Przemysł Obronny

Macierewicz odwołuje patrioty

Antoni Macierewicz
AFP
Nowy szef MON zaskoczył posłów informacjami o planach dotyczących tarczy rakietowej.

MON w ciągu miesiąca dokona przeglądu stanu armii i oceny najważniejszych szykowanych kontraktów zbrojeniowych. Już jednak podejmowane są najpilniejsze decyzje mające na celu wzmocnienie obrony kraju – stwierdził w środę podczas pierwszego spotkania z sejmową Komisją Obrony Narodowej szef MON Antoni Macierewicz.

Minister zapowiedział utworzenie przy wschodniej granicy trzech brygad obrony terytorialnej, które obok przedsięwzięć zaplanowanych już z NATO wzmocnią osłonę tej flanki kraju. Pilna nowelizacja stosownych ustaw ma też umożliwić zawodowym szeregowym służbę kontraktową ponad obecny limit 12 lat. Inne zmiany mają uprościć działający od roku system dowodzenia armią i przywrócić mu jednolity, hierarchiczny porządek.

Szef MON nie zostawił suchej nitki na poprzednikach, oceniając kiepski stan przygotowań do przyszłorocznego szczytu NATO w Warszawie. Jego zdaniem błędem było planowanie spotkania na Stadionie Narodowym, obiekcie skrajnie trudnym do zabezpieczenia. Za najbardziej kompromitujący uznał jednak brak decyzji, planów organizacyjnych i jakichkolwiek funduszy na organizację prestiżowego przedsięwzięcia.

– Zorganizujemy ten szczyt w sposób należyty, zapewniając wszelkie wymogi bezpieczeństwa – przekonywał Macierewicz. Poinformował, że za przygotowanie konferencji odpowiada już wiceminister Tomasz Szatkowski.

Szef MON zaskoczył posłów, informując, że nie do przyjęcia jest obecnie amerykańska oferta uzbrojenia tarczy powietrznej Wisła w zestawy rakietowe Patriot. – Amerykańskie propozycje pod względem jakości oferowanego uzbrojenia, wyjątkowo wysokiej ceny, a także braku rozwiązań przejściowych, zanim nowe rakiety miałyby zacząć bronić polskiego nieba, nie spełniają oczekiwań rządu – oświadczył Macierewicz.

Dodał, że jego zdaniem poprzedni prezydent Bronisław Komorowski, który aprobował wybór systemu Patriot w obecnej konfiguracji, zapewne nie zdawał sobie sprawy z niedoskonałości amerykańskiej oferty. Niezwykle istotny z punktu widzenia bezpieczeństwa kraju system obrony powietrznej wymaga więc, zdaniem Macierewicza, nowego podejścia. – Sprawa jest otwarta, bo nie podpisaliśmy z Amerykanami jeszcze umowy – poinformował.

W przypadku niepodpisanego jeszcze – co podkreślił minister – kontraktu na śmigłowce wielozadaniowe przyszłość zamówienia 50 francuskich caracali zależy od wynegocjowania satysfakcjonującej polską stronę umowy offsetowej. Wartość kontraktu jest gigantyczna, to 13,4 mld zł, więc odpowiednia powinna być też jakość przemysłowych propozycji i inwestycji kompensacyjnych – podkreśla resort obrony. Według Macierewicza wstępny przegląd warunków negocjowania śmigłowcowego konkursu wskazuje na liczne uchybienia i mankamenty, związane m.in. z niespełnieniem przez caracale niektórych wymagań technicznych. MON ma w związku z tym zastrzeżenia do rozstrzygnięcia przetargu, przede wszystkim takie, że wybór nie uwzględnia istnienia firm już produkujących w kraju śmigłowce.

Jeśli więc zadowalającej umowy offsetowej nie uda się wynegocjować, MON zdecyduje się na nowy przetarg, uwzględniający zmodyfikowane warunki, dotyczące m.in. liczby śmigłowców, i potencjał przemysłowy konkurencyjnych koncernów lotniczych działających w kraju.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL