno uniwersalna opowieść. Życzę mu oczywiście Oscara, ale już ponadmilionowa widownia dowodzi, że to po prostu dobre kino.

Pierwsza msza odprawiona przez bohatera filmu, „księdza Tomasza", rozpoczyna się chwilą ciszy. Momentem zadumy dla parafian, ciekawych nowego duchownego.

Czytaj także: Mazur: Odpowiadamy za to jak działają sądy

Cisza ma niesamowitą moc, zwłaszcza w sali rozpraw. Często zapada po istotnym stanowisku procesowym. Czasem poprzedza ogłoszenie sentencji wyroku, gdy sąd bierze oddech. Cisza to niesamowite, zupełnie darmowe narzędzie, znane na scenie i estradzie. Cisza nie jest jednak skodyfikowana i nie każdy sędzia ma chęć po nią sięgać.

Pan, wójt i pleban

Pośród wielu znakomitych scen zapamiętałem rozmowę „księ...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA