fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prokuratorzy

Koronawirus: Prokuratorzy skarżyli się na brak masek. Skierowano ich do sekcji zwłok

Adobe Stock
Śledczy z Prokuratury Okręgowej w Warszawie z uwagi na zagrożenie epidemiologiczne zwrócili się o większy przydział środków ochrony osobistej potrzebnych przy oględzinach i sekcjach zwłok. W odpowiedzi przełożony Paweł Blachowski skierował prokuratorów na przymusowe dyżury sekcyjne - donosi Onet.

W poniedziałek jej szef Paweł Blachowski skierował całą czwórkę prokuratorów podpisanych pod niedawnym apelem do niego na przymusowe dyżury sekcyjne w warszawskim Zakładzie Medycyny Sądowej - czytamy na Onet.pl.

Zdaniem warszawskich śledczych nie jest to działanie przypadkowe. Z dotychczasowych działań wynika, że to prokuratorzy rejonowi pełnią takie dyżury.

Mobbing?

Szef Prokuratury Okręgowej w Warszawie wysłał prok. Gembalczyk na dyżur sekcyjny za prokuratora z PR Warszawa Mokotów, prok. Kijek na dyżur za prokuratora z "rejonu" na Woli, prok. Nowaka na sekcje za prokuratorów z Prokuratury Rejonowej Warszawa Ochota, a prok. Pomianowskiego na dyżur za prokuratorów z "rejonu" na Ursynowie.

- To zemsta za list i igranie z ludzkim życiem. Zwykłe świństwo! - tak decyzję szefa warszawskiej Prokuratury Okręgowej ocenia szef niezależnego Stowarzyszenia Prokuratorów "Lex Super Omnia" Krzysztof Parchimowicz.

- Do tej pory na sekcje chodzili zwykle prokuratorzy z prokuratur rejonowych. To, co zrobił pan Blachowski to jest zwykły mobbing, brak ludzkich uczuć i zwykłej przyzwoitości. Ta zaś jest wymagana od każdego, zwłaszcza od prokuratora. Taki człowiek jak pan Blachowski za taką decyzję nie powinien pełnić żadnej funkcji publicznej. On powinien raczej dorastać i uczyć się ludzkich odruchów i ludzkiej wrażliwości. Nie wspomnę już o tym, że od każdego prokuratora wymaga się nieskazitelnego charakteru - podkreśla szef "Lex Super Omnia".

Rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik poinformowała Onet, że "nie zna sprawy". Zaznaczyła jednocześnie, że "w sekcjach uczestniczy ten prokurator, który prowadzi czynności w danej sprawie". Wymienieni prokuratorzy okręgowi - sygnatariusze listu do prok. Blachowskiego - dyżury sekcyjne mają pełnić nie w prowadzonych przez nich sprawach, a na rzecz stołecznych prokuratur rejonowych.?

Pomoc w trakcie pandemii?

Stanowisko warszawskiej Prokuratury Okręgowej przedstawiła prok. Mirosława Chyr zastępująca rzecznika prasowego tej jednostki.?

Jak podkreśliła, "skierowanie prokuratorów z Prokuratury Okręgowej w Warszawie na dyżury sekcyjne zostało podyktowane koniecznością udzielenia wsparcia jednostkom prokuratury na szczeblu rejonowym, a także koniecznością równomiernego rozłożenia ciężaru wynikającego z udziału w sekcjach zwłok na wszystkich prokuratorów pełniących obowiązki służbowe w obszarze działania Prokuratury Okręgowej w Warszawie".?

Prok. Chyr zapewnia, że w okresie zagrożenia COVID-19 wszyscy prokuratorzy zostaną objęci tym obowiązkiem. Fakt, że jako pierwszych na dyżury sekcyjne skierowano czworo prokuratorów, którzy krytykowali niedobór osobistych środków ochrony nie miał żadnego wpływu na decyzję ich przełożonego o wysłaniu tych osób na sekcje zwłok. ?

"Jakiekolwiek kryteria o charakterze personalnym nie miały zastosowania. Prokurator Okręgowy w Warszawie kierował się wyłącznie zapewnieniem takiej organizacji pracy, aby wspomóc funkcjonowanie Prokuratur Rejonowych" - twierdzi.

Prok. Chyr dodaje, że także szef warszawskiej Prokuratury Okręgowej Paweł Blachowski bierze udział w dyżurach sekcyjnych, bo tego wymaga "dbałość o zapewnienie ciągłości i sprawności w realizacji kodeksowego obowiązku udziału prokuratora w otwarciu zwłok". "Każdy z prokuratorów wyznaczonych na dyżury sekcyjne ma do dyspozycji "wszelkie niezbędne środki ochrony osobistej, w tym maski, rękawiczki, środki dezynfekujące" - podsumowuje.

Problem w tym, że zdaniem Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Częstochowie, prokuratorzy biorący udział w sekcjach zwłok powinni mieć nie maski i rękawiczki, ale chroniące całe ciało kombinezony ochronne. Na tym samym stanowisku stoją lekarze z warszawskiego Zakładu Medycyny Sądowej. Ci podkreślają, że każdy zmarły, którego sekcja przeprowadzana jest w ZMS musi być dziś traktowany jako potencjalne źródło zakażenia koronawirusem. 

Źródło: Onet.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA