fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rodzina

Rozwód a podział majątku dorobkowego - precedensowy wyrok Sądu Najwyższego

Adobe Stock
Przyznanie danego składnika, np. udziałów w spółce, jednemu z małżonków pozbawia drugiego prawa do pożytków, np. dywidendy.

To wnioski z precedensowego wyroku Sądu Najwyższego.

T. rozwiedli się w 2002 r., a nieco wcześniej znieśli wspólność majątkową. Dwa lata później kobieta złożyła pozew o podział majątku dorobkowego, ale wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi zapadł dopiero w 2012 r. Przez te lata wzrosła ogromnie wartość głównego składnika, tj. udziałów w spółce z o.o., którą mąż założył kilka lat wcześniej za małżeńskie pieniądze – 4 tys. zł, gdy stracił pracę w branży filmowej. Przez kilka lat firma miała niewielkie zyski, ale kiedy T. się rozstali, jej zyski, a więc i wartość, i dywidendy, zaczęły rosnąć, ale mąż nimi się nie podzielił. Przeciwnie – bez zgody byłej żony w 2005 r. sprzedał udziały. I zgodnie z prawem transakcja była bezskuteczna wobec żony. W tej sytuacji sądy niższej instancji udziały w spółce traktowały, jakby nadal należały do wspólnego majątku byłych małżonków. Przyjęły, że w chwili ustania wspólności małżeńskiej spółka warta była 3 tys. zł, więc żona dostała 1,5 tys. zł. Sprawa wówczas po raz pierwszy trafiła do SN. Ten nakazał uwzględnić wzrost wartości spółki. Wtedy udziały były warte już 600 tys. zł, żona otrzymała więc 300 tys. zł. Co więcej, zasądzono jej udział w dywidendzie – 700 tys. zł, przyjmując, jakby jej mąż mimo sprzedaży udziałów był nadal wspólnikiem.

Sprawa ponownie trafiła do SN. Pełnomocnicy byłego męża – adwokaci Rafał Kasprzyk i Maciej Trociński – przekonywali, że rozstrzygnięcie to nie uwzględnia tego, że spółka nie miała praktycznie majątku, jej kapitałem były pomysły, know-how pozwanego i jego wspólników. Wskazali też, że kiedy sąd, dzieląc dorobek, przyznał udziały byłemu mężowi, to zalegalizował ich sprzedaż ze skutkiem wstecznym.

Sąd Najwyższy przychylił się do tego stanowiska.

– Dla ochrony drugiego małżonka przyjmuje się fikcję, że sprzedaż składnika majątku wspólnego nie nastąpiła, ale nie można jej przyjmować w nieskończoność, trzeba przyjąć, że czy późniejsze potwierdzenie, czy wyrok sądu o podziale majątku przecina tę kwestię, i drugi małżonek nie może żądać pożytków z takiej rzeczy czy prawa – wskazał sędzia SN Józef Frąckowiak.

W konsekwencji SN zmienił rozstrzygnięcie i powódka musi zwrócić 700 tys. zł dywidendy byłemu mężowi.

Zdaniem Marcina Łochowskiego, sędziego Sądu Apelacyjnego w Warszawie, im dłużej małżonkowie zwlekają z podziałem majątku dorobkowego, tym spór bardziej się komplikuje. Lepiej zatem podzielić majątek i mieć kontrolę nad swoją częścią.

sygn. akt II CSK 220/17

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA