fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

Nadmierne napięcie zmniejsza wydajność i sprzyja wypadkom

Adobe Stock
Co trzeci Polak nie radzi sobie z zawodowym stresem. Większości pracodawców i pracowników bezpieczeństwo pracy kojarzy się z bezpieczeństwem fizycznym, ale dziś rosnącym problemem są zagrożenia psychospołeczne.

Stres w pracy to nic nadzwyczajnego, to codzienność dla ponad 80 proc. pracowników w Polsce. Ponad jedną trzecią zatrudnionych stres zniechęca do działania. Na tym nie koniec, bo sześciu na dziesięciu pracujących Polaków twierdzi, że doświadczyło nieodpowiedniego traktowania przez przełożonego, a ponad połowa przemocy słownej. Prawie co drugi skarży się na wykluczenie ze strony współpracowników. To wnioski z raportu „Bezpieczeństwo pracy w Polsce 2019" wydanego przez Koalicję Bezpieczni w Pracy, który „Rzeczpospolita" opisuje jako pierwsza.

Czytaj także: Pracujące matki są bardziej narażone na stres. Pomaga tylko mniej pracy

Te wszystkie zjawiska składają się na zagrożenia psychospołeczne często niedoceniane przez firmy i menedżerów skupiających się na zapewnieniu fizycznego bezpieczeństwa swoich podwładnych.

Rosnące zagrożenie

Badanie w lipcu i sierpniu tego roku objęło ponad 1500 pracowników biurowych i fizyczno-umysłowych w całej Polsce. Aż 42 proc. z nich twierdzi, że w ich pracy zdarzył się wypadek spowodowany właśnie czynnikami psychospołecznymi, w tym stresem związanym często z nadmiarem obowiązków. Jak zwraca uwagę Anna Jabłońska, dyrektor zarządzająca CWS Polska i przewodnicząca Koalicji Bezpieczni w Pracy, przy obecnej strukturze zatrudnienia – 60 proc. Polaków pracuje w usługach i maleje liczba stanowisk, na których bezpośrednio zagrożone jest fizyczne zdrowie pracownika (ludzi zastępują stopniowo roboty i automaty) – coraz poważniejszym wyzwaniem stają się takie zagrożenia jak stres, dyskryminacja, wypalenie zawodowe, a nawet choroby psychiczne.

Czytaj także: #RZECZoBIZNESIE: Tomasz Harasimowicz: Nie potrafimy korzystać z urlopów

Z danych GUS wynika, że w zeszłym roku 1,4 proc. wypadków przy pracy (czyli prawie 1,2 tys.) było spowodowanych niewłaściwym stanem psychofizycznym pracownika. Jednak można przypuszczać, że negatywne czynniki psychospołeczne miały też udział przynajmniej w części prawie 61 proc. wypadków (51,3 tys.), których przyczyną było nieprawidłowe zachowanie pracownika.

Paweł Pawlik, kierownik działu BHP w DHL Parcel, przypomina, że już sam stres może przyczyniać się do wzrostu liczby wypadków lub mieć realny wpływ na ich przebieg; potęguje bowiem rozkojarzenie i wydłuża czas reakcji. – Przełożeni powinni zwracać szczególną uwagę na objawy typu: chroniczne zmęczenie, problemy z koncentracją, rozdrażnienie i spróbować ustalić ich źródło – uważa Pawlik.

Jedną z przyczyn stresu jest mobbing, którego doświadczyło 46 proc. uczestników badania. Tymczasem jak przypomina Anna Jabłońska, w Polsce brakuje zaleceń, jak edukować pracowników na temat mobbingu. – Polacy często błędnie postrzegają działania mobbingujące jako szorstki styl zarządzania, a stres traktują jako nieodłączny element wypełniania swoich obowiązków – dodaje szefowa Koalicji Bezpieczni w Pracy.

Czytaj także: 4-dniowy tydzień pracy z powodu wypalenia i stresu

Częściej na zwolnienia

Robert Komarowski, menedżer w ILS – Inter Cars, zwraca uwagę, że według badania Koalicji, jedynie 40 proc. pracodawców lub bezpośrednich przełożonych podejmuje w rozmowie z pracownikami tematykę zagrożeń psychospołecznych w miejscu pracy.– Postrzeganie tej tematyki jako istotnego wyzwania na rynku pracy jest nowością, a takie czynniki, jak stres, nadal wielu osobom wydają się czymś zwykłym w miejscu pracy – twierdzi Komarowski. Według niego, temat zagrożeń psychospołecznych powinien być obowiązkowo poruszany już na początku pracy– nie tylko podczas wstępnych szkoleń BHP, ale także tzw. szkoleń onboardingowych z bezpośrednim przełożonym.

Wielu pracowników zdaje już sobie zresztą sprawę z tego, że czynniki psychospołeczne wpływają na efektywność ich pracy i na zdrowie. Ponad 53 proc. ankietowanych dostrzega, że na ich efektywność wpływa ogólna atmosfera, na którą składają się m.in. relacje z przełożonymi i innymi pracownikami, poczucie bezpieczeństwa zatrudnienia, decyzyjność, tempo i harmonogram prac, kultura organizacyjna. Wiedzą też, że ich wydajność obniżają stres, przepracowanie i zmęczenie.

Odbija się to także na naszym zdrowiu. Według ZUS na zwolnieniach chorobowych z powodu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w 2018 r. spędziliśmy 19,4 mln dni. Rośnie sprzedaż leków przeciwdepresyjnych – tych na receptę sprzedano w ubiegłym roku 21,6 mln opakowań, o ponad 4 proc. więcej niż rok wcześniej.

Jak przypomina Jakub Nowak, główny specjalista ds. BHP w firmie SEKA, u osób, które żyją w ciągłym stresie dochodzi do dolegliwości układu krążenia i układu mięśniowo-szkieletowego. Prawie połowa badanych pracowników odczuwa bóle kręgosłupa, prawie co trzeci ma zaburzenia nastroju i zaburzenia snu jako efekty stresu w pracy.

Czas na relaks

Część firm zaczyna dostrzegać ten problem, lecz – jak zaznacza Witold Polkowski, ekspert BHP – 84 proc. uczestników badania nigdy nie słyszało o programach prewencji stresu i innych negatywnych zjawisk psychospołecznych w miejscu pracy.

Zdaniem Anny Jabłońskiej nie bez powodu problemem wielu firm jest coraz częstsza rotacja personelu.– Jestem przekonana, że jedną z jej przyczyn są właśnie warunki psychospołeczne w polskich przedsiębiorstwach – twierdzi szefowa Koalicji. Przypomina, że 75 proc. uczestników badania twierdzi, iż zrezygnowałoby z wyższej o 15–20 proc. pensji na rzecz lepszych warunków pracy.

Jeśli o mniej stresującą pracę jest trudno, warto próbować się odstresowywać na własną rękę np. poprzez ćwiczenia uważności (mindfulness), które można znaleźć w internecie.

Krzysztof Kosy, psycholog biznesu, radzi znaleźć czas na psychiczny oddech, czyli chwilę w ciągu dnia na oderwanie się od pracy. Najlepiej gdy jest to stała aktywność angażująca nas emocjonalnie, na którą warto poświęcić zaplanowane, stałe chwile.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA