fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prokuratorzy

Prokuratura do reformy

Fotorzepa/Marian Zubrzycki
Stanowiska funkcyjne w prokuraturze mają przestać być kadencyjne, zniknąć ma też 11 prokuratur apelacyjnych. Zastąpi je sześć dużych prokuratur regionalnych.

Projekt łączący funkcje ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego jest już gotowy. Do Sejmu trafi najprawdopodobniej jako inicjatywa poselska. W ten sposób autorzy nie tylko przyspieszą prace nad zmianami, ale i unikną konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, co jest w projekcie. W kwietniu 2016 r. ma zniknąć Prokuratura Generalna. Władzę nad śledczymi dostanie szef resortu sprawiedliwości. Nowa ustawa o prokuraturze ma też ograniczyć rolę Krajowej Rady Prokuratury oraz zlikwidować zgromadzenia prokuratorów i kolegia prokuratur.

Powrót krajowej

Po połączeniu funkcji powołana ma też zostać Prokuratura Krajowa, na której czele stanie prokurator krajowy. Organizacyjnie należeć będą do resortu sprawiedliwości. PK zajmie się m.in. nadzorowaniem prac prokuratur niższego szczebla (apelacyjnych, okręgowych i rejonowych). Jej szefa będzie powoływał i odwoływał na wniosek prokuratora generalnego prezes Rady Ministrów. Nieoficjalnie mówi się, że przy okazji zmiany nazwy z Prokuratury Generalnej na Krajową dojdzie do weryfikacji prokuratorów, którzy trafią do nowego urzędu.

Koniec kadencyjności

Przełożeni będą mieć prawo wglądu w czynności procesowe prokuratorów prowadzących poszczególne sprawy oraz możliwość wyjątkowego ich korygowania. Taka ingerencja ma być możliwa wyłącznie z przyczyn i w granicach określonych w ustawie i musi zostać udokumentowana wraz z uzasadnieniem na piśmie. Dziś przełożony nie może wydawać poleceń co do treści czynności procesowych. Kiedy nie zgadza się z decyzją prokuratora prowadzącego sprawę, to sam wydaje decyzję na piśmie. Zmienią się też zasady powoływania na stanowiska prokuratorów. Będzie to kompetencja ministra sprawiedliwości, ale zachowany zostanie konkursowy tryb wyłaniania kandydatów. Zniknie kadencyjność stanowisk funkcyjnych. Szefowie jednostek nie będą już powoływani na cztery lata.

Zamiast 11 prokuratur apelacyjnych powołanych ma zostać sześć dużych prokuratur regionalnych (nieoficjalnie mówi się np., że taką nową jednostką będzie Warszawa, ale już nie Kraków, który ma podlegać prokuraturze regionalnej w Katowicach).

Jawne staną się oświadczenia majątkowe prokuratorów. Powstać ma biuro do spraw wewnętrznych, które ma się przyczynić do usprawnienia postępowania dyscyplinarnego wobec śledczych.

Zgodnie z planem

Projekt miał powstać do końca grudnia. Połączenie to sztandarowy pomysł Prawa i Sprawiedliwości, które rządzi samodzielnie. W programie wyborczym zmianom w prokuraturze poświęcono kilka stron.

– Prokuratura znalazła się poza kontrolą społeczną, ale nie poza kontrolą polityczną. Jej apolityczność jest fikcją w sytuacji, gdy rzekomo niezależny politycznie prokurator generalny od ponad roku czeka na decyzję premiera w sprawie przyjęcia sprawozdania – tak autorzy tłumaczą fakt połączenia.

Posłowie zrobią wszystko, by do połączenia doszło przed 1 kwietnia 2015 r. Dzień wcześniej bowiem, 31 marca, kadencję kończy Andrzej Seremet, pierwszy po rozdziale funkcji w 2010 r. samodzielny prokurator generalny. Dotrzymanie tego terminu jest możliwe, bo zmianę można wprowadzić zwykłą ustawą. Wszystko wskazuje więc na to, że wybrani kandydaci na prokuratora generalnego przez Krajową Radę Prokuratury i Krajową Radę Sądownictwa: Krzysztof Karsznicki i Irena Łozowicka, nie mają szans na tę funkcję.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA