Reklama

Czy Bogdan Święczkowski próbuje wprowadzić embargo informacyjne dla szefa NIK?

Bogdan Święczkowski, prokurator krajowy i prawa ręka Zbigniewa Ziobry 14 maja zażądał od podległych mu prokuratorów, aby wszelkie kontakty z Najwyższą Izbą Kontroli prowadzone były "jedynie za pośrednictwem Prokuratury Krajowej" - informuje portal Onet.pl.
Bogdan Święczkowski

Bogdan Święczkowski

Foto: PAP/Bartłomiej Zborowski

mat

Jak czytamy w artykule Onet.pl, Najwyższa Izba Kontroli ma prawo - jako jedna z najważniejszych instytucji kontrolnych w Polsce - zażądać od kontrolowanych jednostek "wszelkich dokumentów i materiałów, w tym na nośnikach elektronicznych, niezbędnych do przygotowania lub przeprowadzenia kontroli, a także umożliwić dostęp do baz danych". Dane to powinny być przekazywane do NIK "niezwłocznie". Tymczasem, jak wynika z polecenia Prokuratora Krajowego Bogdana Święczkowskiego, wysłanego 14 maja do podległych mu prokuratorów regionalnych, wysyłane do NIK dane mają najpierw przejść przez sito w Prokuraturze Krajowej. Więcej, jak pisze Święczkowski, PK kontrolować i nadzorować ma wszelkie kontakty z NIK, jakie prowadzić będą prokuratorzy w całej Polsce.

"Polecam niezwłoczne przesyłanie do Biura Prezydialnego Prokuratury Krajowej kopii pism Najwyższej Izby Kontroli kierowanych bezpośrednio do podległych państwu jednostek organizacyjnych, zawierających wnioski o udostępnienie informacji bądź kopii dokumentów" - pisze Święczkowski do prokuratorów regionalnych. Dalej, podkreśla że "wszelkie odpowiedzi na tego rodzaju korespondencję należy przekazywać do NIK jedynie za pośrednictwem Prokuratury Krajowej".

- Nie ma innego wytłumaczenia na takie embargo informacyjne dla NIK jak potraktowanie tego jako kolejnej próby szachowania się nawzajem przez Zbigniewa Ziobrę i szefa NIK - mówi Onetowi prok. Ewa Wrzosek, członkini Stowarzyszenia Lex Super Omnia.

- Cała ta akcja ma w mojej ocenie charakter czysto polityczny, tym bardziej że minister Zbigniew Ziobro do dziś nie zajął oficjalnego stanowiska w sprawie raportu NIK dotyczącego wyborów "kopertowych" - mówi prok. Wrzosek. - Przerażające jest to, jak organy władzy państwa rozgrywają między sobą kwestie fundamentalne, jakimi jest ocena działania rządzących przy majowych "nie-wyborach" - ocenia prok. Wrzosek. Wskazuje, że polecenie szefa PK Bogdana Święczkowskiego wymaga dokładnej analizy pod kątem ustawy o NIK.

Czytaj także:

Reklama
Reklama
Podatki
Urzędnicy skarbówki interesują się wracającymi do Polski. Co sprawdzają?
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Nieruchomości
Jedna działka, jedna wuzetka? Ministerstwo zabrało głos
W sądzie i w urzędzie
Trzy nowe funkcje w mObywatelu. Chodzi o dowody i paszporty
Prawo w Polsce
Karol Nawrocki podpisał trzy ustawy. Studenci zostaną młodszymi asystentami sędziego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama