fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo prasowe

PiS chce „uregulować” zawód dziennikarza

Fotorzepa/Adam Borkowski
Nowa ustawa o statusie zawodu dziennikarza miałaby podporządkować dziennikarzy nowemu samorządowi, który dbałby o ich standardy ?etyczne i zawodowe.

Czy ta krótka zapowiedź, która znalazła się na 196 stronie programu PiS, oznacza, że po wyborach niepokorni dziennikarze, nieprzychylni tej partii, muszą się liczyć z utratą statusu dziennikarza i wynikającej z prawa prasowego możliwości żądania informacji od instytucji publicznych czy ochrony informacji o tożsamości swoich informatorów?

Czytaj także: Ważny wyrok SN: tama dla kopiowania

Jak to zwykle z zapowiedziami PiS bywa, propozycja jest bardzo niejednoznaczna. Nowy samorząd zawodowy, który zająłby się oceną pracy dziennikarzy, szczególnie tych naruszających standardy etyczne i zawodowe, powinien mieć bowiem prawo decydowania o przynależności do zawodu. Sugeruje to zresztą nawiązanie do rozwiązań funkcjonujących w innych zawodach zaufania publicznego, jak prawnicy i lekarze.

– Ta propozycja jest spóźniona o 30 lat – uważa Marcin Lewicki z Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego, członek Rady Press Club Polska. – Dzisiaj jest to już niewykonalne. Oczywiście przepisy powołujące samorząd zawodowy dziennikarzy mogą zostać uchwalone nawet w błyskawicznym tempie. Odbierałbym to jednak jako próbę ograniczenia dostępu do zawodu dziennikarza. Do zawodów regulowanych może zwykle wejść osoba, która ukończyła odpowiednie studia, zdała liczne egzaminy wstępne i zawodowe, aby zdobyć związane z tym uprawnienia. Dziwi, że taka inicjatywa wypływa od partii, która do tej pory proponowała raczej deregulację wielu zawodów.

– Mam mieszane uczucia – przyznaje prof. Ewa Nowińska kierująca Zakładem Prawa Konkurencji i Środków Masowego Przekazu na Uniwersytecie Jagiellońskim. – W dobie mediów internetowych przydałaby się regulacja tego zawodu. Dziś za dziennikarza jest uznawana każda osoba, która zgodnie z art. 7 prawa prasowego działa na rzecz i z upoważnienia redakcji. Często w praktyce powstaje więc problem, kto jest dziennikarzem, a kto nie. Jesteśmy też świadkami upadku etosu zawodu. Moje wątpliwości rodzi jednak kwestia, kto i na jakich zasadach miałby przyjmować i wyrzucać z tego zawodu. A co w sytuacji, gdy dziennikarzowi raz powinęła się noga? Czy straci dożywotnio prawo do bycia dziennikarzem? – pyta profesor.

W myśl propozycji PiS nowy samorząd miałby być gwarantem wysokiej jakości wykonywania zawodu dziennikarza, dzięki czemu możliwe stałoby się uchylenie kontrowersyjnego art. 212 kodeksu karnego. Przepis ten przewiduje nawet rok więzienia za pomówienie dokonane za pomocą środków masowego przekazu. Nowe przepisy miałyby dać gwarancję „nienadużywania mechanizmów medialnych w sposób nieetyczny".

– Ten przepis powinien zniknąć z kodeksu karnego tak czy inaczej, bo zarzut zniesławienia bardzo łatwo postawić osobie o innych poglądach – uważa prof. Nowińska. – Wystarczy, że na straży zasad etycznych dziennikarzy stoją przepisy o ochronie dóbr osobistych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA