fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Warchoł o mandatach: nasz projekt rozszerza prawa obywateli

Marcin Warchoł
Marcin Warchoł
Fotorzepa/Jakub Czermiński
Projekt ws. mandatów nie ogranicza prawa obywatela do sądu, a wręcz to prawo rozszerza - powiedział podczas konferencji prasowej w Sejmie wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. Jego zdaniem projekt służy uczciwym obywatelom, natomiast może być nie na rękę chuliganom, wandalom i osobom, które chcą nadużywać wymiaru sprawiedliwości do własnych interesów.

- Dziś nie ma praktycznie możliwości odwołania się od otrzymanego mandatu. Nasz projekt to umożliwi. Wystarczy, że obywatel przedstawi własną wersję wydarzeń, a to policjant będzie musiał ustalać personalia i inne szczegóły, a sąd dalej sprawę przejmie. Mandat wystawiony przez policjanta jest jedynie propozycją ukarania. To państwo musi udowodnić winę obywatelowi, nie obywatel swoją niewinność - przekonywał Warchoł.

Jak dodał, projekt ma usprawnić cały mechanizm mandatowy, który obecnie jest katastrofalny. Obecnie ponad 400 tys. spraw w sądach to sprawy o wykroczenia, choć zaledwie co dziesiąty ukarany mandatem odwołuje się do sądu. 90 proc. kar jest podtrzymywanych przez sąd.

Czytaj też:

Pan Władza ponad Trzecią Władzą

Obywatelu, płać, boś głupi i narwany

- Armia ludzi jest odciągana od ścigania przestępców, żeby zajmować się mandatami - podkreślił wiceminister.

Podał przykład chuligana ukaranego za drobny czyn wykroczeniowy, gdy ten odmawia przyjęcia mandatu:

- Policjant jest odciągany od patrolu, musi wrócić do komisariatu, następnie przekazuje sprawę dyżurnemu, dyżurny po skompletowaniu całości spraw z danego dnia przekazuje je do komendanta, komendant kieruje do wydziału ds. wykroczeń, wydział nic nie robi tylko przesłuchuje tego policjanta, tego ukaranego, który odmówił przyjęcia mandatu, po czym kieruje sprawę do sądu. W sądzie spotkają się za rok. Nikt nie będzie już pamiętał o tym incydencie. Gigantyczne pieniądze, angażowanie sił policjantów, angażowanie pracy sądów tylko po to, żeby po roku czy dwóch latach wydać wyrok, który i tak wcześniej miałby szansę powodzenia. Zamiast 50 zł mandatu dochodzi do wydania wyroku łącznie z kosztami sądowymi wartości 500 zł - powiedział wiceminister sprawiedliwości.

Marcin Warchoł wyraził przekonanie, że wymiar sprawiedliwości powinien być nie tylko sprawiedliwy, ale i sprawny. Dlatego projekt PiS jest dobry i potrzebny,

- Służy uczciwym obywatelom. Służy policjantom i sądom. Natomiast rzeczywiście może jest nie na rękę tym, którzy chcą, tak jak w tym opisanym przykładzie - chuligani, wandale, ci którzy zakłócają relacje sąsiedzkie, którzy niszczą mienie, ci, którzy chcą nadużywać wymiaru sprawiedliwości do swoich interesów, ale absolutnie ich racje nie zasługują na uznanie.  I w oczach redaktorów "Gazety Wyborczej" rzeczywiście argumenty tych pieniaczy, którzy chcą przedłużać postępowania w nieskończoność, chcą angażować siły i środki państwa, nie są zasadne - stwierdził Warchoł.



- Zmierzamy do tego, aby Polacy mieli dostęp do sprawiedliwych, ale sprawnych sądów. Liczymy, że projekt znajdzie uznanie w Sejmie i przejdzie - stwierdził na konferencji poseł PiS Kazimierz Smoliński.

Rzeczniczka PiS Anita Czerwińska dodała, że liczy na przekonanie posłów Porozumienia Jarosława Gowina do poparcia projektu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA